FEN 11: MARIAN ZIÓŁKOWSKI PRZED WALKĄ

Przedstawiamy rozmowę z Marianem Ziółkowskim, utalentowanym zawodnikiem kategorii lekkiej, który stanie do ważnej walki na gali FEN 11, na której zmierzy się z Romanem Szymańskim o pas federacji. Podopieczny Mirosława Oknińskiego będzie chciał zdobyć drugi ważny tytuł, po tym jak wywalczył trofeum Profesjonalnej Ligi MMA.

- Cześć Marian. Powiedz nam na początek, jak się czujesz przed zbliżającą się walką?
Marian Ziółkowski: Cześć, czuję się bardzo dobrze. Nie mam żadnej kontuzji, ani poważnego urazu.

- Jak wiemy niedawno, bo w poprzedni weekend, obroniłeś pas mistrzowski PLMMA. Jak możesz podsumować ten start i czy jesteś mocno pobijany po tej walce?
MZ: Udało mi się obronić pas i nie odnieść właściwie żadnej szkody fizycznej, więc wszystko potoczyło się po mojej myśli. Pojedynek trwał trzy rundy i nie dałem sobie zrobić krzywdy podczas ich trwania/ Kontrolowałem przebieg całej walki.

- Mówiłeś, że do poprzedniej walki miałeś słabe przygotowania, czym to było spowodowane?. Co masz zamiar zrobić, aby do walki na FEN przygotować się dobrze, bo walka będzie chyba dla ciebie bardzo ważna?
MZ: Tuż po zdobyciu pasa, gdy wróciłem na salę treningową, pewien sparingpartner złamał mi nos i wykluczyło mnie to na miesiąc. Zdążyłem zrobić kilka treningów z moim trenerem Mirosławem Oknińskim, ale były to treningi poświęcone głównie taktyce. Przed pojedynkiem na FEN będę bardzo dużo trenował i omijał oszołomów na sali treningowej.

- W zeszłym roku stoczyłeś cztery pojedynki. Poproszę abyś je podsumował.
MZ: Z mojej perspektywy był to bardzo bogaty rok pod względem liczby pojedynków, które stoczyłem. Udało mi się bez większych problemów je wygrać, co oczywiście bardzo mnie cieszy. Najtrudniejszy bój stoczyłem na początku poprzedniego roku z Bartkiem Kurczewskim, który skończył się decyzją na moją korzyść, a następne pojedynki udało mi się wygrać przed czasem.

- Trzeba dodać, że to bardzo szybkie tempo. Czy w tym roku będzie podobnie, czy jednak będziesz chciał stoczyć mniej tych pojedynków?
MZ: Myślę że cztery pojedynki w roku to odpowiednie dla mnie tempo. Wiadomym jest, że zależy to od wielu czynników, takich jak urazy czy umiejętności kolejnych przeciwników, ale gdyby wszystko dobrze się układało, mógłbym bić się nawet pięć razy w roku.

- Twoim najbliższym pojedynkiem będzie starcie z Romanem Szymańskim, co możesz powiedzieć o nim. Oglądałeś jego ostatni, emocjonujący pojedynek z Adamem Golonkiewiczem?
MZ: Oczywiście oglądałem walkę Romana z Adamem. Była to świetna walka, w której niełatwo można było wskazać zwycięzcę. Jeśli chodzi o Romana, to uważam go za bardzo dobrego zawodnika, którego kojarzyłem już od dawna, chociażby z zawodów grapplingowych.

- Na wspomnianej gali wystąpi także Marcin Naruszczka, zawodnik z twojego klubu. Czy to duży dla ciebie pozytyw, bo na pewno start wspólny z kolegą robi różnicę?
MZ: Prawdę mówiąc nie robi mi to specjalnej różnicy, czy będzie się bił ktokolwiek inny z mojego klubu na tej samej gali. Wiadomym jest, że będę trzymał kciuki za Marcina, ale nie szukałbym w tym jakichś pozytywów.

- Do gali jeszcze pozostało trochę czasu, powiedz czy poza klub Poland Top Team będziesz gdzieś wyjeżdżał i nad czym teraz się skupiasz na treningu?
MZ: Główną osobą przygotowującą mnie do walki jest oczywiście Mirosław Okniński, z którym będę trenował w Nastula Okniński team. Mam bardzo dobry klub, z dobrymi zawodnikami, więc myślę, że skupie się na treningach właśnie tam. Poza tym będę przygotowywał się jak zwykle z Pawłem Mistewiczem i Krzyśkiem Gutowskim.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
MZ: Dziękuje mojemu trenerowi Mirosławowi Oknińskiemu, Pawłowi Nastuli, a także Pawłowi Mistewiczowi, Krzyśkowi Gutowskiemu. Poza tym dziękuję moim przyjaciołom, Asi Rogulskiej, Karolowi Muchowskiemu, Mateuszowi Słotwińskiemu i pozdrawiam dziewczynę, która ma duży wpływ na moje życie. Podziękowania także dla firmy Fit Meal, z którą nawiązuję współpracę i serwisowi sporty-walki.org.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 Autor komentarza: gegard
Data: 20-01-2016 11:30:37 
Marian trzymam kciuki. Jedziesz z nim, pokaż kto jest mistrzem
Kolega z maty
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.