FEN 12: MATEUSZ STRZELCZYK PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Mateuszem Strzelczykiem, który już dwudziestego maja zadebiutuje w solidnej federacji FEN, w starciu z zawodnikiem publiczności Jakubem Boczkiem. Mateusz karierę w MMA rozpoczął w 2010 roku, pod okiem byłego mistrza KSW Krzysztofa Kułaka. Walczył na wielu polskich i zagranicznych galach, jak Fighters Arena, ACB czy KSW. Noszący przydomek 'Pająk' zawodnik, jest obecnie podopiecznym trenera Roberta Jocza. Na zawodowej arenie wygrał siedem walk, pięć razy schodził pokonany, a raz zremisował.

- Cześć Mateusz. Powiedz na początek jak samopoczucie przed kolejną walką?
MS: Witam, samopoczucie bardzo dobre, nie mogę się doczekać nadchodzącej walki.

- Zawalczysz na FEN 12, czym jest dla ciebie kontrakt z tą organizacją?
MS: Kontrakt z FEN jest dla mnie ważny, ponieważ jest to bardzo dobra organizacja i cały czas idzie do przodu. Chciałbym się pokazać jak najlepiej w tej walce.

- Jak wyglądają przygotowania do tej walki?
MS: Przygotowania idą bardzo dobrze, trenuję z Piotrem Zyzikiem, który przygotowuje mnie boksersko. Norbert Anzorge dokłada do mojego arsenału kopnięcia, no i trenuję w Wardodgs Lubliniec, gdzie chłopaki pomagają mi jak najlepiej potrafią.

- Twoim przeciwnikiem będzie Jakub Boczek, co wiesz na jego temat?
MS: Jakub jest to doświadczony zawodnik, z bardzo dobrym partem. Trenuje ciężko z tego co słyszałem, więc mam nadzieję, że damy dobrą walkę.

- W poprzednim roku zaliczyłeś też walkę zagranicą. Dostawałeś już jakieś ciekawe propozycje zagraniczne?
MS: Zgadza się, walczyłem w Belgii, lecz nie poszło tak, jakbym tego chciał. Na razie nic ciekawego nie dostałem.

- W ostatniej walce zdobyłeś pas PLMMA. Powiedz ile znaczy dla ciebie to trofeum oraz jak wyglądał ten pojedynek z twojej perspektywy?
MS: Zdobyłem pas PLMMA i ogólnie ta walka była dla mnie ważna. Tym bardziej, że dawno nic nie wygrałem, a do tego jeszcze na szali był cenny pas. Fajna sprawa wygrać i przy okazji zdobyć tytuł. Walka poszła po mojej myśli, chociaż wiem, że to nie był ciekawy pojedynek. Mimo wszystko i tak jestem zadowolony, bo to była ogólnie śmieszna sytuacja (śmiech).

- Artur Kamiński domaga się wyczekiwanej walki o pas PLMMA, jak ty się na to zapatrujesz?
MS: Pewnie, ja jestem bardzo chętny. Mam nadzieje, że w tym roku zawalczymy. Informacja dla Artura, nie boje się walki z tobą (śmiech).

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
MS: Pewnie, że chciałbym podziękować. Dziękuję Piotrkowi Zyzikowi, za czas i chęci, które wkłada w treningi ze mną. Norbertowi Anzorge za pomoc w treningach i nie tylko, całej ekipie Wardogs Lubliniec, MMA Pajeczno, dla Maćka Pilsniaka, dla Ewy Hyry za prowadzenie mojej diety. Dla dziewczyny i przyjaciół, którzy wytrzymują ze mną psychicznie. Także dziękuję za wywiad i Pozdrawiam!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.