FEN 10: ALEKSANDER RYCHLIK PRZED GALĄ

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2016-01-07

Przedstawiamy rozmowę z kolejnym utalentowanym zawodnikiem, który już w sobotę zadebiutuje w federacji FEN, na jubileuszowej dziesiątej gali w Lubine. Aleksander Rychlik ma ma na swoim koncie cenne zwycięstwa na naszym rynku.

- Cześć Aleksander , powiedz nam na początek jak się czujesz przed zbliżającą się walką?
Aleksander Rychlik: Witam. Czuję  się dobrze. Przygotowania przebiegły prawidłowo. Sam jestem zdziwiony, jak dobrą formę udało mi się przygotować, mimo mało sprzyjającego okresu, jakim są święta. Chyba nigdy nie czułem się lepiej przed walką i jestem gotowy na 9 stycznia.

- Wiemy, że wystąpisz na FEN 10, kiedy dowiedziałeś się o pojedynku z Pawłem Hadasiem?
AR: Rozmowy z FEN trwały od  początku grudnia, więc wtedy też poznałem nazwisko przeciwnika.

- Co możesz powiedzieć na temat najbliższego przeciwnika?
AR: Szczerze mówiąc, skupiam się głównie na swoim planie i swoich umiejętnościach. Widziałem walki przeciwnika, wyciągnąłem z nich wnioski, ale najważniejsze jest dla mnie to, co sam chcę zaprezentować w walce.

- W styczniu miałeś zawalczyć na TFL 8, wybrałeś jednak galę FEN, co cię przekonało?
AR: FEN to absolutna czołówka wśród polskich organizacji, w związku z czym wybór był dla mnie oczywisty.

- W roku 2015 wystąpiłeś dwa razy i odnotowałeś ważne zwycięstwa. Chciałbym, abyś je podsumował.
AR: Walki w 2015 wspominam dobrze. Były to dla mnie cenne doświadczenia, zarówno jeśli chodzi o przygotowania, zbijanie wagi, jak i samą walkę.  Wydaje mi się, że te doświadczenia pozwalają mi czuć się w walce coraz swobodniej i prowadzić walkę bardziej taktycznie.

- Widzieliśmy cię także na gali ACB. Czy były sygnały i plany co do kolejnej walki?
AR: Propozycji walk z różnych stron było wiele, ale teraz koncentruję się na galach FEN.

- Dziękuję za rozmowę, jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
AR: Bardzo dziękuję mojej dziewczynie Kasi, za wsparcie każdego dnia, kolegom z klubu WCA za wspólne przygotowania oraz trenerowi Joczowi, za zaangażowanie w moje treningi. Dzięki i pozdrawiam!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida