KLZ: SENSACJA W RACIBORZU

W meczu zamykającym 7.kolejkę Krajowej Ligi Zapaśniczej doszło do sporej niespodzianki. Wicelider rozgrywek, Unia Racibórz, zremisował tylko z przedostatnią w tabeli drużyną AZS AWF Warszawa.

Przed meczem w Raciborzu z wiceliderem KLZ, większość kibiców i ekspertów stawiało AZS AWF Warszawa na z góry straconej pozycji. Tymczasem na początku pojedynku stołeczna drużyna szła przez Rafako Arenę jak huragan. Po pierwszych czterech walkach akademicy prowadzili już 4:0, w każdej walce wygrywając przed czasem!

Dopiero od piątej walki Unia Racibórz zaczęła odrabiać straty. Najpierw doświadczony Sebastian Jezierzański (Unia) nie dał żadnych szans młodemu Michałowi Szymańskiemu. W kat. 75 kg (styl klasyczny) Białorusin Tsimur Berdyieu (Unia), wojskowy mistrz świata, pokonał przed czasem Maksyma Zakharchuka (AZS AWF), kontrolując przebieg walki od początku do końca. Ten ciekawy pojedynek nie został jednak zaliczony do wyniku meczu, ponieważ jeden z zawodników przekroczył limit wagowy, a drugi nie miał wymaganego certyfikatu.

W kat. 75 kg w składzie Unii Racibórz pojawiła się Sylwia Bileńska – legenda raciborskich zapasów, medalistka mistrzostw Europy i wielokrotna mistrzyni Polski. Jednak w meczu z AZS AWF Warszawa wystąpiła na macie po raz pierwszy od pięciu lat! Bileńska pokonała Patrycję Howis nieznacznie, ale zaimponowała mądrością taktyczną. Jej sukces wywołał gorące owacje na trybunach. W tym momencie AZS AWF prowadził już tylko 4:2 a Bileńska otrzymała tytuł MVP meczu.

Ogromne znaczenie miała walka numer 8 w kat. 125 kg w stylu wolnym. Mikola Kuchmi (AZS AWF), mistrz Ukrainy, przegrał z lżejszym Kamilem Wojciechowskim (Unia). Zawodnik z Raciborza walczył z ogromną energią i zdominował rywala.

O wszystkim zadecydowała ostatnia walka. Aleksander Kroczak, wicemistrz Polski, zmierzył się z młodym Patrykiem Kamińskim, brązowym medalistą mistrzostw świata kadetów, który został wyznaczony jako joker, czyli zawodnik, którego zwycięstwo liczy się za dwa punkty. Kroczak położył rywala na łopatki, kończąc walkę przed czasem i ratując Unię przed porażką. Remis w tym spotkaniu trzeba jednak uznać za sensację. Unia straciła punkty, mocno zmniejszając swoje szanse na mistrzostwo Polski. Mecz w Raciborzu oglądał niemal komplet publiczności.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.