ROSZAK: OSTATNIO BYŁEM JAK ZOOMBIE W RESIDENT EVIL

Przedstawiamy rozmowę z Kamilem Roszakiem, który pierwszego kwietnia stoczy drugą walkę w federacji Spartan Fight. Na siódmej edycji organizowanej w Chorzowie podejmie solidnego Mykole Hrynchuka, który zaskoczył ostatnio wszystkich, przed czasem pokonując Dominika Chmiela.

Kamila ostatnio oglądamy rzadko, na przestrzeni lat 2014-2015 stoczył tylko dwie walki. Roszak wystąpił na dwóch edycjach Xcage, pewnie pokonując jednogłośną decyzją sędziów Dawida Januszewskiego, a następnie przegrał po dobrej walce na punkty z Sylwestrem Borysem. Roszak w roku 2016 wrócił na tor zwycięstw, poddając w pierwszej rundzie Sebastiana Emini z Chorwacji na gali Gladiator Arena 10. W ostatniej walce 'Teddy' zadebiutował w federacji Spartan Fight 5, dając niesamowity pokaz charakteru oraz serca do walki. Mimo świetnego boju musiał on uznać wyższość Tomasza Jakubca, który pokonał go jednogłośną decyzją sędziów.

- Cześć Kamil. Powiedz na początek jak czujesz się przed kolejną walką?
Kamil Roszak: Witam. Czuję się wyśmienicie, było jakieś lekkie przeziębienie, ale to często się zdarza w okresie przed walką. Jednak już jest wszystko dobrze i pierwszego kwietnia będę w 100% sobą.

- Jak będą wyglądały przygotowania do tego starcia?
KR: Przygotowania jak zwykle odbywały się w moim rodzimym klubie Berserkers Team, niestety finanse i obowiązki życia codziennego nie pozwoliły mi na jakieś wyjazdy w okresie przygotowań. Ale nie ma co rozpaczać, bo u nas w klubie jest wielu mocnych zawodników z różnymi stylami - grapplerzy, stójkowicze - do wyboru do koloru.

- Twoim przeciwnikiem będzie Mykhola Hrynczuk. Co wiesz na jego temat?
KR: Wiem, że jest zawodnikiem, który nie kalkuluje, lubi bić się w stójce, większość jego walk kończyła się przed czasem i wiem, że nie bił się jeszcze z takim przeciwnikiem jak ja. Na pewno nie damy nudnej walki.

- Zapewne widziałeś jego ostatnią walkę, bo zaskoczył w starciu z Dominikiem Chmielem?
KR: Tak widziałem, mnie w sumie niczym nie zaskoczył, bo wiadomo, że zawodnicy ze wschodu mają stójkę na bardzo wysokim poziomie. Jak dla mnie to był typowy pojedynek grappler vs uderzacz. Chmiel miał swoją szansę w pierwszej rundzie, ale jej nie wykorzystał, za to zrobił to uderzacz w drugiej rundzie.

- Ostatnio walczyłeś z Tomaszem Jakubcem. Chyba już przy wyjściu do walki nie było dobrze?
KR: No tak, moja ostatnia walka. Przy samym wyjściu do walki nie było tak źle, gorzej było przez okres ostatnich dwóch tygodni przed walką, ponieważ strasznie męczyłem się z wagą i chodziłem jak zoombie w Resident Evil. Oczywiście sądzę, że miało to duży wpływ na moją dyspozycję tego dnia, jednak nie ma już co płakać nad rozlanym mlekiem. Wyciągnąłem wnioski i przed tą walką od początku całego okresu przygotowawczego nawiązałem współpracę z dietetykiem - moim klubowym kolegą Jonatanem Kujawą - dzięki któremu czuję się świetnie i na ostatnie tygodnie zostało mi dużo mniej kilogramów do zrzucenia.

- Liczysz na rewanż, bo walka była na prawdę świetna i na pewno wielu chciałoby to jeszcze raz zobaczyć?
KR: Jeżeli byłaby taka możliwość to oczywiście! Tym bardziej, że wielu ludzi inaczej punktowało tą walkę niż sędziowie, a ja sądzę, że gdyby były rundy 4 i 5 skończyłaby się ona inaczej. Jednak jak wiadomo, były tylko 3 rundy. W wielu federacjach jeżeli robiono rewanże to tylko tych najlepszych walk, a skoro ludzie uważają, że walka była najlepsza, to kiedyś powinniśmy to zrobić jeszcze raz. Jednak teraz Tomek walczy z moim klubowym kolegą Marcinem, a ja mam inną walkę do wygrania i na tym się skupiam. Ewentualnie innym rewanżem, który mnie interesuje od dawna, jest walka z Dominikiem Chmielem. Niestety on robi wszystko, by do niego nie doszło.

- Masz już debiut w Spartan Fight, więc jak oceniasz federację?
KR: Federacja Spartan według mnie jest obecnie drugą federacją w Polsce, z gali na galę robią lepszą robotę i sądzę, że to wszystko idzie w bardzo dobrym kierunku.

- Jakie masz plany, cele na rok 2017?
KR: W 2017r. chciałbym wygrać 3-4 walki i włączyć się do wyścigu po pas Spartana w kategorii 77kg. Jeżeli nie będzie kontuzji to start na mistrzostwach Polski ADCC w kwietniu, a co z tego wszystkiego wyjdzie to zobaczymy.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
KR: Również dziękuję. Chciałem pozdrowić cały klub Berserkers Team z treneiro Bagim na czele! Dziewczynę, przyjaciół, rodzinkę oraz wszystkich którzy mi kibicują. Podziękowania kieruję w stronę: mojego dietetyka - Jonatana - za poświęcanie swojego czasu na walkę z moimi kg, managera Pawła - za ogarnianie wszystkich spraw poza sportowych związanych z walkami, sponsorów którzy wspierają mnie finansowo i nie tylko.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.