ACB 29: DAMIAN SZMIGIELSKI PRZED WALKĄ

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2016-01-27

Przedstawiamy rozmowę z Damianem Szmigielskim, czołowym zawodnikiem kategorii koguciej. Zawodnik Gracie Barra Łódź wystąpi na gali Absolute Championship Berkut 29, już szóstego lutego w Warszawie zmierzy się z Alexandrem Pletenko.

- Cześć Damian. Powiedz na początek jak samopoczucie przed zbliżającą się walką?
Damian Szmigielski: Bardzo dobrze, jak na razie cały okres przygotowawczy idzie po naszej myśli. Mam wrażenie, że w ostatnim czasie zrobiłem duży postęp, co przełoży się na walkę.

- Zadebiutujesz w federacji Absolute Championship Berkut, jak wygląda twój kontrakt z tą organizacją?
DS: Kontrakt jest podpisany na kilka walk.

- Powiedz nam coś o przygotowaniach do tej walki. Czy poza klubem miałeś jakieś wyjazdy i nad czym się skupiłeś w treningach do tej walki?
DS: Przygotowywałem się standardowo w Gracie Barra Łódź. Plan jak zawsze polegał na wypracowaniu wytrzymałości, ustaleniu planu na walkę oraz sparingach. Pracowałem też dużo nad umiejętnościami walki w stójce, ponieważ w ostatniej walce miałem możliwość znokautowania przeciwnika, lecz zabrakło u mnie spokoju i zimnej krwi by to wykończyć.

- Twoim przeciwnikiem będzie Ukrainiec Alexander Pletenko, co możesz powiedzieć na temat tego zawodnika? Oglądałeś jakieś jego walki?
DS: Oglądałem jego ostatnią walkę. Myślę, że jest jednopłaszczyznowym przeciwnikiem, będzie próbował mnie sprowadzać.

- W poprzednim roku tylko raz startowałeś, powiedz co było tego powodem?
DS: Po ostatniej walce akurat był okres wakacyjny, później mieliśmy przenosiny siedziby klubu i na końcu trochę sam miałem kilka mniejszych problemów, a nie chciałem brać żadnej walki, do której nie mógłbym się przygotować w 100%.

- Pod koniec drugiej rundy, w walce wieczoru Slugfest 4, poddałeś Dawida Pasternaka. Powiedz nam coś więcej o tym starciu?
DS: Tak jak w poprzednim pytaniu czułem, że miałem co najmniej dwie okazje zakończyć walkę przed czasem przez nokaut, ale zbyt mocno się wtedy podpalałem, wpadałem serią niecelnych ciosów, po której następował klincz, Dawid wracał do siebie i pracę trzeba było zaczynać od nowa. Co do poddania to pamiętam, że zostało niewiele czasu do końca rundy, więc postanowiłem włożyć całą siłę w duszenie, by skończyć przed czasem.

- Jak wiemy kontrakt z ACB oznacza też walki za granicą. Myślisz, że jesteś gotowy, bo walka w innym kraju to także dodatkowy duży stres?
DS: Trudno mi powiedzieć, bo jeszcze nie walczyłem za granicą, ale wydaję mi się, że nie ma to większego znaczenia, walka to walka i ostatecznie spotykamy się na neutralnym polu, w oktagonie.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
DS: Pozdrawiam rodzinę, znajomych, którzy trzymają za mnie kciuki, wariatów z Gracie Barra Łódź, z którymi ciśniemy cały czas do przodu oraz dziękuje bardzo za wsparcie siłowni Body-Line Łódź oraz studio tatuażu Toxic tattoo.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida