MARCIN BANDEL: KAŻDA WALKA JEST NAJWAŻNIEJSZA

Przedstawiamy rozmowę z Marcinem Bandlem, który pierwszego listopada wystąpi w turnieju Road To Abu Dhabi: 'Brasil' i w pierwszej rundzie zmierzy się z niepokonanym Allanem Zunigą. Przypomnijmy, że finałowa walka odbędzie się mocnej federacji Abu Dhabi Warriors w Emiratach Arabskich.

Polak po zwolnieniu z UFC zaliczył już trzy udane walki, zaczynając od ostatniego startu w roku 2015, kiedy to zadebiutował w federacji FEN, na ich 9 edycji. Wtedy w niecałe dwie minuty poddał Miroslava Vacka z Czech. W tym roku Bandel wystąpił w Czechach, szybko poddając doświadczonego Tomasa Kuzele, a w ostatniej walce w Niemczech, na gali La Familia FightClub, poddał po 32 sekundach zawodnika z Albanii.

- Cześć Marcin. Jak samopoczucie przed kolejną walką?
Marcin Bandel: Cześć. Bardzo dobrze, pierwszy raz czuję się tak świeżo i jestem tak głodny walki.

- Ostatnio widzieliśmy cię u boku Roberta Drysdale. Powiedz coś więcej o tej współpracy?
MB: Robert jest jednym z moich szefów i idoli. Od kiedy pamiętam byłem pod wrażeniem jego umiejętności. Ma styl, który mi bardzo pasuje. Jest super profesorem, ale też pozytywnym bardzo człowiekiem. Tak samo jak szef Zenith na Polskę Przemo Gnat. Tworzymy naprawdę super team z bardzo wysokim poziomem.

- Jak wyglądają przygotowania do pojedynku?
MB: Przygotowania z walki na walkę są lepsze i bardziej profesjonalne. Od kiedy powstał Zenith Vera Fight Club mam mega team, super warunki i pełen profesjonalizm na miejscu.

- Twoim przeciwnikiem będzie Allan Zuniga. Co wiesz na jego temat?
MB: Wiem, że jest przekrojowy i jest z Kostaryki. Jeszcze nie przegrał w karierze.

- Walki w turnieju to coś ciekawego dla ciebie? Jak przyjąłeś tą ofertę?
MB: Chciałem walczyć, miałem się bić na Euro FC, przeciwnik się jednak wycofał, a już byłem w przygotowaniach. I tak zrodził się pomysł ADW.

- Zwycięzca zawalczy w federacji Abu Dhabi Warriors, czyli jest o co walczyć, bo walka w Emiratach Arabskich to ciekawa opcja?
MB: Zwycięzcy zawalczą dopiero w półfinale, a finał będzie w Abu Dhabi. Walczyłem w UFC, więc każda inna gala jest dużo mniejsza, ale wycieczka super.

- W tym roku już stoczyłeś dwie ważne walki. Chciałbym, abyś powiedział coś o nich i przedstawił je ze swojej perspektywy, dla naszych czytelników.
MB: Każda walka jest najważniejsza. Do każdej się przygotowuję i zapierdzielam jak tylko mogę. Na razie bije się w turnieju ADW i mam nadzieję, że do lata mam pracę i pracodawcę.

- Masz już wstępne kolejne plany?
MB: Na razie trzeba dobrze zawalczyć we wtorek i wygrać, później będziemy knuć dalej.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub komuś podziękować to proszę bardzo.
MB: Standardowo dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierają, rodzinie, znajomym. Mojemu super teamowi Zenith Vera. Oni są Wielką częścią tego na jakim poziomie jestem. Mojemu dietetykowi, który robi super robotę. Bartkowi Bibrowiczowi, który zna fizjologię jak nikt inny i jest hamulcem bezpieczeństwa. Sponsorom, którzy potwornie ułatwiają mi życie: Pit Bull West Coast, Body Chief, Anabolic Life, Alfa Active, NZOZ Ares.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.