PLMMA WARSZAWA: ADAM OKNIŃSKI PRZED WALKĄ

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2016-06-29

Przedstawiamy rozmowę z Adamem Oknińskim, który czwartego listopada na hitowej gali PLMMA stanie do ważnego rewanżu z Krzysztofem Pietraszkiem. Adam po dwóch zwycięstwach przed czasem pokonał Mirosława Adamowa i Wojciecha Balejko. Miał spory problemy z kontuzjami, a kiedy było zdrowy, nie było zawodników, którzy chcieli podjąć z nim walkę. Okniński wystąpił na Boxing Night 11, ostatecznie zmierzył się z tam z Ełczaninem, który zdemolował go po 50 sekundach. Teraz fighter z Warszawy będzie chciał w dobrym stylu zrewanżować się Pietraszkowi.

- Cześć Adam. Powiedz nam na początek, jak samopoczucie przed zbliżającą się kolejną walką?
Adam Okniński: Witam serdecznie, samopoczucie jest bardzo dobre. Cieszę się, że będę miał możliwość walki na tak dużej gali.

- Do gali jest jeszcze sporo czasu, szlifujesz się już tylko pod tą walkę, czy nie wykluczasz startu jeszcze przed Warszawą?
AO: Zgadza się, walka ma się odbyć 4 listopada, podczas PLMMA Championships w Warszawie na Torwarze. Jest jeszcze sporo czasu, więc nic nie wiadomo, może coś szybciej zawalczę, jak będzie dobra oferta.

- Twoim przeciwnikiem będzie Krzysztof Pietraszek, już raz z nim się biłeś. Co możesz o nim powiedzieć?
AO: Niebezpieczny przeciwnik, szczególnie na początku walki, co było można zobaczyć podczas naszej pierwszej konfrontacji.

- Jak myślisz, co mogło nie pójść w tamtej walce? Nie trafiłeś w dobry moment?
AO: Myślę, że popełniłem błąd, a Krzysiek to dobrze wykorzystał. W mojej wadze każdy cios może zakończyć walkę. To jest MMA.

- Jak będą wyglądały przygotowania do tej walki, planujesz może jakieś wyjazdy?
AO: Przygotowania w Nastula Okniński Team na Bielanach, do tego też trenuję boks z trenerem Jackiem Kucharczykiem. W klubie mamy bardzo mocną ekipę i niczego mi nie brakuje.

- Mówiło się, że także był problem ze znalezieniem dla ciebie rywala, choć jak wiemy waga półciężka w naszym kraju nie jest uboga. Twoim zdaniem co decyduje o tych problemach?
AO: Krzysiek Pietraszak był czwartym rywalem, z którym miałem się bić na Boxing Night 11. Poprzednicy wypadali z powodu kontuzji lub z niewyjaśnionych przyczyn. Myślę, że teraz będzie łatwiej znaleźć przeciwnika. Staram się tym nie zaprzątać głowy i skupić się na walce.

- Jakie masz wstępne plany na ten rok?
AO: Nie wybiegam tak w przyszłość, po walce dopiero będę mógł się zastanawiać co dalej.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
AO: Chciałbym podziękować firmom, które mnie wspierają: Alcatel One Touch, Muscle Clinic, Extreme Hobby. Pozdrawiam całą ekipę Nastula&Okniński Team.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida