INVICTA FC 18: AGNIESZKA NIEDŹWIEDŹ PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z Agnieszką Niedźwiedź, która wraca po dłuższej przerwie do MMA. Utalentowana zawodniczka od razu podpisała kontrakt z największą żeńską organizacją MMA na świecie, czyli Invicta FC. Jej debiut odbędzie się dwudziestego dziewiątego lipca w Missouri. Agnieszka postawiła na zmiany, trenuje w klubie Grappling Kraków pod okiem Łukasza Chlewickiego. Aktualnie czeka ją ciężkie wyzwanie, zawalczy z niepokonaną dotychczas Caludi Rey z Brazylii.

- Cześć Agnieszka. Jak się czujesz przed zbliżającą się walką?
Agnieszka niedźwiedź: Witam serdecznie. Czuję się dobrze, chociaż ciężkie przygotowania powoli dają o sobie znać i czuje się już zmęczona. Jednak do walki pozostał miesiąc, więc powoli będziemy schodzić z obrotów.

- Podpisałaś kontrakt z Invicta FC i już znasz datę debiutu. Czym jest dla ciebie związanie się z tą federacją?
AN: Związanie się z tą federacją jest na pewno kolejnym krokiem do przodu w mojej karierze, planuję zdobyć jak najszybciej pas tej organizacji. Jednak nie zamierzam tam zostawać na stałe, bo moim celem jest zdobycie mistrzowskiego pasa UFC, więc czekam z niecierpliwością na otwarcie mojej kategorii wagowej.

- Jak wygląda kontrakt z największą żeńską organizacją na świecie?
AN: Nie mogę zdradzać szczegółów, ale to długoterminowy kontrakt, na wyłączność. Mogę tylko powiedzieć, że jestem z niego zadowolona.

- Twoją przeciwniczką będzie Claudia Rey, co wiesz na jej temat?
AN: Nie wiem o niej za dużo. Zazwyczaj nie śledzę bardzo swoich przeciwniczek. Mam trenerów, którzy zajmują się ułożeniem planu gry, a moim zadaniem jest go zrealizować w klatce.

- Jak wyglądają przygotowania do tej walki, planujesz jakieś wyjazdy?
AN: Przygotowania odbywają się głównie w klubie Grappling Kraków, pod okiem trenera Łukasza Chlewickiego, mam tam dużo lekkich chłopaków, więc nie brakuje mi sparingpartnerów. Niedawno byliśmy gościnnie w klubie Shark Łódź, gdzie miałam przyjemność posparować z Karoliną Kowalkiewicz oraz Katarzyną Sadurą. Będąc w rodzinnych Katowicach zawitam także do klubu Yakiba Team.

- Teraz trenujesz w Grapplingu Kraków. Na pewno pomaga w waszej współpracy to, że trener Łukasz Chlewicki także ma 'bazę' judo?
AN: Tak, bardzo dobrze się dogadujemy z Trenerem Łukaszem, a to że mamy taką samą bazę bardzo nam pomaga, ponieważ mamy podobny styl w MMA. Pozwala nam to skupić się na moich najlepszych atrybutach i oczywiście jeszcze bardziej je udoskonalić.

- Toczyłaś pojedynki w federacji Cage Warriors, nie wykluczasz pojedynków w Wielkiej Brytanii?
AN: Bardzo chciałabym wrócić i zawalczyć na Wyspach. Mam nadzieję, że będę miała taką możliwość na gali Invicty lub UFC. Bardzo lubię Wielką Brytanię i myślę, że tamtejsi kibice również bardzo polubili moją osobę. Podczas walk w Cage Warriors czułam duże wsparcie z ich strony i czułam się tam jak w domu. Dlatego naprawdę chciałabym tam jeszcze zawalczyć i jeśli tylko będę miała okazję, to na pewno z niej skorzystam

- Walczysz po dłuższej przerwie, nie obawiasz się tak zwanego 'zardzewienia'?
AN: Czuje straszny głód walki i już nie mogę doczekać się momentu zamknięcia klatki. Na sparingach i w treningu wygląda to bardzo dobrze, ja również czuje się w świetnej formie. Te dwa lata przerwy przeleciały mi naprawdę bardzo szybko i czuję jakby nie było mnie zaledwie parę miesięcy, więc nie obawiam się o to.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.