SPARTAN FIGHT 4: DOMINIK CHMIEL PRZED WALKĄ

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2016-09-07

Przedstawiamy rozmowę z Dominikiem Chmielem, który ósmego października wraca po dłuższej przerwie na gali Spartan Fight 5, gdy zmierzy się z Mykolą Hrynchukiem. Mimo, że wraca po dwóch latach przerwy, to jednak nie próżnował, bo został Mistrzem Wojska Polskiego. W swoim dorobku Dominik ma siedem zwycięstw i trzy porażki, tylko dwa razy stawał do decyzji sędziów, pozostałe pojedynki kończył przed czasem. W ostatnich swoich startach zaliczał ważne zwycięstwa z Łukaszem Witosem czy Kamilem Roszakiem, a przegrywał z solidnym Ireneuszem Ziółkowskim oraz Bartoszem Fabińskim.

- Cześć Dominik. Na początek powiedz jak samopoczucie przed kolejną walką?
Dominik Chmiel: Witam. Samopoczucie przed kolejną walką jest super. Nie mogę się doczekać, aż znów wejdę do klatki. Okres przygotowawczy bardzo dobrze przechodzę, jeszcze ostatnie szlify i mogę walczyć.

- Dodajmy, że masz za sobą długą przerwę, czego była wynikiem i czy jest duży głód walki?
DC: Tak, miałem przerwę prawie dwuletnią, ale to, że nie walczyłem, nie wiąże się z tym, że nie trenowałem. Wręcz przeciwnie, trenowałem i to dużo. Od stycznia prowadzi mnie Mateusz Donajski pod względem diety, siły oraz przygotowania fizycznego, także będę gotowy na walkę w 100%. Głód walki mam niesamowity. Nie mogę się już doczekać walki.

- Czym jest dla ciebie kontrakt z federacją Spartan Fight?
DC: Na pewno dużą szansą na rozwój oraz swego rodzaju stabilizacja, ponieważ podpisałem kontrakt długoterminowy. Oczywiście co się za tym wiąże, mam zamiar pokazać jak najlepsze MMA i serce do walki.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższego starcia?
DC: Przygotowania do starcia rozpocząłem już z końcem maja. Przechodzę wszystkie etapy bez kontuzji, cały czas podnosząc swoje umiejętności oraz kondycję. Także odbyłem tygodniowy obóz w górach, co myślę zaprocentuje na walce.

- Twoim przeciwnikiem będzie Mykhola Hrynchuk, co wiesz na jego temat?
DC: Wiem tyle, że wywodzi się z muay-thai i wiem, że muszę wygrać. Moi trenerzy już go rozpracowali, a mi pozostaje wykonać plan.

- Straciłeś trochę czasu, teraz zapewne będziesz chciał przyśpieszyć tempo. Jakie masz wstępne plany?
DC: Tak, dokładnie. Po tej walce chcę jeszcze zawalczyć tym roku w grudniu, następnie na początku kolejnego roku.

- Wróćmy do Mistrzostw Wojska Polskiego. Zdobyłeś wtedy pierwsze miejsce, powiedz coś o samych walkach, które tam stoczyłeś.
DC: Mistrzostwa Wojska Polskiego są także dowodem, że nie próżnowałem w treningach. W tym roku w maju broniłem tytułu Mistrza Wojska Polskiego, udało mi się go obronić. W walkach eliminacyjnych stoczyłem dwie walki, wygrałem przed czasem przez TKO, a finał wygrałem decyzją.

- Jak oceniasz samą organizacje Mistrzostw Wojska Polskiego?
DC: Sama organizacja nie odbiegała niczym od zawodowych gal. Była naprawdę profesjonalnie zorganizowana, od początku do końca.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub komuś podziękować to proszę bardzo.
DC: Dziękuję bardzo. Chciałbym podziękować wszystkim moim sponsorom oraz tym, którzy mnie wspierają: Asura Wear, Mazur tatto, Be Beefy, Maciej Pietrzak "pyrka", Mateusz Donajski "donaj", Schronisko zwierzakowo w Podsadówku, Młyn graficzny, Wolf's management i 32 BLT.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida