KHALIDOV: KIEDYŚ NIKT NIE ZWRACAŁ UWAGI NA RELIGIĘ

Mamed Khalidov, którego będziemy podziwiać w maju na historycznej gali KSW 39, ma sporo żalu do kibiców, którzy negatywnie odnoszą się do jego wiary. Mamed ma nadzieję, że nowa sytuacja jest przejściowa, zapewnia też, że nic nie zniechęci go do Polski.

- Zaczyna dziać się coś złego. Przez 10 lat byłem tylko sportowcem, nikogo nie interesowała moja religia. Wszyscy wiedzieli, że jestem muzułmaninem i nikogo to nie kłuło. To minie, jak moda. Ja kocham ten kraj i nikomu nie uda się mnie zniechęcić do niego. - Mówi Mamed Chalidow w programie "Sam na sam z Wilkowiczem".

Zawodnik MMA opowiedział m.in. o tym, jak znalazł się w Polsce, o problemach z depresją i konflikcie z prawem swojego kuzyna. - Wydawało mi się, że jestem mocny psychicznie. Okazało się, że nie jestem, ale to mnie wzmocniło. Depresja? Zdarzyło się. Nikt nie jest nadczłowiekiem - mówi Khalidov.

Cały wywiad na sport.pl.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.