KACPER FORMELA: JESTEM JAK BOMBA, WYBUCHAM W KLATCE

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2016-12-06

Przedstawiamy rozmowę z Kacprem Formelą, ciekawym zawodnikiem z Gdyni, który dziesiątego grudnia we Wrześni zawalczy w walce wieczoru Slugfest 9, wtedy zmierzy się z Jakubem Wieczorkiem.

Młody zawodnik stoczy swoją czwartą walkę zawodową, po tym jak odnosił sukcesy w karierze amatorskiej na galach PLMMA, czy na mistrzostwach świata IMMAF. Debiut Formeli odbył się w zeszłym roku na PLMMA 61, poddał wtedy pod koniec pierwszej rundy Mariusza Michalczuka. Następny start Kacpra miał miejsce w bieżącym roku na gali Time Of Masters 2, kiedy to poddał w pierwszej rundzie reprezentanta Litwy Jurij Jermolo. W ostatniej walce podopieczny Grzegorza Jakubowskiego wystąpił na Slava Republic 1, pod koniec walki przed czasem odprawił twardego Patryka Duńskiego.

- Cześć Kacper. Jak samopoczucie przed walką?
Kacper Formela: Cześć, samopoczucie bardzo dobre. Czuję się rewelacyjnie, jestem bardzo dobrze przygotowany. Nie mogę się już doczekać walki. Chodzę nakręcony jak bomba, która wybuchnie 10 grudnia w klatce Slugfest.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższego starcia?
KF: Przygotowania bardzo intensywne, jak zawsze w Mighty Bulls i Piranha Gdynia. Również współpracuję z Maćkiem Brzostkiem i szlifujemy boks. Do naszego klubu zawitał mistrz KSW Artur "Kornik" Sowiński oraz Igor Michaliszyn. Mega dobrze się złożyło, że mamy walki w podobnym terminie i mogliśmy przeprowadzić 4-dniowe sparingi, po których dużo się nauczyłem. Bardzo mocno zaskoczył mnie Igor swoim poziomem sportowym. Mam nadzieję, że chłopaki będą wpadać częściej. Przez cały obóz przygotowawczy dociążali mnie moi stali sparingpartnerzy Sebastian Przybysz i Aleksander Georgas, za co bardzo dziękuję, bez z nich byłoby ciężko przygotować się na odpowiednim poziomie. Przygotowania do tej walki można obejrzeć na moim kanale YouTube pierwszy odcinek video blogu jest już do obejrzenia.

- Twoim przeciwnikiem będzie Jakub Wieczorek. Co wiesz na jego temat?
KF: Jakub jest na pewno bardziej doświadczonym zawodnikiem w zawodowych walkach. Na swoim koncie posiada 5 walk i wszystkie wygrał. Jest niebezpieczny w parterze, ale nie obawiam się tego. Trenując tą płaszczyznę ze Zbigniewem Tyszką jestem spokojny i zafunduję Jakubowi jego pierwsza porażkę.

- Wystąpisz w walce wieczoru, to chyba pewna mobilizacja i docenienie.
KF: Jestem bardzo zadowolony, że po 3 zawodowych walkach wystąpię w najważniejszym starciu wieczoru. Jest to naprawdę dla mnie duże wyróżnienie. Mimo wszystko traktuję na tą walkę jak na wszystkie poprzednie. Czy walczę jako pierwszy czy w walce wieczoru, nastawienie psychiczne się nie zmienia.  Każda walka jest dla mnie najważniejsza! Do każdego przeciwnika przygotowuję się tak, jakbym wychodził do walki o pas UFC.

- Ostatnio walczyłeś z Patrykiem Duńskim. Chłopak trzeba przyznać ma twardą szczękę.
KF: Tak, Patryk to naprawdę twardy gościu. Mam nadzieję, że porażka ze mną była jego ostatnią porażką. Bardzo mocno mu kibicuję. Po naszej walce zostałem jego fanem, zaimponował mi swoim charakterem do walki. To naprawdę wielki wojownik.

- Zapewne liczysz na to, że zostaniesz zauważony przez dobre organizacje. Czekasz na propozycje od FEN?
KF: Oczywiście interesują mnie duże organizacje, ale nie koniecznie FEN. W klatce czuję się jak ryba w wodzie. Ring zostawmy dla pięściarzy. Arena, w której czuje się swobodnie to klatka, i w niej chcę zdobywać jak największe doświadczenie.

- Jakie masz plany oraz cele na przyszły rok?
KF: W przyszłym roku chciałbym stoczyć na pewno 3 walki. Najprawdopodobniej na przełomie luty/marzec wejdę kolejny raz do klatki.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
KF: Chciałbym podziękować trenerom Grzegorzowi Jakubowskiemu, Zbigniewowi Tyszce oraz Maciejowi Brzostek za przygotowania do walki i poświęcony czas. Jakubowi Harasimowi za mega dobra robotę  w prowadzeniu mojej diety. Masażyście Michałowi, który zawsze odpowiednio zregeneruje moje ciało. Mojej kochanej żonie, która wspiera mnie w tym co robię powodując, że ciężkie przygotowania stają się lżejsze. Wszystkim chłopakom z Mighty Bulls i Piranha Gdynia za  przygotowania do walki , wszyscy razem ciężko pracujemy na sukces. Dziękuje również sponsorom, dzięki którym moja droga w MMA staje się łatwiejsza. To Olimp, Timemaster, Extreme Hobby, Ika cafe bar Władysławo, DBX Bushido, Toko sushi Reda, Autobroker24, NoLogo.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida