NAJLEPSI W 2016 - PODSUMOWANIE ROKU W MMA

Miniony rok nie oszczędzał fanów MMA. W zeszłym roku odeszli z tego świata min.: Kevin Randleman, jeden z najlepszych zapaśników z początków MMA, świetny Dawid Mora czy mistrz PLMMA wagi muszej, Dawid Żywica. Mimo wszystko poszukajmy pozytywów i podsumujmy miniony rok w polskim MMA, zarówno wśród kobiet, jak i mężczyzn.

Najlepszy zawodnik 2016 roku - Krzysztof Jotko (American Top Team)

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że to właśnie Krzysztof Jotko był najjaśniejszą postacią polskiego MMA wśród mężczyzn. Same zwycięstwa, w tym nokaut na Tandamie McCrory'm i imponujące zwycięstwo nad wciąż niebezpiecznym Thalesem Leitesem to największe męskie sukcesy w zeszłym roku. Dalek za Krzysztofem dopiero znajduje się drugie miejsce, a rywalizacja o nie jest naprawdę zażarta. Daniel Omielańczuk pojawił się w rankingach wagi ciężkiej UFC, co mnie jako osobę pochodzącą z tych samych stron Mazowsza (Daniel pochodzi z Sawic czyli okolic Sokołowa Podlaskiego) bardzo cieszy. Dobre występy w UFC ma na koncie również Damian Stasiak. Zawodnik United Gym zaimponował po zejściu do wagi koguciej i z niecierpliwością czekam na kolejny rok w jego wykonaniu. W 2016 roku tempa nie zwolnił Jan Błachowicz, jednak porażka nawet w świetnym stylu z Alexandrem Gustafssonem jest nadal porażką i nie można powiedzieć, że trenujący w Warszawie 'Cieszyński książę' był najlepszym zawodnikiem zeszłego roku, chociaż jego umiejętności plasowałyby go właśnie na takim miejscu. Walczący w zeszłym roku dla Rizin FF Szymon Bajor też pokazał się z dobrej strony, więc trzeba go wziąć pod uwagę w tym zestawieniu. Nie do końca udany rok mają za sobą: Michał Pasternak, Michał Wlazło Paweł Żelazowski czy Roman Szymański. Dobrze natomiast mogą wspominać zeszłe 12 miesięcy: Michał Andryszak, Marcin Wrzosek, Marcin Wójcik, Marcin Naruszczka, Kamil Łebkowski czy Michał Materla, a także nie walczący w Polsce Marcin Prachnio. MMA w naszym kraju naprawdę z roku na rok się rozrasta, coraz więcej zawodników walczy za granicą, a oto subiektywna lista tych, którzy najbardziej imponowali w zeszłym roku. Brakuje oczywiście takich nazwisk jak Marcin Tybura, który świetnie znokautował Viktora Pestę, Marcina Helda, który walczył dwukrotnie w zeszłym roku. Właśnie przez małą aktywność, nie znajdą się na mojej liście. Kryterium uplasowania zawodników nie jest przypadkowe, uwzględniłem przede wszystkim wielkość organizacji w jakich walczą zawodnicy, zwycięstwa w zeszłym roku i porażki, które każą klasyfikować zawodników niżej, a także pojedynki z zawodnikami spoza Polski.

1. Krzysztof Jotko (American Top Team)
2. Daniel Omielańczuk (S4 Fight&Cross Warszawa)
3. Damian Stasiak (United Gym)
4. Mateusz Gamrot (Ankos MMA Poznań)
5. Kamil Łebkowski (Dziki Wschód Biała Podlaska)
6. Michał Materla (Berserkers Team Szczecin)
7. Marcin Prachnio (Tatsujin Dojo)
8. Damian Szmigielski (Shark Top Team Łódź)
9. Michał Andryszak (Ankos MMA Poznań)
10. Jan Błachowicz (S4 Fight & Cross Warszawa)


Zawodniczka roku 2016 - Joanna Jędrzejczyk (Berkut Arrachion Olsztyn/American Top Team)

