MACIEJ BROWARSKI: ZBIJAM WAGĘ BEZ KATORGI

Przedstawiamy rozmowę z Maciejem Browarskim, który pierwszego kwietnia wystąpi na Spartan Fight 7, wtedy zmierzy się z ciekawym Grzegorzem Siwym.

'Sowa' w poprzednim roku zadebiutował w federacji, na początku drugiej odsłony poddając Rokasa Stambrauskasa. Zawodnik ze Spartakusa Rzeszów wystąpił na kolejnej edycji, wtedy niespodziewanie pewnie wypunktował go Boris Polezhaya. W ostatniej walce Browarski zadebiutował w nowej kategorii wagowej, kiedy na Spartan Fight 5 po nudnym pojedynku pokonał niejednogłośną decyzją sędziów Claudio Conti.

- Cześć Maciek. Jak się czujesz przed kolejnym starciem?
Maciej Browarski: Witam. Przed kolejnym pojedynkiem czuję się dobrze, póki co emocji jeszcze nie ma, będę coraz większe wraz ze zmniejszającym się czasem do walki. Zdrowie też dopisuje, także tylko czekać na 1 kwietnia.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
MB: Tak samo jak i do większości moich pojedynków przygotowuję się w Chorzowie, w Spartanie i w Katowicach, w Paco Team. Mamy tu dobrą bazę sportową, trenerów i mocnych chłopaków, z których każdy chce być z treningu na trening coraz lepszy. Takie warunki powodują, że jesteś w stanie robić progres i iść do przodu, to ważne żeby wspólnie się napędzać i motywować. Mam też w planie jechać na obóz sparingowy organizowany przez Bagiego w Wałczu, tam także jest sama śmietanka, także można liczyć na mocne dociążenie.

- Twoim przeciwnikiem będzie Grzegorz Siwy. Co wiesz na jego temat?
MB: Dokładnie, moim rywalem jest Grzegorz Siwy, którego na żywo oglądałem w starciu z Robertem Bryczkiem w Bielsku Białej, gdzie przegrał po mocnej bitwie. Chociaż pewnie wyszedł zdeprymowany do tej walki, bo w drodze do klatki doznał urazu rozcięcia głowy i pewnie wpłynęło to w jakimś stopniu na jego koncentrację w pierwszej fazie pojedynku. Grzegorz jest na pewno mocnym i solidnym zawodnikiem, który lubi i nie boi się bić. Oczywiście jakieś wnioski i spostrzeżenia są, ale zostawmy je na później. Dogłębniejszą analizą zajmą się też moi trenerzy, także ja też zbytnio staram się nie zajmować głowy, bo i tak walka weryfikuje wszystko.

- Kolejny zawalczysz przed własną publicznością. To coś specjalnego?
MB: Tak, to cieszy, że kolejny raz mamy możliwość pokazania się przed swoją publicznością i stworzenia im dobrego widowiska. Wcześniejsze imprezy pokazały, że Chorzów ma potencjał i że jest tutaj zapotrzebowanie na tego typu produkt. A czy z mojej strony coś specjalnego, mam nadzieję, że wyjątkowe zwycięstwo. Dla mnie super, a publiczność też pewnie to zadowoli.

- Jesteś już po pierwszej walce w nowej wadze. Oczekiwania zostały spełnione?
MB: Jeżeli chodzi o moją pierwszą walkę w nowej kategorii to na pewno jestem zadowolony, bo była zwycięska, chociaż jako osoba krytyczna w stosunku do siebie uważam, że można lepiej. Rywal był niewygodny i wymagający, ale udało mi się w miarę realizować to co było założone jako plan na walkę. Natomiast problem cięcia wagi został zniwelowany do minimumm dzięki Monice z Zięba Clinic i przebiegał spokojnie, skutecznie i przede wszystkim nie był ciężką i nieprzyjemną katorgą.

- Sama walka z Claudio Conti nie należała do łatwych?
MB: Claudio jest niewygodnym przeciwnikiem, jest bardzo wysoki jak na tą kategorię i do tego ruchliwy, na każdy jego krok ja musiałem wykonywać dwa żeby nie ustępować mu tempa, a do tego jeszcze jeden dodatkowy, żeby skrócić dystans na tyle, aby był w moim zasięgu. Było trochę biegania.

- Wykluczasz już starty w kategorii półciężkiej? Co było powodem zmiany kategorii?
MB: Myślę, że wykluczam, skoro już się zdecydowałem, to tu zostanę. Samym powodem to pewnie były rozmowy, rozważania i ciekawość. Gdzieś tam kiedyś urodził się ten pomysł i doszło w końcu do jego realizacji. Nie mam jakiejś wielkiej spiny na to wszystko, staram się czerpać z tego przyjemność i samorealizować. Tworzyć wyzwania i je realizować, to pewnie było jednym z nich.

- Jakie masz plany, cele na rok 2017?
MB: Jeżeli chodzi o plany to jestem związany ze Spartan Fight i FEN, ale konkretów szczególnych nie mam.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
MB: Dziękuję za rozmowę i chciałbym jeszcze podziękować firmom i osobom, które mnie wspierają i dają możliwość realizowania: Extreme Hobby, Bad Haus, Zięba Clinic, Fitness Factory, Stalmer Silesia, F.H. Tytan. Śląskie Centrum Sprzedaży Odżywek, Święty Spokój – Floating i Silesian Gym.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.