LUBOŃSKA: MAM NADZIEJĘ NA WIĘCEJ WALK W TYM ROKU

Przedstawiamy rozmowę z Katarzyną Lubońską, która stoczy kolejną walkę ósmego kwietnia na piątej edycji Ladies Fight Night, która odbędzie się w Poznaniu. Zawodniczka z Piły w tym pojedynku będzie chciała przerwać złą passę w starciu z Nubią Santos do Nascimento.

Zawodniczka z GŁD Piła zaczęła karierę od startów amatorskich, m.in. zremisowała z Sylwią Juśkiewicz i pewnie na punkty pokonała Małgorzatę Smaczniak. Katarzyna zadebiutowała zawodowo w roku 2014 w Lublinie, gdy na gali PROMMAC: 'Po Prostu Walcz' pewnie wypunktowała Roksanę Prucnal. Później na gali Fighters Arena 10 pod koniec pierwszej odsłony poddała Inge Kaledaite z Litwy. Lubońska poprzedni rok zaczęła od startu na Gali Sportów Walki w Międzychodzie 6, wtedy szybko poddała Irenę Racz, po tych zwycięstwach podpisała kontrakt z największą federacją w Polsce. Katarzyna zadebiutowała w KSW na 33 edycji, efektownie pokonała ją w drugiej rundzie Adriane Lipski. Następnie wygrała na gali Extreme Fight Cage 4 w Łomży, po jednogłośnej decyzji sędziów z Renate Cseh-Lantos. W ostatniej walce Lubońska dostała drugą szansę od KSW i na 36 edycji pewnie przegrała z Dianą Belbitą.

- Cześć Kasia. Powiedz na początek jak samopoczucie przed kolejną walką?
Katarzyna Lubońska: Cześć, czuję się bardzo dobrze, wszystko idzie zgodnie z planem i cieszę się, że będę miała okazję niedługo zawalczyć.

- Ostatnio trenowałaś w Holandii, porady od Gilberta Yvela się przydadzą?
KL: Ten wyjazd to dla mnie świetne doświadczenie, treningi z Gilbertem zapamiętam najbardziej. Przekazał nam sporą dawkę technik pod MMA, motywował i zarażał pozytywną energią - co naprawdę też jest ważne.

- Jak będzie wyglądała reszta przygotowań do najbliższego startu?
KL: Trenuję w moim klubie GŁD Team Piła oraz w Poznaniu, a także w przyszłym tygodniu jadę do Krakowa na sparingi z Agnieszką Niedźwiedź.

- Będzie to twój debiut w Ladies Fight Night. Żeńska federacja robi wrażenie?
KL: Tak, federacja robi wrażenie, miałam już okazję być w Karpaczu jako gość podczas ostatniej gali LFN i cieszę się, że tak świetna organizacja rośnie w siłę, a my możemy być jej częścią.

- Powiedz nam co dalej, masz kontrakt z KSW i chcą abyś się odbudowała?
KL: Nikt mi niczego nie nakazał. Włodarze wiedzą, że najważniejsze dla zawodnika są systematyczne starty, a że nie widzą przeszkód na mój udział w LFN, to świadczy o ich wyrozumiałości.

- Jeśli KSW ponownie wyjdzie z ofertą walki z Kamilą Porczyk, co zrobi Kasia Lubońska?
KL: Odmawiam. Podczas podpisania kontraktu z KSW miałyśmy tyle samo walk na koncie, w tym momencie taka walka nie dałaby mi zupełnie nic.

- Pod koniec maja na KSW 39, w walce o pas spotkają się twoje dwie były rywalki, Diana Belbita oraz Ariane Lipski. Jak widzisz to starcie i jak je typujesz?
KL: Myślę, że może być ciekawa walka w wykonaniu tych dwóch pań. Jeżeli miałabym postawić na którąś, na pewno byłaby to Ariane.

- Na koniec powiedz jakie masz plany, cele na ten rok 2017?
KL: Na razie oczywiście skupiam się na mojej kwietniowej walce, ale mam nadzieję, że nie będzie to jedyna walka w tym roku dla federacji LFN.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
KL: Dziękuję! Chciałabym pozdrowić całą ekipę LFN oraz wszystkich, którzy trzymają za mnie kciuki. Dziękuję trenerom oraz całemu GŁD Team Piła, a także moim sponsorom Polskalata.pl, Pit Bull West Coast, IHS Technology, Pellas X, Termetal oraz Gym Factory w Pile.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.