KSW 34: SZYMON BAJOR PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Szymonem Bajorem, który już piątego marca stoczy swoją trzecią walkę dla federacji KSW. Tym razem stanie do ważnego pojedynku z niepokonanym do tej pory Jędrzejem Maćkowiakiem, co zapowiada ciekawą 'bitkę'.

- Cześć Szymon. Powiedz na początek jak samopoczucie przed kolejną walką dla KSW?
Szymon Bajor: Witam was redaktorów oraz wszystkich czytelników portalu Sporty-Walki Org. Samopoczucie dopisuje. W marcu będzie dokładnie rok bez walki, więc ciężko tutaj jest o słabe samopoczucie.

- Powiedz nam jak wyglądają twoje przygotowania do tej walki, zaplanowałeś jakieś wyjazdy?
SB: Do końca stycznia jestem na miejscu w Rzeszowie. Trenuję w rzeszowskich klubach, a w szczególności w Spartakusie. Skupiam się na samej technice. Staram się dopracować na 100% wybrane techniki przez mojego trenera Krzysztofa Bańkowskiego. Luty będzie wyjazdowy. W planach mam wyjazdy na sparingi po kraju. W Rzeszowie jest ciężko o ciężkich wszechstronnych sparingpartnerów. Razem z trenerem uważamy, że takich wyjazdów musimy jak najwięcej zrealizować.

- Twoim przeciwnikiem będzie Jędrzej Maćkowiak, co możesz powiedzieć na temat tego zawodnika?
SB: Jędrzej Maćkowiak przede wszystkim jest młodym i świetnie zapowiadającym się zawodnikiem mojej kategorii. Na scenie MMA nie ma dużego doświadczenia, ale w klubie ma dużo świetnych ciężkich sparingpartnerów, którzy często walczą, a Jędrzej im pomaga. Więc jego krótkie doświadczenie w zawodowym MMA nie będzie odgrywało żadnego znaczenia.

- W poprzednim roku walczyłeś tylko jeden raz, co było tego powodem?
SB: Po walce z Michałem zdecydowaliśmy z Trenerem o dłuższej przerwie. Planowaliśmy powrót na jesień, zimę, ale jak wiemy, życie pisze różne scenariusze i tak właśnie było w moim przypadku.

- We wspomnianej ostatniej walce przegrałeś z Michałem Włodarkiem, jednak trzeba ci oddać, że dałeś świetną walkę. Jak myślisz, czego zabrakło?
SB: Zabrakło mi zdecydowania i trochę pewności siebie. 5 marca do oktagonu KSW wejdzie inny Szymon Bajor. Świetna walka? przegrałem więc jakby nie wyglądała, dla mnie świetna nie była. Do Poznania pojechałem wygrać, a nie ładnie przegrać, dla mnie liczy się wynik. Może kiedyś dojdzie do rewanżu z Michałem, kto wie. Jak już mówiłem, życie pisze różne scenariusze.

- Widzieliśmy cię także poza granicami kraju, w Rosji czy Niemczech. Dostajesz stamtąd oferty? Czy w tym roku będziesz chciał stoczyć zdecydowanie więcej walk?
SB: Propozycji nie brakuje, ale skupiamy się na konkretnych ofertach. Na jednej gali w zeszłym roku miałem zastąpić kontuzjowanego Jacka Czajczyńskiego. Do walki jednak nie doszło, nie z mojej winy, dowiedziałem się o tym na 3 dni przed galą. W 2016 roku chciałbym stoczyć przynajmniej trzy walki. Rok 2015 nie był dla mnie udany. Zrobiłem krok w tył, żeby teraz zrobić dwa kroki w przód.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
SB: Również dziękuje za rozmowę. Chciałbym podziękować za to że jesteście ze mną na dobre i na złe, a w szczególności firmie ANIMUSZ, POUNDOUT, MK-MED, RS-SERVICE. Pozdrawiam wszystkich czytelników portalu Sporty-Walki.Org

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.