SPARTAN FIGHT 4: MARIUSZ RADZISZEWSKI PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Mariuszem Radziszewskim, który szóstego sierpnia na gali Spartan Fight 4 stoczy swoją kolejną walkę. Solidny zawodnik tym razem podejmie niepokonanego Serba Stefana Zvijera. 'Radzik' ostatnio miał złą serię dwóch porażek, jednak przegrywał on z tak mocnymi zawodnikami jak Michał Michalski i Davy Gallon. Radziszewski mimo wszystko wrócił już na tor zwycięstw, w tym roku na gali Zmierzch, po dwóch minutach i dziewięciu sekundach kończąc Ramunasa Paliunisa.

- Cześć Mariusz. Jak się czujesz przed zbliżającym się pojedynkiem?
Mariusz Radziszewski: Witam, witam. Czuję się świetnie. Jestem nakręcony tym, że po raz 30 wejdę do ringu/klatki.

- Powiedz nam jak wyglądają przygotowania do tego właśnie startu?
MR: O walce wiem już od jakiegoś czasu, więc mogłem sobie wszystko na spokojnie rozplanować. Do tej pory trenowałem u siebie na Śląsku, natomiast w przyszłym tygodniu wyjeżdżam już do Łodzi i tam będę kontynuował przygotowania.

- Twoim przeciwnikiem będzie niepokonany do tej pory Serb Stefan Zvijer. Co udało się znaleźć na jego temat?
MR: Udało mi się znaleźć kilka walk mojego rywala. Bardzo dobry zawodnik, z imponującym rekordem, co mnie tylko cieszy. Rozpracowywaniem go zajmą się natomiast moi trenerzy.

- Już miałeś bić się w federacji Spartan Fight, tylko że na drugiej edycji. Do walki z Alanem Langerem nie doszło. Chciałbyś, aby ostatecznie to starcie się odbyło, bo ciekawie się ono komponuje?
MR: Zgadza się, z powodu kontuzji musiałem wycofać się z walki z Alanem. Jeżeli jednak organizatorzy postanowią, że nasze drogi powinny się przeciąć, to ja jestem jak najbardziej otwarty na takie starcie. Alan jest na fali wznoszącej, więc mogłoby to być ciekawe starcie.

- Już w tym roku stoczyłeś jedną walkę na gali Zmierzch, wtedy wygrałeś szybko. Powiedz coś więcej o tym pojedynku z Litwinem Ramknasem Paliunisem.
MR: Pojedynek z Litwinem był na tak zwane przetarcie. Nie miałem takich walk w karierze wiele, a w tamtym momencie trenerzy uważali, że potrzebuję tego pojedynku. Wygrałem szybko i bezboleśnie, ale nie było jakiejś wielkiej mega podniety po tym zwycięstwie. Po następnym będzie.

- Ostatnio na gali FEN odbyła się walka o pas kategorii półśredniej, w niej widzieliśmy starcie dwóch zawodników dobrze znanych tobie, bo przecież stoczyłeś z nimi walkę. Czy zaskoczył cię Davy Gallon i jak przewidywałeś to starcie tuż przed jego startem?
MR: Rozmawiałem ze znajomymi przed tą walką i mówiłem każdemu, że Michał będzie większy i silniejszy od Davyego, ale Francuz jest mega niewygodny. Potwierdziło się to, pełna kontrola pojedynku przez Michała do trzeciej rundy, a potem widzieliśmy buuuuum i po walce.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
MR: Ja także dziękuję za wywiad. Przy okazji wielkie podziękowania dla moich sponsorów, którymi są Invictus Bros, Miasto Bytom, Extreme Hobby, Zieba Clinic, Silesia Style, Skarpa Centrum Sportu oraz Funky Hair. Dziękuję także osobom, które na co dzień mnie wspierają!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.