Nie ma absolutnie żadnych wątpliwości, kto był najlepszą zawodniczką polskiego MMA w zeszłym roku. Oczywiście Joanna Jędrzejczyk, która w zeszłym roku reprezentowała barwy olsztyńskiego Berkutu Arrachion oraz ATT. Podobnie jak nie ma żadnych wątpliwości, która zawodniczka powinna być na drugim miejscu, czyli Karolina Kowalkiewicz z Shark Top Team Łódź. Poza tymi dwoma Paniami naprawdę jest spory dystans, a cała reszta kobiet w polskim MMA jest o lata świetlne od wspomnianej dwójki. Ten dystans jednak cały czass próbóje zmniejszyć Agnieszka Niedźwiedź, walcząca dla Invicta FC oraz Ladies Fight Night. Znając możliwości jej managera, Pawła Kowalika wydaje się być kwestią czasu, kiedy zacznie rywalizować dla największej organizacji na świecie. Dobrze walczyła Martyna Czech, jednak z racji na wysoką kategorię wagową Polki i poziom rywalek na LFN ciężko uznać, że była to kandydatka na podium. Dobry rok ma za sobą Katarzyna Biegajło i Aleksandra Rola. Obydwie zawodniczki z Lubelszczyzny, podopieczne odpowiednio: Łukasza Grochowskiego z Dziki Wschód Biała Podlaska i Konrada Płazy z Górnika Łęczna walczyły głównie amatorsko. Po dobrym starcie w zawodowym MMA końcówka roku okazała się niezbyt udana dla Katarzyny Sadury z Shark Top Team Łódź. Naprawdę ciężko wskazać piątkę zawodniczek, ale podejmę się tego zadania.

1. Joanna Jędrzejczyk (Berkut Arrachion Olsztyn/ ATT)
2. Karolina Kowalkiewicz (Shark Top Team Łódź)
3. Agnieszka Niedźwiedź (Grappling Kraków)
4. Aleksandra Rola (Górnik Łęczna)
5. Martyna Czech (Bastion Tychy)


Objawienie roku 2016 w męskim MMA - Marcin Wójcik (GLD Piła)

Nie ma najmniejszych wątpliwości, że największym objawieniem zeszłego roku był Marcin Wójcik. Zawodnik z Piły już przestał być już obiecującym zawodnikiem, a stał się czołowym fighterem w wadze do 93 kg. Na pewno w zeszłym roku objawił się również talent Marcina Prachnio, który wywalczył sobie prawo pojedynku o pas ONE FC. Damian Szmigielski również wystrzelił jak z procy w rosyjskiej ACB. Wśród mniej znanych szerszej publiczności zawodników na pewno warto zwrócić uwagę na Kacpra Formelę z Trójmiasta, jak i na Grzegorza Saneckiego z Legia Fight Club. Ta dwójka zawodników ma papiery na bycie wielkimi sportowcami. Warto również zwrócić uwagę na niepokonanego w zawodowym MMA żołnierza wojska polskiego, Karola Zyrę z Ostrołęki czy reprezentującego Wrocław, Mateusza Głąba. 

Odkrycie roku 2016 w kobiecym MMA - Martyna Czech (Bastion Tychy)

O ile w kategorii zawodniczka roku Martyna Czech nie miała szans zwyciężyć, o tyle w odkryciu jak najbardziej. Martyna najpierw zremisowała w marcu na Litwie podczas gali MMA Bushidoo, a później odprawiła przed czasem dwie rywalki na LFN. Teraz UFC stworzyło nową kategorię dla kobiet, mowa oczywiście o dywizji piórkowej i wydaje się, że kolejną kobietą reprezentującą Polskę w oktagonie największej organizacji MMA na świecie może być Martyna. Jedyną rywalką do miana odkrycia roku była dla niej Katarzyna Biegajło z Dziki Wschód Biała Podlaska, jednak podopieczna Łukasza Grochowskiego ma tylko jedną walkę zawodową na koncie, a znając warsztat trenerski 'Grocha' w przyszłym roku to właśnie Katarzynę powinienem sklasyfikować na miejscu numer jeden.

