SPARTAN FIGHT 4: IGOR MICHALISZYN PRZED GALĄ

Przedstawiamy rozmowę z młodym utalentowanym Igorem Michaliszynem, który szóstego sierpnia stoczy swoją kolejną walkę na Spartan Fight 4, w starciu z Radosławem Tarnawą. Fighter z Silesian Cage Club już mniejsze sukcesy odnosił w amatorstwie, a zadebiutował w poprzednim roku. Wtedy Igor zaczął od startu na gali Gladiators of the Cage 2, w drugiej rundzie zastopował uderzeniami Sebastiana Świdra. W ostatniej walce Michaliszyn zadebiutował w federacji Spartan Fight, na drugiej edycji pod koniec pierwszej rundy poddał reprezentanta Ukrainy Mykhaito Hyelie.

- Cześć Igor. Powiedz nam na początek jak się czujesz przed kolejną walką?
IM: Cześć, witam wszystkich. Przed swoją kolejną walką czuję się bardzo dobrze, przygotowania idą pełną parą, co najważniejsze, odpukać, wszytko dotychczas odbyło się bez kontuzji. Już się nie mogę doczekać wejścia do klatki i dania z moim przeciwnikiem dobrej bitki.

- Jak wyglądają przygotowania do startu na Spartan Fight 4?
IM: Moje przygotowania do walki na Spartan Fight IV odbywają się pomyślnie, teraz jestem w okresie ciężkich sparingów. Jak zawsze chłopaki z Silesiana mocno mnie dociążają, ale mimo to czuję świetnie i wiem, że do oktagonu szóstego sierpnia wejdę w rewelacyjnej formie.

- Twoim przeciwnikiem będzie Radosław Tarnawa, co wiesz na jego temat?
IM: O Radku wiadomo mi, że jest z Veto z Bielska, nie ma przegranych w swojej zawodowej karierze, tak samo jak ja, i jest przeszkodą na mojej drodze po marzenia. Razem z trenerem mamy kilka niespodzianek, specjalnie przygotowanych dla niego.

- Masz już debiut w tej federacji za sobą, powiedz jak ci się podoba ta organizacja?
IM: Tak, swój debiut zaliczyłem na drugiej edycji organizowanej w Chorzowie. O federacji mogę powiedzieć same dobre rzeczy, na prawdę wszytko jest zorganizowane na najwyższym poziomie, tak samo twierdzą moi klubowi koledzy Alan Langer i Łukasz Kapsa, którzy podpisali z organizacją kontrakty na kilka pojedynków.

- W tym roku stoczyłeś już walkę, właśnie na 2 edycji Spartan Fight, powiedz coś więcej o niej.
IM: W marcu poddałem w pierwszej rundzie ukraińskiego zawodnika, duszeniem zza pleców. Początkowo miałem zmierzyć się z Robertem Michlikiem, lecz na tydzień przed galą wycofał się z walki, z powodów do końca nie zrozumiałych. Podobno był chory, ale jak było na prawdę, wie to tylko on (śmiech).

- Jakie masz wstępne plany na ten rok?
IM: Plany, dobre pytanie. Na razie nie wybiegam tak daleko myślami, skupiam się w 110 procentach na walce z Radkiem. Chcę go pokonać i wiem, że to zrobię. O innych walkach będziemy myśleć razem z trenerem, po szóstym sierpnia, ale celuję jeszcze w dwie walki do końca roku.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
IM: Chciałbym podziękować przede wszystkim rodzinie za wsparcie, bo to dzięki nim mogę realizować się w 100%, całemu Silesian Cage Club z Tomaszem Bronderem na czele, przyjaciołom oraz moim sponsorom: Gym El Toro , Ofi oraz EMKA. Dzięki wielkie!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.