MARTYNA CZECH O OSTATNIEJ WALCE I NIE TYLKO

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2016-04-06

Przedstawiamy rozmowę z Martyną Czech, utalentowaną naszą reprezentantką. Zawodniczka Szkoły Walki Drwala nie tak dawno stoczyła swoją drugą walkę zawodową, remisując na wyjeździe, na gali KOK z solidną Julią Stoliarenko. Przypomnijmy, był to powrót Martyny do startów w zawodowym MMA, po pierwszej walce w roku 2013, kiedy to po jednogłośnej decyzji sędziów pokonała Izabelę Badurek.

- Cześć Martyna. Na początek powiedz jak się czujesz po ostatnim pojedynku, obyło się bez większych kontuzji?
Martyna Czech: Czuję się dobrze, z wyjątkiem kilku siniaków nic mi nie dolega.

- Zremisowałaś z zawodniczką publiczności Julią Stoliarenko, nie mieliśmy możliwości oglądać tej walki, więc chciałbym, abyś nam opisała jak ona wyglądała.
MC: W pierwszej rundzie na początku dobrze uderzałam prostymi celnymi ciosami, potem popełniłam kilka błędów, dostałam kilka ciosów, zwolniłam. W drugiej rundzie były wyrównane wymiany w stójce, publiczność kibicowała przeciwniczce, ona ruszyła na mnie, udało mi się znów kilka trafień, sprowadziłam walkę do parteru, skontrowałam balachę przeciwniczki, zadając kilka ciosów. Podczas próby wejścia za plecy, wstałam na nogi, chcąc wyprowadzić cios, ale usłyszałam gong końcowy. Szykując się na trzecią rundę, patrzę że sędzia wzywa nas do werdyktu, więc wyłonili zwycięzcę, po czym zobaczyłam remis.

- Jak podobała ci się organizacja King Of Kings? Czy masz z nimi podpisany kontrakt na więcej pojedynków?
MC: KOK to największa jak do tej pory organizacja, na której walczyłam, zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Nie mam podpisanego z nimi kontraktu.

- Jesteś zainteresowana rewanżem z Stoliarenko, bo po remisie na pewno będzie budować się taka możliwość?
MC: Wezmę takie propozycje, jakie będą dla mnie najlepsze.

- Jakie kolejne plany, ile chciałabyś stoczyć walk w tym roku?
MC: Plany na dalsze trenowanie i zobaczymy co życie przyniesie, ale zostałam dostrzeżona. Już było kilka telefonów, nic konkretnego na ten moment.

- Powiedz coś może o ofertach walk, czy dostawałaś w ostatnim czasie jakieś ciekawe?
MC: Do walki na gali KOK były oferty, ale bardzo słabe finansowo, niepewne, rezygnowały przeciwniczki, i tak naprawdę ta walka była jedyną konkretną propozycją, która nadeszła do tej pory.

- Jak bardzo cieszy cię wyjazd do Jackson Wink. Co planujesz tam robić?
MC: No cieszy bardzo, nigdy nie byłam za Oceanem. Dodatkowo będę miała okazję na własnej skórze poczuć siłę zawodników z USA, to ogromne doświadczenie, które da mi wiele spostrzeżeń, doświadczenia. Zobaczę na własne oczy jak trenuje się w jednym z najlepszych klubów MMA na świecie! Plany są takie, oby w 100% chłonąć tamtejszy trening, poczuć jak wpływa na mnie jako zawodnika, a po powrocie sprawdzić co z tego wyjazdu można wykorzystać, aby ulepszyć swoją rutynę treningową.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida