BAMMA 25: MARCIN PROSTKO PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Marcinem Prostko, naszym reprezentantem walczącym na Wyspach. Polak stoczy swoją drugą walkę dla największej federacji w Wielkiej Brytanii BAMMA, już czternastego maja na 25 edycji. 'Mad Boy' w swoich pierwszych czterech walkach wygrywał przed czasem, raz stając do decyzji sędziów, i tylko raz walcząc poza organizacją CSFC. Po ważnych wygranych Prostko zadebiutował na BAMMA 23, po decyzji sędziów przegrał pierwszy raz w karierze, z solidnym Billem Beaumontem.

- Cześć Marcin. Na początwk powiedz jak samopoczucie przed następną walką?
Marcin Prostko: Witam serdecznie was i wszystkich fanów MMA. Przed pojedynkiem z Mattem Hallamem czuję się świetnie, jest to mocny zawodnik i dobrze rozpoznawalny w UK, szczerze mówiąc nie mogę doczekać się tego pojedynku. Będę miał okazję pokazać swoje umiejętności na największej gali w Anglii, jaką jest federacja BAMMA.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższego startu?
MP: Przygotowania do tego pojedynku zacząłem już pełną parą. Przygotowuję się w swoim klubie Asw-Manchester, a także dołożyłem do tego intensywne ćwiczenia siłowe. Z dnia na dzień czuję progres, nie mogę doczekać się wejścia do tego oktagonu.

- Twoim przeciwnikiem będzie mocno bijący Matt Hallam, ma on za sobą dłuższą przerwę. Co udało ci się dowiedzieć na jego temat?
MP: Matta Hallama walki już widziałem, gdy zaczynałem amatorską karierę. Obserwowałem go gdyż wiedziałem, że walczy on w mojej wadze, w dywizji średniej. Wiedziałem, że mogę kiedyś się z nim zmierzyć. Jest on zawodnikiem stójkowym, co jak najbardziej mi odpowiada. Miał on długą przerwę, więc liczę się z tym, że będzie lepszy niż na walkach, które widziałem na YouTube.

- Na ile walk masz podpisany kontrakt z BAMMA?
MP: Teraz mam walkę z Mattem i to ona zweryfikuje moją dalszą przyszłość w BAMMA. W mojej głowie jest tylko jedno, 'Mad Boy' musi pokonać 'Farmer Boya'. I do tego będę z całą pewnością dążył.

- BAMMA jest największą organizacją w Wielkiej Brytanii. Miałeś już w niej debiut, więc na razie przejdźmy do kulisów gali, powiedz coś o nich.
MP: Jeżeli chodzi o sama oprawę gali, jestem pod wrażeniem. Wcześniej walczyłem bardziej na lokalnych galach. BAMMA to zdecydowanie wyższy poziom, chcę pokonać Matta i rozwinąć skrzydła w tej federacji.

- W ostatniej walce przegrałeś z Billem Beaumontem, co poszło nie tak?
MP: W ostatniej walce mój pojedynek był w kategorii wagowej o limicie do 80kg catchweight, gdyż planowałem zejść niżej do wagi półśredniej. W dalszym ciągu mojej kariery, niestety moje ciało nie jest przystosowane do tak niskiej wagi, myślę że to było powodem, iż na początku walki brakowało mi energii. I przegrałem ten pojedynek, dlatego zdecydowaliśmy razem z trenerem, że wrócę do swojej pierwotnej kategorii 84kg, w której czuję się świetnie.

- W swoim dorobku masz także cztery inne pojedynki, przedstaw je naszym czytelnikom.
MP: Przez pierwsze cztery pojedynki bylem niepokonany. Pro debiut wygrałem w 1 rundzie przez poddanie, a wywodzę się ze stójki. To dało mi dużo wiary w siebie, wiary w rozwój mojej kariery. Dwa następne pojedynki wygrałem przez TKO w pierwszej i drugiej rundzie. Ostatnia moja wygrana walka była o pas lokalnej federacji CSFC, tej samej, na której zacząłem amatorska karierę. Zacząłem swoją przygodę w zawodowym MMA właśnie tu, w Wielkiej Brytanii. Moim celem było dostać się do BAMMA, zdobyć tytuł mistrzowski i pójść dalej, gdzie chcą bić się najlepsi, czyli w UFC.

- Wszystkie walki odnotowałeś na Wyspach, a chciałbyś zawalczyć w Polsce?
MP: Oczywiście, że walka w Polsce przed naszą publicznością jest marzeniem każdego Polaka, jak i moim. Lecz na razie skupiam się na BAMMA. Chcę zadomowić się tam na dobre i oczywiście realizować swój cel, jak już wcześniej powiedziałem - UFC.

- Dzięki za rozmowę. Jeżeli chcesz komuś podziękować lub kogoś pozdrowić to proszę bardzo.
MP: Chciałbym podziękować wszystkim czytelnikom Sporty-Walki.ORG, także ludziom, którzy poświecili czas na przeczytanie wywiadu ze mną. Dziękuję moim wszystkim fanom, którzy we mnie wierzą, przyjeżdżają na moje walki i dopingują mnie, więc to zwycięstwo będzie dla nich! Oczywiście dziękuję też całemu teamowi Heavy Duty Fight Menagment, za wspaniale zajęcie się moją karierą. Trenerowi Darren Morris, wszystkim chłopakom z klubu Asw-Manchester, którzy poświęcają swój czas, abym wygrał najbliższą walkę na BAMMA 25.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.