Trener roku 2016 w MMA - Łukasz Zaborowski

Wybór w tej kategorii mógł być tylko jeden. Łukasz Zaborowski okazał się być naprawdę świetnym trenerem dla swoich zawodników. Oczywiście ktoś może powiedzieć, że przejął on wielu zawodników od Marcina Rogowskiego, jednak żadnego rozprężenia wśród zawodników i zawodniczek nie było, a sukcesy owszem. To właśnie pod okiem 'Zabora' Damian Szmigielski wygrał swoją ostatnią walkę, Marcin Wrzosek sięgnął po pas KSW, a Karolina Kowalkiewicz wygrała rundę z Joanną Jędrzejczyk. Do tego dochodzą sukcesy mniej znanych zawodników, których nie brakuje w Shark Top Team Łódź. Na drugim miejscu wśród trenerów, których zawodnicy wyróżniali się najbardziej na pewno znajdzie się Andrzej Kościelski. Trener Ankos MMA poprowadził do zwycięstw nie tylko Mateusza Gamrota czy Borysa Mańkowskiego, ale również Jędrzeja Maćkowiaka, który zanotował cenną wygraną nad mistrzem RXF, Anatolijem Ciumaciem. Drobną rysą na szkle jest porażka Karola Bedorfa na ostatnim KSW. Dobry rok również za olsztyńskim duetem Bońkowski-Derlacz, którzy jednak stracili Joannę Jędrzejczyk. Sukcesy w ich teamie odnosili: Mamed Chalidow, Aslambek Saidov, a także Jakub Wikłacz czy Adrian Zieliński. Może obyło się bez wybitnych osiągnięć i bez wykreowania nowej wielkiej gwiazdy, ale olsztyńskie MMA cały czas trzyma wysoki poziom. Niemal idealny rok za Dzikim Wschodem Biała Podlaska prowadzonym przez Łukasza Grochowskiego. Podobnie jak w przypadku Ankosu MMA, także ekipie z Białej Podlaskiej przydarzyła się rysa w postaci porażki Pawła Żelazowskiego w Niemczech. Warto jednak zauważyć, że pod okiem 'Grocha' rośnie nam już druga generacja zawodników z Michałem Skwarkiem, Robertem Ptasińskim czy Michałem Romaneczką na czele, która ma apetyt na podobne sukcesy jak ich starsi koledzy: Żelazowski, Łebkowski czy chociażby trener Grochowski, który był solidnym zawodnikiem w polskim MMA. Poniżej zestawienie najlepszych trenerów minionego roku.

1. Łukasz Zaborowski (Shark Top Team Łódź)
2. Andrzej Kościelski (Ankos MMA Poznań)
3. Szymon Bońkowski i Paweł Derlacz (Berkut Arrachion Olsztyn)
4. Łukasz Grochowski (Dziki Wschód Biała Podlaska)
5. Piotr Jeleniewski (S4 Fight & Cross Gym Warszawa)


Niespodzianka roku 2016 - porażka Karola Bedorfa z Fernando Rodriguesem jr na KSW 39

Zdecydowanie było to największe zaskoczenie zeszłego roku. Niepokonany mistrz KSW traci pas w walce z człowiekiem, który był praktycznie nieznany europejskim fanom MMA. Rodrigues jr wygrał wprawdzie na Euro FC 01 z Yosefem Alim Mohammadem, którego pokonał na gali w Japonii, jednak w jego rekordzie próżno szukać wielkich nazwisk. Zwycięstwo nad wiekowym Antony'm Reą i ostatnie nad Karolem Bedorfem to największe wiktorie w karierze Brazylijczyka. Dwie porażki w karierze przed czasem to przegrane ze znanym z KSW, Bellatora i UFC, Olim Thompsonem i uczestnikiem walki rezerwowej ostatniego turnieju Rizin FF, Alisonem Vicente. Jeśli chodzi o inne niespodzianki, to na pewno taką sprawił Joilton Santos, odbierając pas FEN Romanowi Szymańskiemu czy Denilson Neves, który pokonał Mariana Ziółkowskiego. Wydawało się, że wszyscy trzej Brazylijczycy są ściągnięci do Polski, by podbić rekord naszym zawodnikom w walkach międzynarodowych, jednak wszyscy wyszli zwycięsko z tych walk. Niespodzianką było też grupowe odejście zawodników Gracie Barra Łódź do nowo utworzonego Shark Top Team Łódź. Wiele osób za niespodziankę uważa również dojście Karoliny Kowalkiewicz do walki o pas z Joanną Jędrzejczyk. Jak widać niespodzianek nie brakowało w zeszłym roku.

Nokaut roku 2016 - Kamil Łebkowski nokautuje Yoshihiro Koyamę na WSOF GC 2 w Japonii

Amerykanie mają ciekawe określenie na nokautujący cios, który pozbawia przytomności rywala. Out cold i właśnie w ten sposób rozprawił się ze swoim rywalem podopieczny Łukasza Grochowskiego. Polak pojechał do Japonii ze względu na brak ciekawszych ofert i zaprezentował się tam doskonale. 'Bomba' potężnym podbródkowym pozbawił świadomości swojego rywala i zdecydowanie był to jeden z najlepszych, a moim skromnym zdaniem najlepszy, nokaut 2016 roku. Na naszym podwórku najlepszy nokaut należał zdecydowanie do Sebastiana Kotwicy, który znokautował na jubileuszowej TFL 10 Sławomira Szczepańskiego. Wysokie kopnięcie zawodnika Szkoły Walki Drwala sprawiło, że Szczepański nieprzytomny upadł twarzą na matę klatki. Doskonałym nokautem na Rousimarze Palharesie popisał się również Michał Materla podczas KSW 36 czy Krzysztof Jotko nokautując Tandama McCrory'ego. Gratulacje dla wszystkich Panów, jednak znokautowanie zawodnika z Japonii i to na jego terenie najbardziej mi się podobało, więc palma pierwszeństwa należy do zawodnika z Żuromina.

