DAMIAN HERCZYK O STARTACH PODPIECZNYCH

Przedstawiamy rozmowę z Damianem Herczykiem, trenerem Berserkers Team Bielsko-Biała, który w ostatnim czasie ma bardzo dużo pracy. W najbliższą sobotę jego podopieczny Michał Wiencek stanie do największego wyzwania w karierze w Finlandii, a już w czerwcu swoją kolejną walkę w Afryce stoczy Rafał Haratyk. Lecz to nie jedyne tematy naszej rozmowy.

- Dzień dobry trenerze. Już w sobotę ważna walka Michała Wiencka, jakie jest wasze samopoczucie przed wyjazdem?
Damian Herczyk: Witam serdecznie, jeśli chodzi o samopoczucie i nastawienie do walki, to naprawdę jest dobrze. Michał jest zmotywowany i głodny tej walki.

- Sam zawodnik jest po kontuzji, czy mieliście czas, aby wystarczająco szlifować formę na pojedynek w Finlandii?
DH: Tak, Michał jest po kontuzji, ale nie była to kontuzja na tyle poważna, by nie mógł całkowicie trenować. Skupialiśmy się na kopnięciach i nad wydolnością oraz pewnymi aspektami typowo technicznymi. Po trzech tygodniach od urazu już wrócił do 100% treningów.

- Były także specjalne obozy zorganizowane. Chciałbym, abyś powiedział coś więcej o nich, bo ich częścią był Michał Wiencek?
DH: Nie tak dawno odbywała się u nas 6 edycja CAMPU MMA i po raz kolejny gościliśmy świetnych zawodników z najlepszych polskich federacji. Było dużo sparingów oraz technik zapaśniczych. Michał na obozie sparował już normalnie, aczkolwiek wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy gdzie będzie jego następna walka.

- Kiedy wyjeżdżacie, i czy poza walką są jakieś dodatkowe plany zwiedzania okolic, bo jest to ciekawe miejsce na mapie?
DH: Wylatujemy do Helsinek w czwartek, w piątek jest ważenie, w sobotę walka. Myślę, że tak jak zawsze, będzie czas by zwiedzić i zobaczyć to miasto, bo już miałem okazję być w Finlandii, aczkolwiek w innym mieście.

- Teraz wracając do pojedynku, rywalem będzie Juho Valamaa, co udało wam się dowiedzieć na jego temat?
DH: Juho to solidny i bardzo silny fizycznie zawodnik. Poukładany technicznie i krok po kroku realizuje swoje założenia. Oglądam jego walki po kilkanaście razy jedną, i staram się wyszukać elementy, w których Michał będzie mógł zaskoczyć oraz wykorzystać swoje atuty. Ma ich sporo i moje zdanie jest takie, że Michał ma szansę sprawić dużą niespodziankę, bo jak wiadomo faworytem nie jest, a mam nadzieję, że uda się zrealizować to, co przygotowaliśmy na niego.

- Powiedzmy sobie szczerze, jest to największe wyzwanie twojego podopiecznego. Można spokojnie powiedzieć, że takiej oferty się nie odrzuca?
DH: Tak, to ogromne wyzwanie dla Michała, ale warto zobaczyć sobie z jakimi przeciwnikami Michał do tej pory walczył. Da się zauważyć, że to bardzo solidni zawodnicy. Michał lubi wyzwania i takie walki go najbardziej motywują do ciężkiej pracy. Co do oferty, czy się nie odrzuca, no myślę, że jest dużo zawodników w Polsce, którzy wolą brać bardziej bezpieczne walki, i chwalić się nieskazitelnym rekordem. Ale czy o to chodzi? Na pewno nie u Michała.

- Czy rozmowy z tą federacją były tylko na tą walkę, czy jednak podpisaliście kontrakt na więcej pojedynków?
DH: Na ten moment to kontrakt tylko na jedną walkę.

- Michał Wiencek miał zmierzyć się z Mateuszem Zawadzkim, teraz on też ma zaplanowaną walkę. Jednak na ten moment nie ma rywala na wrzesień, jesteście na tak, jeżeli chodzi o tą walkę?
DH: Tak owszem, mieli walczyć, jak wiadomo przez kontuzję do tej walki nie doszło. Czy dojedzie? Nie potrafię teraz na to odpowiedzieć, na razie skupiamy się na walce w Finlandii.

- Michał ma także za sobą pojedynki w M-1 Global, jak wygląda sytuacja z tą organizacją?
DH: Jeśli chodzi o M-1, to Michał jest tam nadal mile widziany i nie wykluczamy, że niebawem znowu tam wrócimy.

- Rafał Haratyk ma także zaplanowaną walkę, powiedzmy coś o tym, bo przecież następne zwycięstwo daje możliwość pojedynku o tytuł. Jak to wygląda od strony przygotowań?
DH: Jeśli chodzi o Rafała, to on nadal jest pretendentem do walki o tytuł. Jednakże ostatnia walka troszkę pomieszała w planach i przez kontuzję nie mógł walczyć o pas EFC w maju. Rafał nie chciał czekać do września na tą walkę, wyszliśmy z propozycja wcześniejszej walki. W takim obronie spraw EFC wyszło z propozycją na 17 czerwca, na jubileuszowej gali EFC 50, w Sun City w RPA. Przygotowania idą zgodnie z planem i już w czerwcu zobaczmy Rafała ponownie w znakomitej dyspozycji oraz miejmy nadzieję, że szczęśliwie wróci na tor zwycięstw.

- Ostatnio także starty swoje zaliczyli twoi podopieczni na gali East Pro Fight 7. Chciałbym, abyś coś więcej o tym powiedział.
DH: Jeśli chodzi o gale na Słowacji, to Robert Maciejowski walczył w walce wieczoru i naprawdę po znakomitej walce, pełnej emocji, przegrał na punkty, aczkolwiek pojawiały się głosy ludzi na gali, że to Robert powinien wygrać. No ale cóż, taki sport, sędziowie widzieli zwycięstwo miejscowego zawodnika. Drugim zawodnikiem był Jacek Owczarz, który w swoim debiucie szybko pokonał bardziej doświadczonego przeciwnika, mocno rozbijając go łokciami w pierwszej rundzie.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz komuś podziękować lub kogoś pozdrowić to proszę bardzo.
DH: Dziękuje za rozmowę i przy okazji chciałbym podziękować wszystkim, którzy nas wspierają. Przede wszystkim naszym sponsorom firmie: DAAS GROUP, DENTAL CARE, MAKARONY CZANECKIE, LIMEIRA, EURO-LOGISTIC FIT, MALIINA BIELSKO, MDO MANAGMENT oraz innym firmom partnerskim. Pozdrawiam wszystkich sympatyków i prawdziwych fanów MMA.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.