MARCIN TYBURA: CHCIAŁO MI SIĘ PŁAKAĆ, NAPRAWDĘ

Paweł Wróbel, Informacja własna

2017-02-11

Podczas gali UFC 208 miało dojść do walki pomiędzy Marcinem Tyburą, a Justinem Willisem. Niestety z powodu komplikacji zdrowotnych spowodowanych robieniem wagi występ Amerykanina był wykluczony. Polak o tej sprawie porozmawiał z portalem MMAjunkie.com.

Tybura kiedy dowiedział się o odwołaniu walki to nie mógł w to uwierzyć. Poinformowano go o tym podczas testów medycznych. Jak sam zawodnik mówi chciało mu się płakać, ale nikogo za to niewinni.

Dla byłego mistrza M-1 pieniądze to nie wszystko, bo ma ambicje do walki. Tybura w tej chwili nie widzi już sensu w trenowaniu i wie, że to szalone. Polak czeka już na wejście do oktagonu pół roku i ma nadzieję, że jego walka odbędzie się w najbliższym czasie. Polski ciężki mówi, że może walczyć nawet za tydzień, jednak nie ma pojęcia co się wydarzy. Jeżeli ktoś wypadłby z walki na jakiejś ze zbliżających się gal to Marcin Tybura jest gotowy na zastępstwo. Polak kończy, że może się wybrać w każde miejsce na świecie.