FEN 12: PIOTR ROGOSZ PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Piotrem Rogoszem, który dwudziestego maja stoczy swoją kolejną walkę dla organizacji FEN, na dwunastej edycji zawalczy z Bartoszem Muszyńskim. 24-letni Piotr Rogosz, który trenuje w klubie Scorpion Krępice, już trzykrotnie walczył w klatkoringu Fight Exclusive Night, odnosząc trzy zwycięstwa, dwa przez nokaut. Z siłą jego uderzeń i kopnięć nie poradzili sobie Przemysław Bubiński, Dawid Świerczyński i Tomas Gut ze Słowacji. Rogosz jest jednym z najbardziej widowiskowo walczących zawodników kickboxingu w Polsce. Jego trenerem jest Radosław Kyc. Największymi sukcesami w jego amatorskiej karierze są tytuły kickbokserskiego mistrza i wicemistrza Polski. Na zawodowej arenie jest dotychczas niepokonany, ma na swoim koncie cztery walki i wszystkie zakończyły się jego pewną wygraną.

- Cześć Piotr. Powiedz nam na początek jak samopoczucie przed kolejną walką?
Piotr Rogosz: Witam, samopoczucie bardzo dobre. Będzie to najważniejsza walka w mojej całej zawodowej karierze, więc jestem też mocno zmotywowany.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższego startu?
PR: Przygotowuję się w swoim klubie Scorpion Krępice pod okiem trenera Radosława Kyca. Na razie przygotowania przebiegają na szczęście bez żadnych większych komplikacji. Właśnie zaczęliśmy okres sparingowy, korzystamy też z gościnności klubów KO GYM i Puncher Wrocław.

- Twoim przeciwnikiem będzie Bartosz Muszyński, co wiesz na jego temat?
PR: O przeciwniku wiem dość dużo. Spotykaliśmy się na amatorskich imprezach. Jest dużo bardziej doświadczony, z tego co wiem jest vice mistrzem świata, zawodowym mistrzem Europy i mistrzem Polski. Tytułów ma wiele, ale jak wiemy tytuły nie walczą, z przyjemnością skrzyżuje z nim rękawice na zawodowym ringu, aby to udowodnić.

- Do waszej walki miało już dojść wcześniej. Bartek ma za sobą duże osiągnięcia. Czy cieszysz się, że dojdzie do tego ważnego starcia?
Jak wiemy dDo naszej walki miało dojść na gali FEN 10 w Lubinie. Niestety na ostatnim etapie przygotowań odnowiła się u mnie kontuzja barku, konkretnie torebki stawowej, którą nabyłem w ubiegłym roku podczas obozu treningowego w Holandii. Całkowicie wykluczyła mnie ona z treningów, przez co musiałem odwołać swój udział w gali. Cieszę się jednak, że do tego starcia w końcu dojdzie. Chcę pokazać, że to ja zasługuje na pas FEN w wadze 81 kg.

- Jakie masz wstępne plany jeżeli chodzi o ten rok?
PR: Jeśli chodzi o plany na ten rok, najważniejsza jest najbliższa walka, od niej dużo zależy. Później są amatorskie Mistrzostwa Polski K-1 w czerwcu i okres lekkiego roztrenowania przez wakacje. Dalej zobaczymy co czas pokaże, chciałbym jednak skupić się już głównie na zawodowych walkach.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
PR: Chciałbym podziękować wszystkim, którzy w większym lub mniejszym stopniu przyczyniają się do tego, abym 20 maja był w szczytowej formie. Szczególnie trenerowi Radosławowi Kycowi, wszystkim kolegom z klubu Scorpion, KO Gym i Puncher Wrocław.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.