UFC ON FOX 20: GEORGE SULLIVAN PRZED GALĄ

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2016-04-21

Przedstawiamy rozmowę z George Sullivanem, który dwudziestego trzeciego lipca stoczy swoją piątą walkę dla największej federacji na świecie. Amerykanin wystąpi na UFC on FOX 20, zmierzy się z Hectorem Urbiną. Zawodnik z New Jersey po sześciu zwycięstwach w federacji CFFC podpisał kontrakt z UFC. Dwie pierwsze walki Wygrał, po jednogłośnej decyzji sędziów z Mike Rhodesem i po nokaucie w drugiej rundzie z Igorem Araujo. Kolejne walki Sullivana szły nie pomyśli, przegrywał przed czasem z Timem Meansem i Alexandrem Yakovlevem. W tym czasie też po decyzji sędziów pokonał Dominica Watersa.

- Cześć George. Jak się czujesz przed najbliższą walką?
George Sullivan: Czuję się świetnie, chciałbym już wyjść do klatki, ale nic nie mogę na to poradzić, że muszę czekać. Jestem w treningu, planuję kolejny obóz w górach.

- Jak wyglądają przygotowania do tej walki?
GS: Do tej walki mocno przygotowuje się boksersko oraz zapaśniczo, dzięki czemu mam jeszcze mocniejsze ręce. Nie jest już jak wcześniej, bo w ostatniej walce zostałem złapany i kompletnie nie istniałem. Aby to się nie powtórzyło, mam zamiar udać się do Roufusport i trenować z tymi facetami.

- Twoim przeciwnikiem będzie Hector Urbina, co wiesz na jego temat?
GS: Wiem, że ma dobre BJJ i lubi wchodzić w wymiany. Można go nazwać dzikim puncherem, który z różnych kątów atakuje. Ogólnie jest to dobry fighter.

- Ostatnia walka to porażka z fighterem z Rosji. Co poszło nie tak?
GS: Zostałem złapany. To moja wina, że robił on ze mną co chciał. Od tego momentu patrzę co robię. Muszę coś zmienić i słuchać narożnika, w tym trenera, bo zawsze daje mądre rady, a ja nie wsłuchiwałem się i robiłem swoje.

- Jakie masz wstępne plany na ten rok?
GS: W tym roku chcę na pewno skupić się i poprawić swoje uderzenie, aby po prostu lepiej zachowywać się w klatce. Nie jesteśmy już tak oszczędni, prowadzimy dużo więcej sparingów, i to pomaga. W tygodniu robimy 3-4 i teraz czuję się zdecydowanie lepiej. W tym roku planuję zawalczyć trzy razy, więc nadszedł czas na zwycięstwa.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida