KSW 35: ROBERT RADOMSKI PRZED WALKĄ

Przedstawiamy rozmowę z Robertem Radomskim, który swoją kolejną walkę stoczy pod koniec maja, na KSW 35, w ciekawym starciu z Rafałem Moksem. Robert po cennym zwycięstwie nad Arkadiuszem Żabą, wrócił do KSW na 25 edycji, lecz zdecydowanie nie miał szczęścia, na deskach miał już Rafała Błachutę, ale ten ostatecznie wykazał spokój i w fenomenalny sposób poddał rywala trójkątem nogami, połączonym z kimurą. Po tej walce Radomski udanie wrócił na KSW 29, po ciężkiej walce pokonał na punkty Mateusza Piskorza. Po dwóch latach przerwy Radomski wraca po tym, jak z pojedynków wykluczyła go kontuzja.

- Cześć Robert. Jak samopoczucie przed walką, bo przerwę miałeś dłuższą?
Robert Radomski: Witam. Samopoczucie jest dobre. Po tak długiej przerwie czuję ogromny głód walki, więc nie mogę się doczekać 27 maja.

- Jak będą wyglądały przygotowania do tej walki?
RR: Przygotowania będą się różniły znacznie od wszystkich poprzednich, ponieważ zmieniłem klub na Spartan Chorzów, do tego w międzyczasie stójkę zacząłem trenować w Paco Katowice. Zmiany są spore, jedynie zapasy pozostały bez zmian, trenuję z Krzysiem Grandą. Przygotowanie fizyczne odbywa się pod okiem Sławka Lasewicza.

- Twoim przeciwnikiem będzie Rafał Moks, co wiesz na jego temat?
RR: Rafał jest doświadczonym zawodnikiem, a co wiem na jego temat, chyba to co wszyscy, bardzo dobry parterowiec.

- Można powiedzieć, że będzie to twoje jedno z największych wyzwań?
RR: Na pewno mam wiele do zyskania w tej walce, ponieważ Rafał jest o wiele bardziej medialną postacią ode mnie, i wyżej ustawioną w drabince KSW. Ale czy sportowo będzie to moje największe wyzwanie, uważam, że nie.

- Wiemy, że zmieniłeś klub. Co było powodem odejścia z Silesian Fight Club?
RR: Ten temat zostawiłem już jakiś czas za sobą, więc nie chcę już wracać do tego.

- Miałeś także w jednych z przygotowań wyjazd i trenowałeś wtedy z Attilą Veghiem. Będziesz może chciał z tego jeszcze raz skorzystać i tym razem?
RR: W zasadzie to już dwa razy trenowałem z Atillą w Bratysławie, ale w tych przygotowaniach nie planuję wyjazdu do Bratysławy.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować proszę bardzo.
RR: Chciałem podziękować Spartan Chorzów i Paco Katowice oraz trenerom z tych klubów, jak również chłopakom, którzy mi pomagają i będą pomagać w tych przygotowaniach, Krzysiowi Granda za treningi zapaśnicze i Sławkowi Lasewiczowi, za przygotowanie fizyczne oraz oczywiście wszystkim firmom i osobą, które mnie wspierają i pomagają: Zięba Clinic, Athletic Food, Vega Sport, Rafał Dmochowski Bad Haus, Mateusz Teodorczuk. Dziękuję jak zwykle mojej żonie Edycie, która jak zawsze w przygotowaniach znosi moje humorki.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.