FEN 9: KERIM ABZAILOV PRZED WALKĄ

Przedstawiamy rozmowę z Kerimem Abzailovem, który na gali FEN 9 we Wrocławiu stoczy ważny pojedynek z Albertem Odzimkowskim.

- Cześć Kerim! Na początku powiedz nam jak czujesz się przed swoim kolejnym pojedynkiem i ile zostało ci kilogramów, aby wypełnić limit wagowy?
Kerim Abzailov: Witam serdecznie. Czuje się super. Jestem bardzo zmotywowany i głodny kolejnej walki, pojedynku na najwyższym poziomie. Do zrzucenia zostało mi jeszcze kilka kilogramów.

- Jak wyglądają przygotowania do tego pojedynku, miałeś jakieś wyjazdy?
KA: Obecnie trenuję i przygotowuję się w Koral Fight Tem Bytom, pod okiem trenera Roberta Korala trenuję głównie stójkę, natomiast w Bastion Tychy szlifuję swój parter. Wyjazdy też miałem, głownie co dwa tygodnia do Berkut Arrachion Olsztyn, tak aby sparować z najlepszymi zawodnikami w Polsce.

- Twoim przeciwnikiem na FEN 9 będzie Albert Odzimkowski, co wiesz na temat tego zawodnika?
KA: Albert Odzimkowski to mocny przeciwnik, bardzo nieustępliwy. Liczę na to, że oboje damy najlepsza walkę na FEN 9. Obserwowałem Alberta w poprzednich walkach i jedno mogę powiedzieć, że będzie ogień.

- Na ile walk podpisałeś kontrakt z FEN?
KA: Nie chciałbym ujawniać szczegółów mojej umowy z FEN, powiem tylko tyle, że kontrakt podpisaliśmy na sześć miesięcy.

- Zmieniłeś kategorię wagową, co było powodem?
KA: Powodem zmiany kategorii wagowej z 70kg na 77kg był problem zdrowotny. Ciało było już przemęczone tym ciągłym i drastycznym zbijaniem wagi, co wpływało na mój stan psychiczny i fizyczny. Łapałem kontuzje ścięgien i stawów przez mocne wycinanie kilogramów. Dlatego taka, a nie inna decyzja powrotu do kategorii 77kg, w której czuję się rewelacyjnie.

- W ostatniej walce zwyciężyłeś, jednak dwie wcześniejsze walki to porażki, co mogło pójść nie tak?
KA: Myślę wiele czynników złożyło się na to, że te walki przebiegły tak, a nie inaczej. W walce z Mateuszem Zawadzkim, uważam że nie było powodu przerywania walki, bo mi nic nie groziło i czekałem do końca rundy. Walka została przedłużona o sześć sekund, co udowodniliśmy organizatorowi podczas składania protestu. Protest został odrzucony, ale czego można było się spodziewać, jeśli organizatorem gali jest manager Zawadzkiego. Szkoda słów. Było minęło. A walka z Bartoszem Kurczewskim, no cóż, troszeczkę podszedłem do tego zawodnika za bardzo na luzie, i to mnie zgubiło. Może też walka inaczej by się potoczyła, jakby sędzia Bosacki zareagował na ciosy w tył głowy, które otrzymywałem. Niestety jeden z tych ciosów tak mnie zamroczył, że nie byłem w stanie dalej kontynuować walki. Teraz jestem mądrzejszy, każda porażka uczy mnie czegoś nowego i będę starał się nie popełnić już takich błędów.

- Dziękuję za rozmowę! Jeżeli chcesz komuś podziękować lub kogoś pozdrowić, to proszę bardzo.
KA: Dziękuje wszystkim za pomoc w przygotowaniach! Dziękuje firmie Professional Fighter za super sprzęt do treningów. Zięba Clinic Katowice za opiekę zdrowotną! Restauracji Umami Sushi, Firmie MTLASCO. Trenerom i zawodnikom z klubów Koral Fight Tym Bytom, Berkut Arrachion Olsztyn, Bastion Tychy oraz mojemu menedżerowi. Bardzo dziękuje kibicom i zapraszam już 7. listopada na FEN 9 do Wrocławia! Będzie się działo!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.