EFC 50: RAFAŁ HARATYK PRZED WALKĄ

Przedstawiamy rozmowę z Rafałem Haratykiem, ciekawym zawodnikiem kategorii średniej, który na co dzień trenuje w Bielsko-Białej, pod okiem Damiana Herczyka. 'Polish Tank' już w najbliższy piątek stoczy swoją kolejną walkę w Afryce, dla federacji EFC Worldwide, na ich jubileuszowej 50 edycji. Nasz reprezentant podejmie Gordona Roodmana, który zastępuje kontuzjowanego JP Krugera. Haratyk w roku poprzednim zadebiutował w tej właśnie federacjim szybko zwyciężając z zawodnikami publiczności. W ostatniej walce, Rafał na gali FEN 11 przegrał z Marcinem Naruszczką i doznał poważnej kontuzji, jednak na szczęście szybko wrócił do zdrowia.

- Cześć Rafał. Powiedz jak samopoczucie przed zbliżającą się walką?
Rafał Haratyk: Samopoczucie bardzo dobre, zawsze cieszę się, że mogę trochę świata zobaczyć, dzięki wyjazdom do RPA. Nie trafiliśmy na najlepszą pogodę, ale jakby nie patrzeć, tu zaczyna się zima. Jutro jedziemy do Sun City i tam ma być już 20 stopni.

- Jak wygląda zbijanie zbędnych kilogramów, mieścisz się już w limicie?
RH: Zbijanie kilogramów idzie wyjątkowo łatwo, gdyż EFC zorganizowało ten pojedynek w limicie do 90 kg, ze względu na zmianę przeciwnika.

- Jesteś już na miejscu. Było jakieś zwiedzanie?
RH: Jesteśmy razem z trenerem Damianem Herczykiem już trzeci raz w RPA, także staramy się zorganizować jak najlepiej czas. Johanesburg jest młodym miastem i nie ma zbyt wiele miejsc do zwiedzenia, ale zdążyliśmy zobaczyć kilka ciekawych miejsc, jak muzeum Apartheidu, czy punkt widokowy Top Of The Africa. Jutro jedziemy do Sun City, więc na pewno będzie co oglądać, a we środę wycieczka na Safari.

- Powiedz może coś o przygotowaniach do tego starcia?
RH: Do starcia przygotowywałem się w Bielsko-Białej. Udało mi się odwiedzić WCA w Warszawie oraz powymieniać umiejętności na 6-tej edycji kampu w naszym klubie. Poza tym dużo przygotowania fizycznego, kondycyjnego i sparingów.

- Twoim przeciwnikiem ostatecznie będzie Gordon Roodman ,co udało ci się znaleźć na jego temat?
RH: Niewiele zdążyłem się dowiedzieć. Zobaczyłem go w walkach, lubi iść na wymiany, i raczej nie garnie się do parteru.

- Wystąpisz na specjalnej, jubileuszowej edycji EFC. W jakimś stopniu to dla ciebie docenienie?
RH: Cieszę się, że EFC ostatecznie znalazło zastępstwo, bo zależało mi aby zawalczyć w czerwcu. Dodatkowo to jest pierwsza gala w Sun City, także na pewno wycieczka wyjątkowa, i wyjątkowe miejsce do zobaczenia. Czuję się doceniony, mogąc na niej wystąpić.

- Po porażce z Marcinem Naruszczką był problem, teraz jest już wszystko w porządku ze zdrowiem?
RH: Lekarze, którzy zajmują się takimi przypadkami jak mój powiedzieli, że mogę walczyć, i że ze zdrowiem wszytko w porządku.

- Mimo, że nie walczysz o tytuł, to jesteś dalej oficjalnym pretendentem. Powiedzieli ci, kiedy wstępnie możesz zawalczyć z mistrzem Yannickiem Bahatim?
RH: Wychodzi na to, że mistrz kategorii półśredniej poszedł wagę wyżej i to on ma pierwszeństwo walki z Bahati'm. A ja czekam na swoją kolej.

- Czy po walce z Naruszczką, właściciele FEN odzywali się do ciebie w kwestii kolejnych walk?
RH: Na razie skupiam się na EFC, bo z nimi mam wiążący kontrakt. Nie zamykam drzwi na żadne propozycje, a to czy napływają, to już pytanie do managera.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
RH: Oczywiście pozdrawiam rodzinkę, znajomych, wszystkich którzy pomogli mi się przygotować, Osoby, które mi kibicują. Podziękowania dla sponsorów - MDO management, Daas Group, Dental Care, Makaron Czaniecki,Limeira, Euro-Logistic, Extreme Hobby, Fit Malina, Fizjo Grzegorz Gałuszka, Earth Power oraz dla trenera Damiana, za trzymanie ręki na pulsie podczas przygotowań, oraz pozostałym trenerom - efekty ich pracy już w piątek.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.