FEN 9: RÓŻA GUMIENNA PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Różą Gumienną, która stoczy swoją kolejną walkę dla FEN, tym razem siódmego listopada we Wrocławiu.

- Witam serdecznie Różo! Powiedz nam jak samopoczucie przed kolejną walką na FEN?
Róża Gumienna: Puki co czuję się bardzo dobrze, niecierpliwie czekam na kolejną walkę dla organizacji Fight Exclusive Night. Najważniejsze, że zdrowie dopisuje, nie złapałam żadnej infekcji, co mnie bardzo cieszy, ponieważ z reguły z tym miałam problemy. Sporo się u mnie dzieje: ciężkie treningi, po drodze do FEN 9 czeka mnie jeszcze wyjazd na Mistrzostwa Świata do Serbii, tak więc pracuję na wysokich obrotach. Jeśli chodzi o moją psychikę, mentalne przygotowanie, to również wszystko zmierza w dobrym kierunku. Każdy dzień mam bardzo precyzyjnie zaplanowany, co daje mi wewnętrzny spokój i świadomość, że nad wszystkim panuje - co bardzo lubię.

- Jak wyglądają przygotowania do tej walki, gdzie się odbywają i czy są jakieś wyjazdy?
RG: Przygotowania do walki na FEN 9 oraz MŚ rozpoczęłam na początku sierpnia i jak na razie wszystko idzie planowo. Poprzednie dwa tygodnie były dla mnie bardzo ciężkie. W tej chwili schodzę z obciążeń, ponieważ 24.10 wyjeżdżam na Mistrzostwa Świata K-1. Tam mam nadzieję stoczyć kilka dobrych amatorskich walk. Po powrocie szybka regeneracja, podtrzymanie zdolności motorycznych na odpowiednim poziomie, szlif techniczno-taktyczny i myślę, że będę dobrze przygotowana do walki na FEN 9. Cykl treningowy oparłam na treningach w dwóch klubach: w klubie Fighter Wrocław wraz z trenem Tomaszem Skrzypkiem wykonaliśmy indywidualne treningi na tarczach, natomiast treningi kondycyjne, specjalistyczne jednostki treningowe, sparingi wykonałam w klubie Puncher Wrocław, pod okiem trenera Janusza Janowskiego. Uczestniczyłam również w dwóch zgrupowania Kadry Narodowej K-1, a więc miałam możliwość trenowania z polską czołówką kickboxingu. We wrześniu stoczyłam walkę na wrocławskiej lidze, którą potraktowałam  jako start kontrolny. Przebieg walki dał mi cenne informacje zwrotne - nad czym jeszcze musiałam popracować.

- Twoją przeciwniczką będzie Katarzyna Posiadła, co możesz powiedzieć na temat tej zawodniczki?
RG: Nie miałyśmy okazji nigdy ze sobą walczyć na amatorskim ringu. Wiem, że jest utalentowaną, silną i mocno zdeterminowaną zawodniczką. Mamy podobne warunki fizyczne i z pewnością równie mocno pragniemy zwycięstwa. Co na pewno zaowocuje dobrą walką. Specjalizuję się w Muay Thai, ma dobry klincz, chociaż według przepisów K-1 nie powinno pojawić się go zbyt wiele podczas naszej walki. Dobrze łączy kombinację rękoma z nogami, co na pewno świadczy o jej dobrym poziomie technicznym. Tak jak każdego zawodnika, szanuję ją za dotychczasowe wyniki, ale zawsze wchodzę do ringu z zamiarem zwycięstwa.

- To będzie nie pierwsza twoja walka w FEN, więc powiedz nam coś o kulisach gali?
RG: Organizacja FEN dała mi szansę zaprezentowania się po raz pierwszy szerszej publiczności 6 marca bieżącego roku. Po kilku miesiącach, 7 listopada, po raz kolejny stanę w ringu w Hali Orbita, co jest dla mnie sygnałem iż zdałam „egzamin”. Współpraca z FEN jest jednym z ciekawszych momentów w mojej sportowej karierze, być może na równi ze zdobyciem w 2013 roku tytuły Mistrzyni Świata. Zarówno ja, jak i organizacja cały czas się uczymy, rozwijamy, popełniamy błędy, ale i mamy podobne cele – bycie coraz lepszym. Wszystko co dzieje się za kulisami to ciężka praca wielu osób, ale i momentami fajna zabawa – co świetnie ukazują Backstage Extreme Hobby TM. Jeśli chcecie być na bieżąco z tym co dzieje się od zaplecza gal FEN, to w imieniu EH zapraszam do śledzenia działalności ekipy na FB i YouTube.

- Masz w głowie jakiś konkretne wyzwanie, które federacja FEN mogłaby spełnić?
RG: Staram się żyć teraźniejszością. Zwłaszcza teraz, gdy czekają mnie 3 ciężkie tygodnie, w których muszę być w pełni skoncentrowana. Jednak wcześniej, kiedy mogłam sobie pozwolić na delikatne bujanie w obłokach to zamarzyły mi się wielkie walki, na najwyższym poziomie, wzbudzające wśród kibiców pozytywne emocji, z coraz lepszymi światowymi przeciwniczkami. Sporo mówi się o planach dotyczących męskich pasów federacji FEN, a dlaczego by nie pomyśleć o pierwszym kobiecym pasie?

- Dziękuję za rozmowę! Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
RG: Korzystając z okazji chciałabym pozdrowić cały klub Fighter Wrocław, Puncher Wrocław, Centrum Krakowska 98, BM Kobylin za kolejny rok wsparcia w mojej sportowej przygodzie, Extreme Hobby, Premium Food, ASAR Medical, PPUH Scorpion, rodzinie i przyjaciołom.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.