GOLASIŃSKI: BĘDZIE ZDROWIE, TO BĘDĘ SZUKAŁ WYZWAŃ

Arkadiusz Hnida, Informacja własna

2017-03-30

Przedstawiamy rozmowę z Michałem Golasińskim, który pierwszego kwietnia w Chorzowie wystąpi na Spartan Fight 7, w starciu z Dominikiem Chmielem.

Michał po porażkach odniesionych w FEN, przed czasem z Rafałem Lewoniem i jednogłośną decyzją sędziów z Jakubem Boczkiem, w poprzednim roku wrócił na tor zwycięstw i zaliczył dwie ważne wygrane. 'Goły'wystąpił na IV Charytatywnej Gali Sztuk walki, wypunktował Damiana Pomockę, a w ostatnim starciu na Slugfest 7 pewną jednogłośną decyzją sędziów pokonał Tomasza Terlikowskiego.

- Cześć Michał. Jak się czujesz przed kolejną walką?
Michał Golasiński: Witam, czuję się bardzo dobrze. Przygotowania przebiegły pomyślnie. Bez poważniejszych urazów.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
MG: Przygotowania do walki odbywały się we Wrocławiu, głównie w klubie Rio Grappling. Dodatkowo trenowałem boks u Tariela Zandukeli.

- Twoim przeciwnikiem będzie Dominik Chmiel. Co wiesz na jego temat?
MG: Wiem, że jest mocnym parterowcem i solidnym zawodnikiem MMA.

- Walka dla Spartan Fight to chyba ciekawa opcja, bo ostatnio federacja się rozwija i pozytywnie zaskakuje?
MG: Tak, walka dla Spartan Fight to kolejne, fajne doświadczenie. Poziom sportowy gal stoi zawsze na wysokim poziomie. Bardzo się cieszę, że dano mi szanse pokazać się na najbliższej gali Spartan Fight.

- W poprzednim roku stoczyłeś dwie walki. Teraz będziesz chciał przyśpieszyć tempo?
MG: W poprzednim roku zacząłem trenować w nowym klubie, miałem długi okres adaptacyjny. Inne treningi, inna intensywność, inni sparingpartnerzy. To wszystko spowodowało, że musiałem się zaaklimatyzować w nowym otoczeniu. Udało mi się jednak stoczyć oraz wygrać dwie ważne walki, takie na odbudowanie. Na więcej brakło zdrowia. Długo leczyłem uraz szyi, m.in. ucisk na nerw, który powracał co jakiś czas. Na tą chwilę jest już dobrze. Więc jeśli forma i zdrowie będzie, to będę szukał wyzwań.

- Mówiło się, że docelowo celem jest powrót do FEN. To się jednak zmieniło?
MG: I tak, i nie. Nie mam na ta chwilę parcia na konkretną organizację. Trzeba wygrać najbliższą walkę i czas pokaże jak będzie dalej.

- W poprzednim roku zdobyłeś dwa cenne zwycięstwa. Nie były jednak to łatwe pojedynki?
MG: Owszem, dwie wygrane, przez decyzje. Najważniejsze było dla mnie to, by je wygrać. I udało się to zrealizować.

- Jakie masz plany, cele na rok 2017?
MG: W 2017 roku chciałbym stoczyć 2-4 walki. Wszystko zależy od propozycji i od zdrowia.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
MG: Chciałbym pozdrowić wszystkich moich kibiców, trenerów, sparingpartnerów oraz chciałbym podziękować za pomoc firmom 3QQ Sp. z o.o. oraz Dolnośląska Giełda Nieruchomość Sp. z o.o.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida