KAROL ROBAK: ZAWSZE Z DUMĄ NOSZĘ ORZEŁKA NA PIERSI

Paweł Wróbel, Informacja własna

2017-01-23

Karol Robak był uczestnikiem Igrzysk Olimpijskich w Rio 2016, wtedy odpadł w ćwierćfinale z Jaouadem Achabem. Zawodnik AZS Poznań opowiedział nam m.in. jak zaczęła się jego przygoda z taekwondo oraz co jest jego celem w Tokio, a także czy zawalczyłby w MMA.

Paweł Wróbel: Jak zaczęła się Twoja przygoda z taekwondo?

Karol Robak: Od dzieciństwa interesowałem się sportami walki. Oglądałem różnego rodzaju filmy, ale najbardziej podobały mi się te z elementami walki. Akurat niedaleko w Tarnowie Podgórnym otworzyła się sekcja taekwondo i wraz z rodzicami postanowiliśmy, że się zapisze. Od samego początku mi się spodobało. 

- W jakim wieku zdobyłeś czarny pas?
KR: Czarny pas zdobyłem w wieku 15 lat. 

-  Na olimpiadzie w Rio odpadłeś w ćwierćfinale z Jaouadem Achabem. Czułeś, że medal igrzysk olimpijskich był blisko?
KR: Jadąc na zawody wiedziałem, że medal jest w zasięgu. Uważam, że przegrana walka z Achabem była do wygrania. Pojawiła się możliwość repasażu, jednak ostatecznie Belg nie wszedł do finału i nie miałem takiej możliwości. 

- Jakie to uczucie móc reprezentować Polskę na igrzyskach?
KR: Zawsze z dumą noszę orzełka na piersi. Raz miałem okazję usłyszeć Mazurka Dąbrowskiego. Wspominam to bardzo dobrze i mam nadzieję, że będę miał jeszcze parę takich pięknych chwil 

-  Co uważasz za swój największy sukces? 
KR: Za swój największy sukces uważam zdobycie medalu na Igrzyskach Europejskich i oraz wywalczenie kwalifikacji na igrzyska. 

- Nigdy nie miałeś problemu pogodzenia nauki ze sportem?
KR: Zawsze udawało mi się jakoś pogodzić naukę ze sportem. Nie ukrywam, że w liceum mogłem liczyć na pomoc nauczycieli. Na studiach to już zupełnie inna bajka (śmiech). 

- Studiujesz fizjoterapię na AWF-ie w Poznaniu. Wiążesz z tym swoją przyszłość?
KR: Mój kierunek studiów w jakiś sposób mnie interesuje. Jestem oddany w stu procentach taekwondo, a fizjoterapia jest ciężkim kierunkiem. Jest to ciężkie do pogodzenia. Nie ukrywam, że za rok prawdopodobnie będę zaczynał coś innego. Mimo wszystko zawsze będę się tym interesował. 

- Wiedza ze studiów pomaga w treningach?
KR: Wiedza na pewno jest przydatna. Mam swojego magika Ignacego Frajhera, który jest moim fizjoterapeutą i osteaopatą. On tłumaczy mi większość rzeczy i objaśnia. 

- Twoim celem podczas Letnich Igrzysk Olimpijskich w 2020 roku w Tokio jest złoto?

KR: Oczywiście, że moim celem jest złoto. Na każdym turnieju ono jest celem. W sporcie bywa różnie i nie zawsze wychodzi wszystko po naszej myśli. Medal każdego kruszcu by mnie uszczęśliwił.  

- Jak zamierzasz się do nich przygotowywać?
KR: Oczywiście zamierzam się jak najlepiej przygotować. Razem z trenerami staramy się zapewnić mi i moim kolegom z klubu jak najlepsze warunki do trenowania. Sprawą priorytetową jest kwalifikacja bez której nie będzie można pojechać na Igrzyska. Szczegóły przygotować będą znane po otrzymaniu jej. 

- Jakie jest Twoje sportowe marzenie?
KR: Moim sportowym marzeniem jest medal olimpijski oraz Mistrzostw Świata i Europy oraz otrzymanie złotej statuetki. Jest to coś w rodzaju złotej piłki w piłce nożnej. 

- Czy ze sportu da się wyżyć?
KR: No niestety nie za bardzo. Póki mieszkam z rodzicami i mam parę stypendiów to daje mi jakieś utrzymanie. Wiadomo, że stypendia raz są, a raz ich nie ma. Wszystko zależne jest od wyników sportowych, a jak już wcześniej wspominałem w sporcie różnie bywa. Cały czas poszukuję sponsora, ale nie ma zainteresowania. Mam małą wizję w głowie, która jeżeli wypali to pozwoli mi wyżyć ze sportu w przyszłości. 

- Nie chciałbyś kiedyś spróbować sił w MMA?
KR: Tak jak już wspomniałem jestem fanem sztuk walki, więc lubię się czasem pobawić w co innego. Tak naprawdę nigdy poważnie nie myślałem żeby w tym siedzieć.  Wydaje mi się, że jednak nie spróbuje swoich sił w MMA.

- Czego można Ci życzyć na nadchodzące miesiące?
KR: Na najbliższe miesiące można mi życzyć wytrwałości w treningach, zdrowia i sukcesów na najbliższych turniejach. 

 

Dogrywka:

1.    Ulubiony sportowiec: Robert Lewandowski, którego bardzo podziwiam

2.    Ulubiony napój: Woda, wyciskany sok pomarańczowy

3.    Ulubiona potrawa: Ryż z kurczakiem, a ogólniej to kuchnia azjatycka

4.    Ulubiony film: Jest ich tak dużo, że trudno wybrać jeden

5.    Wolny czas najczęściej spędzam: Kiedy jestem zmęczony to sam w ciszy. Poza tym lubię po prostu wychodzić ze znajomymi.

6.  Ulubiony utwór/wykonawca muzyczny (może być kilka): AC/DC „Highway to Hell”

 7.  Ulubione miejsce na Ziemi: Miło wspominam zawody w Paryżu w 2011 roku

8. Co gdyby nie taekwondo: Nie mam pojęcia. Od pierwszego treningu chciałem zostać mistrzem olimpijskim

9. W przeszłości chciałem zostać: Chciałem być po prostu sławnym.

Rozmawiał Paweł Wróbel