SPARTAN FIGHT 5: DAWID GRALKA PRZED WALKĄ

Przedstawiamy rozmowę z Dawidem Gralką, który ósmego października stoczy ciekawy pojedynek na Spratan Fight 5, w starciu z utalentowanym Jakubem Wikłaczem. Zawodnik z Łodzi zaczął karierę od dwóch szybkich zwycięstw przez poddanie z Wiktorem Barańskim na Slugfest 2 i z zawodnikiem publiczności, na gali na Węgrzech HFC. Kolejny pojedynek nastąpił ponownie na Węgrzech, wtedy zdarzyła się pierwsza porażka w karierze Dawida, który po pewnej decyzji sędziów przegrał z Ondrejem Skalnikiem. Ostatnie dwie walki Gralki nastąpiły w tym roku, na gali Zmierzch poddał w pierwszej rundzie Artur Jevsejcik z Czech oraz na gali Thunderstrike Fight League 9 w ważnym pojedynku po jednogłośnej decyzji sędziów pokonał Jakuba Piesiewicza.

- Cześć Dawid. Jak samopoczucie przed kolejną walką?
Dawid Gralka: Część! Czuję się świetnie. Od dłuższego czasu jestem na wysokich obrotach i bez żadnych kontuzji. Już nie mogę się doczekać.

- Czym jest dla ciebie kontrakt z organizacją Spartan Fight?
DG: Spartan Fight to bardzo dobra, rozwijająca się organizacja. Charakteryzuje ich przede wszystkim bardzo wysoki poziom sportowy i profesjonalizm. Cieszę się, że będę mógł dla nich zawalczyć.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższego startu?
DG: Tak na dobrą sprawę, po ostatniej walce miałem tylko tydzień wakacji. Cały czas jestem w treningu, ale z głową. Nie przesadzamy z obciążeniami. Znam już swój organizm i wiem kiedy odpuścić, a kiedy przycisnąć. Z racji przełożenia terminu gali wyjdzie mi około 16 tygodni mocnych treningów. Myślę, że zaprocentuje to w oktagonie.

- Twoim rywalem będzie Jakub Wikłacz. Co wiesz na jego temat?
DG: To młody, perspektywiczny i utalentowany zawodnik, z bardzo dobrego klubu. Myślę, że oboje mamy argumenty, żeby ta walka była bardzo widowiskowa.

- W tym roku masz za sobą dwa ważne starcia. Powiedz coś więcej o nich, ze swojej perspektywy.
DG: Na szczęście w tym roku poważne kontuzje mnie omijają i mogę cały czas trenować i walczyć. Ostatnia walka dużo mnie nauczyła. Podchodzę bardzo krytycznie do swoich występów, bo wiem, że mogłem zawalczyć dużo lepiej. Nowe doświadczenia za mną, wnioski wyciągnięte. Teraz patrzę już tylko w przód i skupiam się na najbliższej walce.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub komuś podziękować to proszę bardzo.
DG: Ogromne podziękowania dla kateringu dietetycznego King Of Food, Pitbull West Coast PL, Vitamin-Shop Port Łódź, Handnroll, Keeno Polska. Mojemu klubowi i chłopaka z Shark Top Team. Jarkowi Swiderskiemu za natychmiastowe leczenie moich kontuzji! Dziękuję za wsparcie! A was pozdrawiam i do zobaczenia na najbliższej gali Spartan Fight!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.