Poddanie roku 2016 - Damian Stasiak poddaje dźwignią na łokieć Davey'a Granta na UFC 204

Pięknych poddań nie brakowało, ale to na najwyższym poziomie zaliczył Damian Stasiak. Zawodnik United Gym doskonałą balachą w trzeciej rundzie odprawił rywala na UFC 204 w Wielkiej Brytanii. Równie świetnym poddaniem popisał się Paweł Żelazowski z Dziki Wschód Biała Podlaska, który poddał Alberta Odzimkowskiego w marcu na FEN 11 w Warszawie. W styczniu zeszłego roku fenomenalnie zwyciężył Jacek Kreft poddając dźwignią na łokieć Adama Golonkiewicza. Znalazłoby się jeszcze kilka ciekawych poddań na mniejszych galach, jak chociażby kimura z trójkąta, jaką Mateusz Siński z Huntera Warszawa poddał Adriana Błońskiego na Grappler Night IV.

Rozczarowanie roku 2016 - Łukasz Sajewski (Mighty Bulls Gdynia)

Niestety nie był to rok Łukasza Sajewskiego, który zapewne chce jak najszybciej o nim zapomnieć. Czy był rozczarowujący? Nie wiem, po prostu nie znalazłem lepszego słowa niż rozczarowanie nazywając tą kategorię, chociaż może bardziej odpowienie byłoby określenie tej kategori jako niespoełniona nadzieja. Nie wiem, jakoś negatywnie mi się kojarzy rozczarowanie, ale w podsumowaniu rocznym trzeba jednak wskazać zjawiska pozytywne, jak i negatywne. Łukasz niestety przegrał dwie walki w UFC przed czasem i nawet fakt porażki z wielkim mistrzem BJJ, jakim jest Gilbert Burns czy z niepokonanym Marciem Diakiese smuci fanów MMA nad Wisłą. A przypomnijmy tylko, że Sajewski to pierwszy zawodnik, który pokonał Marcina Helda, gdy jeszcze obydwaj byli uznawani za największe talenty w polskim MMA. Niestety kariera Łukasza znalazła się na zakręcie, jednak znając jego potencjał sądzę, że jeśli wróci, to będzie święcił triumfy w Polsce, zwłaszcza że niewiele ponad miesiąc temu skończył dopiero 26 lat. Do tej kategorii można zaliczyć jeszcze Marcina Lasotę, który przegrał dwie walki w ACB i niegdyś przymierzany do UFC podopieczny Marcina Rogowskiego też teraz będzie musiał się odbudować. Rozczarowująca jest również dla mnie postawa zawodników WCA Fight Team, którzy mimo ogromnej ekipy dobrych zawodników, znakomitego trenera i świetnych warunków treningowych też nie błyszczała na miarę oczekiwań.

Walka roku 2016 - Joanna Jędrzejczyk vs Claudia Gadelha na TUF 23 Finale

Naprawdę ciężko mi sobie przypomnieć naprawdę emocjonującą walkę tego roku w polskim MMA. Stąd mój wybór padł na walkę o pas UFC wagi słomkowej. Pierwsze dwie rundy mogły napędzić stracha polskim fanom MMA, gdyż zawodniczka z Olsztyna je przegrała. Na szczęście trzy kolejne odsłony to już kompletna dominacja zawodniczki reprezentującej wtedy Berkut Arrachion Olsztyn i pas pozostał w Polsce. Z innych ciekawych starć na pewno wyróżniłbym walkę Mysla vs Zontek, która dostarczyła nieco dramaturgii. Na bardzo wysokim poziomie była również walka Gamrot vs Barnaoui i dość długo się zastanawiałem, czy pojedynek o pas KSW w wadze lekkiej nie był najlepszą walką zeszłego roku. Mój wybór padł jednak na starcie polsko-brazylijskie i ta walka według mnie była najbardziej emocjonującą.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.