GLADIATOR ARENA X: KAMIL ROSZAK PRZED WALKĄ

Przedstawiamy rozmowę z Kamilem Roszakiem, który piętnastego lipca stoczy swoją kolejną walkę na gali Gladiator Arena X. 'Groszek' w pierwszym pojedynku w tym roku podejmie ciekawego Antona Radmana. Kamila ostatnio widzimy rzadko, na przestrzeni lat 2014-2015 stoczył tylko dwie walki. Roszak wtedy wystąpił na dwóch edycjach Xcage, pewnie pokonując jednogłośną decyzją sędziów Dawida Januszewskiego, a w ostatniej przegrał po dobrej walce na punkty z Sylwestrem Borysem.

- Cześć Kamil. Jak samopoczucie przed kolejną walką?
Kamil Roszak: Witam, samopoczucie jak najbardziej w porządku. Jestem trochę zmęczony treningami i robieniem wagi, ale jest ok. Nie ma żadnych większych kontuzji, a to jest najważniejsze.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia, zaplanowałeś jakieś wyjazdy?
KR: Przygotowania tym razem w całości odbywały się u nas w klubie w Szczecinie. Jak już kiedyś mówiłem, mamy taki mocny skład do trenowania, że nie ma potrzeby wyjeżdżać. Poza tym jeszcze do niedawna nie miałem przeciwnika, bo pierwszy się wycofał i nikt nie chciał się ze mną bić, więc nie było pewności, czy moja walka się odbędzie. Ale na szczęście organizator stanął na wysokości zadania i udało się kogoś ściągnąć.

- Twoim przeciwnikiem będzie Anton Radman, co wiesz na jego temat?
KR: Mój przeciwnik to Chorwat z dobrym rekordem i solidnymi umiejętnościami parterowymi. Większość walk wygrywał przez dźwignie na staw łokciowy, jednak ja od wielu lat trenuję w najlepszym klubie parterowym w Polsce i na co dzień sparuję z mistrzami Polski i Europy, dlatego nie boję się jego parteru.

- W poprzednim roku walczyłeś tylko raz, co było tego powodem?
KR: W poprzednim roku zawalczyłem tylko raz, ponieważ na dwa tygodnie przed planowana walką z Piotrem Danelskim nabawiłem się nieciekawej kontuzji. W skutek czego byłem operowany i to mnie wyłączyło ze sportu na jakieś pięć miesięcy.

- Mimo porażki z Sylwestrem Borysem wygrywałeś jeszcze w organizacji Xcage, do tego dawałeś dobre pojedynki. Czy federacja odzywała się do ciebie i jak wspominasz tam walki?
KR: Miło mi to słyszeć, że ktoś pamięta jeszcze moje walki oraz uważa, że były dobre. Ogólnie za każdym razem zostawiam serce w klatce, jak wszyscy Berserkerzy. Z federacja Xcage były prowadzone jakieś rozmowy, jednak w zeszłym roku, jak już wspominałem byłem wyłączony z powodu kontuzji. A w tym roku wcześniej nie byłem jeszcze w 100% formie, żeby walczyć i dać dobre show. Natomiast walki w Xcage wspominam dobrze. Federacja dba o swoich zawodników, a gale są dobrze zorganizowane. Może jeszcze kiedyś zawalczę na Xcage.

- Jakie masz wstępne plany na ten rok?
KR: W tym roku na pewno zawalczę, teraz 15 lipca na gali Gladiator Arena w Pyrzycach, na którą serdecznie wszystkich zapraszam. A później chciałbym jeszcze zawalczyć 2-3 razy. Jeżeli oczywiście znajdą się chętni, żeby podjąć rękawice i oferty będą poważne. Są już prowadzone jakieś rozmowy, ale nie ma jeszcze konkretów.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
KR: Chciałem pozdrowić i podziękować wszystkim Berserkerom za to, że razem ze mną zostawiają serce i zdrowie na treningach. Bagiemu za to, że ma jeszcze siły z nami się użerać, teamowi Olympia za to, że zaopatrzą mnie w najlepsze suple, oraz dziewczynie, przyjaciołom i rodzinie za to, że mi pomagają i wspierają w tym co robię. Pozdrawiam.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.