FEN 12: JAKUB BOCZEK PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z ciekawym Jakubem Boczkiem, który przed własną publicznością stoczy ważną walkę na FEN 12, w starciu z solidnym Mateuszem Strzelczykiem. Boczek to bardzo doświadczony zawodnik, który pierwszą walkę toczył już w 2008 roku, ze znanym Borysem Mańkowskim. Karierę rozpoczął w Opolu, pod okiem Damiana Grabowskiego. Na zawodowej arenie wygrał 6 walk, 4 razy schodził pokonany i raz zremisował swój pojedynek.

- Cześć Jakub. Jak samopoczucie przed zbliżającą się walką?
JB: Witam, samopoczucie ok. Obyło się jak na razie bez większych kontuzji, został miesiąc, więc nie mogę się doczekać walki.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższej walki?
JB: Przygotowuje się w klubie Boi Team we Wrocławiu oraz część przygotowań mam u siebie, w klubie FightLab Wrocław, a także dużo pracuję sam nad wydolnością. Z powodu pracy zawodowej raczej nie będę nigdzie wyjeżdżać. Forma z dnia na dzień jest coraz lepsza.

- Twoim przeciwnikiem będzie Mateusz Strzelczyk, co wiesz na jego temat?
JB: W ostatniej walce Mateusz walczył z Dawidem Drobiną, u którego byłem w narożniku w tej walce, więc widziałem jego aktualną dyspozycję. Kilka wcześniejszych walk także widziałem, więc mam pojęcie czego można się po nim spodziewać. To wyjątkowo niewygodny przeciwnik, wysoki, dobry w stójce, z dobrą obroną przed obaleniami. Federacja FEN z każdą kolejną walką podnosi mi poprzeczkę, i tym razem jest ona postawiona jeszcze wyżej, niż ostatnio. Co nie zmienia faktu, że i tym razem ją przeskoczę.

- Walka przed własną publicznością czym jest dla ciebie?
JB: W zasadzie nie robi mi to dużej różnicy, choć na pewno będzie sporym obciążeniem psychicznym. Na trybunach zasiądą moi przyjaciele, rodzina, koledzy z klubu. Liczę na ich wsparcie i nie chcę ich zawieść.

- Niedawno miałeś zmierzyć się z Pawłem Kiełkiem, jednak do tej walki nie doszło. W rozmowie z nami zawodnik z Olsztyna powiedział, że jest na tak, jeżeli chodzi o tą walkę. Ty także jesteś zainteresowany tym starciem?
JB: Jestem zainteresowany każdym starciem w FENie, choć nie nastawiam się na żadną walkę z konkretnym przeciwnikiem. Choć jeżeli Paweł wygra teraz z moim przyjacielem na FEN 12, to będę zmuszony go pomścić i wtedy, w przypadku mojej wygranej nad Mateuszem, będę tą walką bardzo zainteresowany. Także dlatego, że będzie ona wynikała ściśle z drabinki kategorii 77 kg.

- Ostatnia walka to udany powrót do FEN, powiedz coś więcej o tym pojedynku, jak wyglądał z twojej perspektywy?
JB: Z mojej perspektywy to była bardzo ciężka walka fizycznie. Przeciwnik był bardzo wymagający i mimo, że w moim odczuciu wygrałem wszystkie trzy rundy, a na pewno żadnej nie przegrałem, to było bardzo blisko, zbyt blisko. Jedno obalenie mogło zadecydować o każdej z rund. Mam nadzieję, że teraz będzie lepiej i nie popełnię błędów z tamtego pojedynku.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
JB: Chciałbym podziękować firmom, które mnie wspierają: MrOlimpia - najlepsze suplementy, Surge Polonia - najlepsza odzież patriotyczna, Fightershop.com.pl - najlepszy sprzęt do walki. Dzięki za wywiad i czekajcie na walkę.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.