DENIS GÓRNIAK: DAJĘ Z SIEBIE WSZYSTKO

Przedstawiamy rozmowę z Denisem Górniakiem, który siedemnastego grudnia stoczy swoją trzecią zawodową walkę na gali Spartan Fight 6, a zmierzy się w Płocku z Mariuszem Galantem.

Denis miał bogatą karierę amatorską, stoczył bardzo wiele pojedynków na zawodach ALMMA. 'Flinston' zadebiutował w tym roku na Spartan Fight 2, w niecałe dwie minuty poddał Nikolaia Golovatiuka z Ukrainy. Ostatnie starcie Góraniaka miało miejsce na kolejnej edycji Spartan Fight, kiedy szybko po uderzeniach, już w pierwszej rundzie zapewnił pierwszą porażkę w rekordzie Łukasza Kaspy. Następnie miał się bić z Ukraińcem na Spartan Fight 5, jednak walkę w ostatniej chwili usunięto z karty.

- Cześć Denis. Jak samopoczucie przed najbliższą walką?
Denis Górniak: Witam wszystkich! Moje samopoczucie jest naprawdę świetne.

- Na pewno czujesz duży głód walki, bo ostatnio twoja walka na Spartan Fight ostatecznie została odwołana?
DG: Z wielką niecierpliwością czekam na walkę, również dlatego, że mój ostatni pojedynek został odwołany. Mój przeciwnik nie dostał wizy, a ja czuję ogromny głód walki.

- Jak wyglądają przygotowania do najbliższego starcia?
DG: Tak jak zawsze trenuję w swoim klubie, daję z siebie wszystko.

- Twoim przeciwnikiem będzie Mariusz Galant. Co wiesz na jego temat?
DG: Nie wiem zbyt wiele na jego temat. Nie interesowałem się zbytnio jego osobą.

- Co było powodem przejście do wagi ciężkiej?
DG: Nie będę was oszukiwał, bardzo lubię jeść i chciałem spróbować sił w wadze ciężkiej.

- Masz za sobą już dwie walki w organizacji Spartan Fight. Jak podoba ci się ta organizacja?
DG: Bardzo pozytywnie o niej myślę, jest to federacja bardzo szybko rozwijająca się.

- Dwa razy walczyłeś w bieżącym roku. Powiedz coś więcej o tych walkach ze swojej perspektywy?
DG: Jestem bardzo zadowolony z dwóch wygranych walk, satysfakcjonuje mnie to bardzo. Mam nadzieję na trzecią wygraną, chcę się piąć dalej na tyle ile mi zdrowie pozwoli.

- Ostatnio widzieliśmy cię też na zawodach grapplerskich, spotkałeś się m.in. w walce z Maciejem Surmą. Powiedz coś o tym?
DG: Tak, miałem starcie z Maciejem Surmą, który jest bardzo dobrym zawodnikiem oraz moim kolegą z klubu Spartan Chorzów. Wygrałem tą walkę, ale razem z Maćkiem traktowaliśmy to jak zwykły trening.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub komuś podziękować to proszę bardzo.
DG: Chciałbym podziękować moim sponsorom, oczywiście główinie Octagonowi, są to ludzie z dużymi serduchami, piona dla was! Restauracji he piano, taxi rabat, work in class tatoo Chorzów, firmie maximus, silesia style. Klubom oraz trenerom Fight Club Bytom i Spartan Chorzów. Wszystkim, którzy mi pomagają oraz mnie wspierają. Pozdrawiam wszystkie dobre mordy piona. JABADABADOO!!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.