FEN 13: MICHAŁ WLAZŁO PRZED WALKĄ

Przedstawiamy rozmowę z Michałem Wlazło, który wystąpi trzynastego sierpnia w powrocie do federacji FEN. Na ich 13 edycji miał pierwotnie stoczyć rewanż za emocjonującą pierwszą walkę z Dawidem Morą, jednak to starcie nie dojdzie do skutku, a rywal dla Michała jest wciąż poszukiwany.

Dla Michała Wlazło (33 lata, 195 cm, 3-2) występ na FEN 13 będzie szóstą zawodową walką MMA, a zarazem drugim występem w klatkoringu FEN. Zanim zainteresował się mieszanymi sztukami walki, w których jako zawodowiec debiutował już w 2007 roku, trenował capoeirę, kickboxing i muay-thai. Jest m.in. zawodowym mistrzem Europy w K-1 federacji UPKA i wielokrotnym mistrzem Polski w muay-thai. Od walki z Morą na gali FEN 4 Summer Edition w Sopocie, zawodnik klubu Forfit Gdańsk bił się w formule MMA tylko raz, pod koniec ubiegłego roku na gali RXF 21 w Bukareszcie. W walce wieczoru tej imprezy sprawił miejscowym kibicom niemiłą niespodziankę, dosłownie demolując ważącego 160kg rumuńskiego olbrzyma Alexandra Lungu.

- Cześć Michał, jak samopoczucie przed kolejną walką?
Michał Wlazło: Witam. Czekam na przeciwnika do ostatniej chwili. Było przymierzanych kilku zawodników, Dawid mora wypadł z walki ze mną, czekam więc dalej. Reszta to tylko przyjemność.

- Jak przyjąłeś wiadomość, że ostatecznie nie zawalczysz w rewanżu z Morą?
MW: Wiadomość o odwołaniu walki przyjąłem ze spokojem, bo jakoś ostatnio ciągle mi przekładają zawodników. Na ostatniej gali Time Of Masters przeciwnik nie dotarł nawet na wagę. Czekam teraz cierpliwie na nowe zestawienie. Jestem głodny walki i już w tej chwili mało mnie interesuje, kto to będzie. Chcę się bić i tyle.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższej walki?
MW: Przygotowuje się wyjątkowo mocne. Mimo pracy zawodowej i wielu obowiązków rodzinnych. Trenuję dwa razy dziennie. Szczerze, nie mam kiedy usiąść.

- Niedawno rozmawialiśmy przed twoją walką na Time Of Masters, do której nie doszło. Nie chciałeś za bardzo mówić jak wygląda sprawa z FEN, teraz cieszysz się, że znowu dla nich zawalczysz?
MW: Tak, nie chciałem mówić o walkach na FEN, bo kontrakt nie był dopięty. Byłem na ostatnich dwóch galach i jestem pod wrażeniem, jak to wszystko się rozwinęło. Jestem dumny mogąc w tym uczestniczyć.

Po raz drugi walczysz przed swoją publicznością, to stresuje czy pomaga?
MW: Nie myślę o tym w tych kategoriach. Chcę dać dobrą walkę i pokazać swoją wartość w polskim MMA.

- Jak wygląda sprawa z federacją RXF?
MW: Jestem związany z RXF kontaktem na jeszcze jedną walkę. O szczegółach dowiecie się po FEN. To będzie dobry news.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to proszę bardzo.
MW: Dziękuję mojej rodzinie za to, że wytrzymują ze mną. Dziękuję wszystkim sponsorom. Wasze wsparcie jest nieocenione.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.