FEN 13: RÓŻA GUMIENNA PRZED GALĄ

Przedstawiamy wam rozmowę z jedną z najlepszych polskich zawodniczek Kick-Boxingu – Różą Gumienną. Zawodniczka ta już 13 sierpnia br. stoczy swoją kolejną walkę w federacji FEN, tym razem w starciu z Kamilą Bałandą.

Róża Gumienna (26 lat, 175 cm, 6-0) tytuł mistrzyni świata WAKO w formule low-kick zdobyła w 2013 roku, w brazylijskim mieście Sao Paulo. W tym samym roku wrocławianka trenująca pod okiem Janusza Jankowskiego, wywalczyła również Puchar Świata w kickboxingu low-kick, a rok później Puchar Świata w K-1 oraz brązowy medal mistrzostw Europy K-1. Również miesiąc temu do listy swoich sukcesów amatorskich, dopisała także siódmy już tytuł mistrzyni Polski K-1.

Na zawodowej arenie reprezentantka klubu Puncher Wrocław stoczyła dotychczas 6 walk, i co chyba nikogo nie zdziwi, wszystkie wygrała, zdobywając między innymi, w 2013 roku, pas Zawodowej Mistrzyni Polski w K1. W organizacji Fight Exclusive Night walczyła dotąd dwa razy – debiutowała tam w marcu 2015 roku, pokonując na gali FEN 6 Showtime Lucię Cmarovą ze Słowacji, a w listopadzie na gali FEN 9, pokonując w pojedynku z Katarzynę Posiadałę.

- Dzień dobry Różo! Jak Twoje samopoczucie przed kolejną walką w FEN?

Róża Gumienna: Witajcie! Samopoczucie jak najbardziej dobre, cieszę się na kolejną zawodową walkę dla FightExclusiveNight. Choć czasami jest bardzo ciężko, naprawdę lubię okres przygotowań, bo każda dobrze wykonana jednostka treningowa sprawia mi ogromną satysfakcję. Z treningu na trening czuję, że jestem coraz bliżej wyznaczonego celu i niecierpliwie odliczam dni do połowy sierpnia.

- Jak wyglądają Twoje przygotowania do najbliższego startu?

RG: W czerwcu brałam udział w amatorskich Mistrzostwach Polski K-1, po których zrobiłam sobie krótka przerwę, a następnie kontynuowałam przygotowania do FEN 13 w Puncher Wrocław. W lipcu przebywałam na obozie klubowym w Karpaczu, gdzie pracowałam głównie nad wydolnością i siłą. Resztę swoich przygotowań prowadzę już we Wrocławiu razem z moim trenerem Januszem Janowskim. Póki co, wszystko idzie zgodnie z planem i wierzę w to, że 13 sierpnia zaprezentuję się z jak najlepszej strony.

- Twoją przeciwniczką będzie Kamila Bałanda. Co wiesz na jej temat?

RG: Z Kamilą Bałandą znamy się dość dobrze, oczywiście jeśli chodzi o kwestie sportowe. Byłyśmy razem w Kadrze Narodowej i przez kilka lat rywalizowałyśmy na arenie polskiej i międzynarodowej. Znam jej mocne i słabe strony, podobnie zresztą jak ona moje. Kamila to bardzo doświadczona zawodniczka, jest silną i zdeterminowaną osobą, co w tym przypadku gwarantuje dobrą i zaciętą walkę.

- Ostatnio wygrałaś Mistrzostwa Polski K-1 Rules. Masz w planach kolejne zawody tego typu czy jednak postawisz już na same zawodowe starty?

RG: W tym momencie, ciężko mi się jednoznacznie zdeklarować. Na pewno każde zdobyte Mistrzostwo Polski to wspaniałe uczucie, a sama przynależność do Kadry Narodowej jest ogromnym zaszczytem i motywacją do pracy nad sobą. Jednak zdaję sobie sprawę, że trzeba wiedzieć kiedy sobie odpuścić, ponieważ wszystkiego mieć nie można. Przygotowania do walk zawodowych i amatorskich zdecydowanie się od siebie różnią. Dlatego chcąc być cenioną zawodniczką na arenie walk zawodowych, za jakiś czas będę musiała się ukierunkować. W tej chwili zależy mi jeszcze na kwalifikacji na The World Games 2017, a do tej pory, kiedy będzie to jeszcze możliwe, będziecie widywać mnie również na turniejach amatorskich.

- W jednym z wywiadów przyznałaś, że liczysz już w przyszłości na walkę o pas w FEN. Czy po tej walce postawisz już pierwsze kroki w tej sprawie?

RG: W tej chwili nie chcę się rozpraszać, jest tu i teraz – walka na FEN 13. Ona jest najważniejsza i muszę być mocno skoncentrowana, bo przeciwniczka jest naprawdę trudna. W tym roku zdrowie nie pozwoliło mi na wzięcie udziału we wszystkich zaplanowanych walkach. Kilku ostatnich miesięcy nie wspominam zbyt dobrze, ale dzięki temu co mnie spotkało, nauczyłam się naprawdę wiele. Wydaje mi się, że jestem odrobinę inną zawodniczką, chyba nawet, mało skromnie powiem, mądrzejszą. Oczywiście idę do walki, aby wygrać. Jeśli tak się stanie, to pewnie pokuszę się, aby porozmawiać z kierownictwem FENu.

- Jakie są twoje wstępne plany na ten rok?

RG: Po FEN 13, już we wrześniu, chciałabym stoczyć kolejną walkę zawodową na LFN. Później, w październiku, wezmę udział w bardzo ważnych dla mnie Mistrzostwach Europy, odbywających się na Słowenii. Ten turniej jest jedyną kwalifikacją na The World Games 2017. Jeśli wszystko będzie dobrze i wygeneruję po raz kolejny wysoką formę, to szykuję się również na walkę zawodową w grudniu. Jak widać plany na drugą cześć roku są dość intensywne – mam ogromny głód walki i muszę nadrobić stracony czas.

- Dziękuję Ci za rozmowę! Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić lub komuś podziękować to teraz jest na to czas.

RG: Korzystając z okazji dziękuję i pozdrawiam wszystkich zaangażowanych w moje przygotowania: trenerom, całemu Klubowi Puncher Wrocław, Extreme Hobby, FightExclusive Night, LadiesFightNight, BM Kobylin, a także moim najbliższym, przyjaciołom i rodzinie.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.