SYLWESTER BORYS: JESZCZE ZAWALCZĘ W ACB

Przedstawiamy rozmowę z Sylwestrem Borysem, który swoją kolejną ciekawą walkę stoczy na gali Spartan Fight 6 w Płocku. Siedemnastego grudnia zmierzy się z Grzegorzem Siwym. Borys ma na swoim koncie 12 zawodowych walk, z których wygrał aż 9. To bardzo wszechstronny zawodnik, który potrafi zarówno znokautować rywala, jak i zmusić go do poddania. W swojej karierze wygrywał już z takimi zawodnikami jak Paweł Brandys czy Kamil Roszak. Zawodnik z Olsztyna miał dobrą serię czterech zwycięstw  z rzędu, pokonał doświadczonego Aleksandra Boyko, a w debiucie, w trzeciej rundzie przed czasem odprawił Batyrkhana Gosenova. Jednak w drugiej walce z rzędu przed własną publicznością zaliczył porażkę. 'Borsuk' wystąpił na Absolute Championship Berkut 46, utalentowany parterowiec Igor Litoshik wygrał w pierwszej odsłonie przez poddanie.

- Cześć Sylwestr. Jak samopoczucie przed najbliższą walką?
Sylwester Borys: Witam serdecznie. Samopoczucie bardzo dobre. Ciężko trenuję, aby być gotowym na 17-tego grudnia i dać dobrą walkę.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższej walki, planujesz może jakieś wyjazdy?
SB: Moje przygotowywania odbywają się tylko i wyłącznie w Olsztynie. Mamy tutaj dobry skład, a poza tym dużo osób niedługo ma walki, chociażby Aslambek Saidov czy Piotr Danelski, także sparingpartnerów mi nie brakuje.

- Zapewne ktoś przyjedzie też do Olsztyna z Berkutu?
SB: Często odwiedzają nas topowi zawodnicy z klubu Berkut, także jest to świetna okazja, aby wymienić się doświadczeniem i podszlifować formę podczas sparingów.

- Twoim przeciwnikiem będzie Grzegorz Siwy. Co wiesz o nim?
SB: O moim przeciwniku wiem, że jest solidnym, wszechstronnym i twardym zawodnikiem, także szykuje się walka na wysokim poziomie.

- Walka w federacji Spartan Fight może cieszyć, bo ta organizacja mocno się rozwijająca, a ostatnio cię tylko w takich widzimy?
SB: Spartan Fight jest organizacją, która zaczyna dużo znaczyć na naszym podwórku i cieszy mnie to, że mogę bić na gali w Płocku.

-  Dwa razy walczyłeś już w federacji Absolute Championship Berkut. Co możesz powiedzieć o samej organizacji?
SB: Organizacja ACB jest bardzo dobrą organizacją. Mają tam bardzo wysoki poziom sportowy, co bardzo mnie cieszy, gdyż chcę się bić z bardzo dobrymi rywalami. Mam nadzieję, że jeszcze tam zawalczę.

- Ostatnio twój rywal był ściągnięty w zastępstwie. Czy to przeszkodziło ci w zwycięstwie?
SB: Ostatnia przegrana jest tylko moim błędem, także zwalanie porażki na zmianę przeciwnika jest nie na miejscu. Co do rewanżu, to nie mam na to ciśnienia jakiegoś większego, gdyż nie patrzę za siebie, tylko chcę brnąc cały czas do przodu, i to liczy się dla mnie. To co było kiedyś to przeszłość, pracuję dalej i nie zatrzymuję się.

- Planowana jest kolejna gala ACB w Polsce, w Olsztynie, na początku przyszłego roku. Czy liczysz na odbudowę przed własną publicznością?
SB: Nie lubię myśleć o kolejnych galach, bo mam przed sobą jeszcze duże zadanie do wykonania. Ale jeżeli wszystko będzie dobrze, to chciałbym zawalczyć w Olsztynie, gdyż jestem to winien sobie, rodzinie oraz kibicom.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub komuś podziękować to proszę bardzo.
SB: Chciałbym podziękować serdecznie całemu klubowi Berkut Arrachion Olsztyn. Moim sponsorom firmie Dachland, Zeto Software, Pitbull West Coast, Marcelline, Jan&Bar, Eden oraz przyjaciołom i rodzinie. Dziękuję.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.