MICHAŁ GRZESIAK: JESTEM ZA WALKĄ W FEN

Przedstawiamy rozmowę z Michałem Grzesiakiem, który czwartego marca w Ostrowie Wielkopolskim wystąpi na gali Octagon No Mercy 2. Rekord trzynastu zwycięstw i trzech porażek mówi sam za siebie, jednak to nie koniec. Grzesiak ma duże osiągnięcia jako Mistrz Polski Muay-Thai, Mistrz Polski full contact, czy zdobywca pucharu świata w kickboxingu. Przypomnijmy, że Michał wystąpił już na pierwszej edycji Octagon No Mercy, wtedy znokautował swojego rywala w efektownym stylu.

- Cześć Michał. Jak samopoczucie przed najbliższą walką?
Michał Grzesiak: Witam. Przygotowania idą w dobra stronę, ponieważ nie mam większych kontuzji i urazów, więc wszystko jest na dobrej drodze.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
MG: Przygotowuję się nie tylko do tego starcia, ale i do całego sezonu, więc muszę uważać żeby się nie przepalić. Dlatego staram się nie wypaść z systematyczności, ale też za bardzo nie zrywać.

- Twoim przeciwnikiem będzie Kevin Wiwatowski. Co wiesz na jego temat?
MG: O Kewinie wiem tyle, że jest doświadczonym, silnym i charakternym zawodnikiem. Myślę, że walka będzie miała dzięki temu wysoki poziom techniczny i sadzę, że obaj pokażemy dobrą walkę, na wysokim poziomie.

- Będziesz bił się w walce wieczoru, to duże wyróżnienie?
MG: Oczywiście walka wieczoru to coś dużego i zawsze dodatkowe obciążenie, ale postaram się być skoncentrowany i robić swoje, nie rozpraszając się tym.

- W swoim dorobku masz już dużo walk. Liczysz na odzew większych organizacji jak FEN?
MG: Jeśli FEN, lub jakaś większa federacja będzie chętna na współpracę, oczywiście jestem za, nie jest łatwo się przebić, ale będę się starał. W Polsce jest wielu dobrych fighterów, więc miło by było znaleźć się w gronie tych najlepszych organizacji.

- Masz już w dorobku walkę w Ocatgon No Mercy. Co możesz powiedzieć o federacji?
MG: Jak na pierwszą galę, którą organizował Octagon, organizacja była bardzo sprawna i nie przyczepiłbym się osobiście do niczego.

- Jakie masz plany, cele na rok 2017?
MG: Cel na ten rok to bić się jak najwięcej w różnych formulach, żeby zyskać jak największe doświadczenie, zarówno amatorsko jak i zawodowo.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
MG: Podziękować chciałbym moim chłopakom z klubu, rodzinie i pozdrowić znajomych którzy mnie wspierają przed każdym starciem, a także mojemu pierwszemu trenerowi, bez którego nie rozwinąłbym skrzydeł, to Piotrowi Frenclowi. Pozdrawiam!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.