SZYMON DUSZA: PASJA, ATMOSFERA A SUKCESY PRZYJDĄ

Paweł Sawicki, Sport dla Wszystkich

2016-06-05

Szymon Dusza to jeden z najbardziej obiecujących fighterów, których plany sportowe krzyżują kłopoty ze zdrowiem. Opolski wojownik jednak się nie poddaje i ma zamiar powrócić do rywalizacji w klatkach i ringach w Polsce i w Europie. Porozmawialiśmy z Szymonem o dotychczasowej karierze, utworzeniu nowego klubu oraz o planach na przyszłość. Polecamy!

Sport dla Wszystkich: Witaj Szymon! Zaczniemy sztampowo czyli skąd się wziąłeś w świecie sportów walki?

Szymon Dusza: Chciałem trenować pod wpływem moich przyjaciół, którzy zapisali się na treningi do Lutadores Opole. Niestety z powodów osobistych nie mogłem rozpocząć treningów, musiałem wyjechać do Niemiec. Tam na początku musiałem poznać język i zająć się szkołą i dopiero po dłuższym czasie pojawiłem się w Combat Club Cologne, który reprezentuje min. znany z KSW Ruben Crawford. Tam trenowałem blisko rok i później wróciłem do Polski, skończyłem szkołę średnią, rozpocząłem studia oraz treningi.

SdW: Lutadores Opole już praktycznie nie ma, Ty z Adamem Golonkiewiczem otworzyłeś własny klub, Damian Grabowski trenuje w Team 13. Jak doszło do rozłamu?

SD: Obecnie nie mamy nic wspólnego z Lutadores oraz z Damianem. Wspólnie z dwoma kolegami postanowiliśmy, że chcemy mieć jakieś fajne miejsce do trenowania i rozpoczęliśmy działalność BJJ Next Level Opole. Nie mamy obecnie kontaktu z Damianem Grabowskim, ale nie widzimy problemu, by potrenować czy posmarować z Damianem Grabowskim.

SdW: Skoro zaczęliśmy rozmawiać o klubie, to może powiesz, jakie zajęcia prowadzicie i do kogo skierowana jest oferta klubu?

SD: Udało mi się na okres wakacyjny zarezerwować salę do treningów i siedzimy tam do przyszłych wakacji, później poszukamy jakiejś sali adekwatnie do ilości osób, która będzie u nas trenować. Ja zajmuję się w klubie MMA, jest jeszcze Adam Golonkiewicz od zapasów. Na dzień dzisiejszy zapisanych jest ok. 75 osób, a regularnie trenuje ok. 50 osób. Prowadzimy również zajęcia dla kobiet, prowadzącym jest Adam. Zorientowaliśmy się, że nie ma zajęć sportów walki stricte dla kobiet i wystartowaliśmy z nową grupą. Mamy treningi raz w tygodniu, zajęcia są w formie rekreacyjnej, Panie trenują z dala od Panów i bardzo sobie to chwalą.

SdW: Pojawiły się już jakieś sukcesy? Podczas Forum MMA spotkaliśmy się i startowała jakaś zawodniczka z waszego klubu.

SD: Startowaliśmy już 3 czy 4 razy na zawodach MMA i na praktycznie każdych zawodach mamy medale. Jeśli chodzi o zawody MMA, to mamy jednego zawodnika w wadze ciężkiej, który trenuje dopiero od pół roku, jest młody, ambitny i nie boi się bić i jako trenerzy pokładamy w nim spore nadzieje. Walczyliśmy również amatorsko na gali Soul FC, w BJJ również są sukcesy i wszystko zmierza w dobrym kierunku. Jeśli jest pasja, dobra atmosfera na treningu, to sukcesy przyjdą z czasem.

SdW: Przejdźmy może do Twojej karier sportowej. Na początek opowiedz coś o walkach amatorskich. Toczyłeś jakieś?

CAŁOŚĆ DO PRZECZYTANIA W CZERWCOWYM NUMERZE MIESIĘCZNIKA SPORT DLA WSZYSTKICH