ŁUKASZ CHLEWICKI: ZMIANA WAGI TO NOWE WYZWANIA

Przedstawiamy rozmowę z Łukaszem Chlewickim, który siódmego kwietnia wystąpi w walce wieczoru KSW 38 i zmierzy się z Arturem Sowińskim. Znany z wielkie ochoty do podejmowania nowych i trudnych wyzwań, Łukasz Chlewicki (14-5-1, 5 KO, 1 Sub) postanowił zejść wagę niżej, by tam spróbować swoich sił.

W kategorii lekkiej „Sasza” przegrał jedynie z aktualnym mistrzem Mateuszem Gamrotem oraz byłym pretendentem Mansourem Barnaouim. Z podniesioną ręką włocławianin wychodził między innymi ze starć z Bartłomiejem Kurczewskim, Łukaszem Rajewskim i Vaso Bakoceviciem. Trzeba także dodać, że zawodnik z Krakowa na swoim koncie ma zwycięstwo ze ściągniętym w zastępstwie Azi Thomasem.

- Cześć Łukasz. Jak samopoczucie przed kolejnym starciem?
Łukasz Chlewicki: Witam, wszystko u mnie w porządku, przygotowania do walki na KSW 38 na tą chwile idą pomyślnie, został jeszcze miesiąc pracy na budowaniu formy.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
ŁC: W tych przygotowaniach nic się zmieniło, jak i w poprzednich, czyli stawiam na ciężką pracę przekrojową. Głównie trenuję u nas w klubie Grappling Kraków, parterową pieczę w przygotowaniach prowadzi mi Marcin Dudek, pracuję także z trenerem Henrykiem Piwowarem z klubu CSE Sparta na tarczach. Były również wyjazdy by doskonalić zapasy pod okiem Bartka Dobickiego, jak i również Bartosz odwiedził mnie w klubie, do tego oczywiście miałem wypady w góry, by budować bazę tlenową. Ten miesiąc, który pozostał do walki, będę pracował wyłącznie w naszym klubie, wraz ze swoim sztabem trenerskim, jak i przy wsparciu kolegów naszej drużyny.

- Twoim przeciwnikiem będzie Artur Sowiński. Co wiesz na jej temat?
ŁC: Podczas gali KSW 38 czeka mnie konfrontacja z byłym mistrzem dywizji piórkowej Arturem Sowińskim i to w walce wieczoru. Kornik jak przystało na zawodnika, który do niedawna posiadał pas mistrzowski, jest solidnym rywalem. Resztę tego co wiem na temat oponenta zostawiam dla siebie, jak i mojego sztabu przygotowawczego.

- Co było powodem zmiany wagi? Czy teraz będziesz chciał w nowej dywizji zatrzymać się na dłużej?
ŁC: Zmiana wagi jest podyktowana chęcią szukania nowych wyzwań. Tak, chcę zostać w tej kategorii wagowej, jak w coś wchodzę, to na 100 %, a nie na "pół gwizdka".

- Czym jest dla ciebie sama walka wieczoru dla federacji KSW?
ŁC: Na pewno jest to dla mnie dużym wyróżnieniem, że włodarze federacji KSW dają mi możliwość mocnej walki i to jeszcze w dodatku jako main evant gali z numerem 38. Pozostaje się cieszyć, jak i wykorzystać ten moment i chwilę w jakim miejscu jestem, na który składają się lata ciężkiej pracy, jak i wyrzeczeń.

- Gala w studio w Warszawie, jak ci się to podoba?
ŁC: Pozwól, że na to pytanie odpowiem ci po gali, aczkolwiek sugerując się tym, z jakim rozmachem i jakością federacja KSW organizuje gale, można się domyślać, że to wydarzenie będzie równie solidne, jak większe eventy w dużych halach.

- Jakie masz plany, cele na rok 2017?
ŁC: Wygrywać, wygrywać i jeszcze raz wygrywać i nie zwalniać tempa...

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
ŁC: Podziękowania dla całego sztabu przygotowawczego, który wkłada dużo pracy w moje przygotowania, dziękuje moim fanom za wsparcie i wszystkim dobrym ludziom, którzy mi pomagają. Pozdrawiam wszystkich czytelników portalu sporty-walki.org. Do zobaczenia 7 kwietnia w Polsacie.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.