FEN 12: ZAKARIA BAITAR PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Zakarią Baitarem, jednym z wielkich talentów zagranicznych, pozyskanych przez FEN. W swojej trzeciej walce dla Fight Exclusive Night, stoczy on rewanż z Pawłem Biszczakiem, lecz tym razem już o tytuł mistrzowski federacji. Już ich pierwszy pojedynek był bardzo efektowny, Baitar przegrał na punkty, i od tego czasu ciągle wygrywa.

Zakaria Baitar ma 27 lat i reprezentuje belgijski klub Celtix Team. Pochodzi z Maroka, ale właśnie w Belgii zaczynał swoją karierę i tam stał się jednym z najlepszych zawodników nie tylko Belgii, ale wszystkich krajów Beneluksu. W Polsce debiutował na gali FEN 6 we Wrocławiu, po świetnej walce uległ na punkty mistrzowi świata Pawłowi Biszczakowi. Później na gali FEN 7 Real Combat w Bydgoszczy, pokonał Łukasza Rambalskiego. W ubiegłym roku stoczył jeszcze kilka dobrych walk, m.in. w maju, w ćwierćfinale Tatneft Cup 2015 nie dał szans Serbowi Ljubo Jaloviemu, a w listopadzie na gali ACB odniósł szybkie zwycięstwo nad Rosjaninem Aleksandrem Stetsurenko. Wygrał wtedy przez techniczny nokaut w pierwszej minucie walki. W kickboxingu odniósł już 24 zwycięstwa, doznał 4 porażek i raz zremisował swoją walkę.

Cześć Zakaria. Jak się czujesz przed kolejną walką w Polsce?
Zakaria Baitar: Czuję bardzo duży głód walki i czekam na zbliżające się wydarzenie. Dam polskim kibicom dobrą walkę.

- Jak wyglądają przygotowania do tej walki?
ZB: Przygotowania do tego boju będą dobre, mamy jeszcze kilka tygodni do wykorzystania i to sprawia, że będzie bardzo dobrze.

- Staniesz do rewanżu z Pawłem Biszczakiem, do tego starcia dążyłeś?
ZB: Jasne, chciałem go bezpośrednio już po pierwszej walce, bo wiedziałem, że nie byłem gotowy w 100% w pierwszej walce.

- Na ile walk podpisałeś nowy kontrakt z FEN i czym jest on dla ciebie?
ZB: Jestem zadowolony z tej umowy i nie mogę się już doczekać kolejnej walki w FEN. Mogę nawet walczyć w MMA dla tej federacji.

- Masz już za sobą walki w Polsce, jak ci się podobało i co możesz powiedzieć o samej federacji FEN?
ZB: Szanuję bardzo organizatorów, ponieważ widzą mój potencjał i wierzą w to, co mogę pokazać. Chcę im oddać to, co im się należy, czyli daję z siebie jak najwięcej.

- Po kolejnej walce, możemy liczyć na to, że jeszcze do nas wrócisz?
ZB: Po walce w Bydgoszczy czuję się głodny, i jeszcze bardziej głodny walki w Polsce. Jestem dobrze przygotowany i to jest świetne, ponieważ jeżeli jestem w formie, mogę wygrać z każdym, którego mi zaproponują, aby stanął na przeciwko mnie.

- Co chciałbyś przekazać polskim kibicom oraz samemu Pawłowi Biszczakowi?
ZB: Dla kibiców przekazuję, że wrócę do Wrocławia lepiej przygotowany niż w ubiegłym roku. Na Biszczaka jestem gotowy, nie mogę się z nim doczekać kolejnej walki.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.