JAKUBIEC: KOLEJNE ZWYCIĘSTWO PRZYBLIŻY WALKĘ O TYTUŁ

Przedstawiamy rozmowę z Tomaszem Jakubcem, który pierwszego kwietnia stoczy walkę w federacji Spartan Fight. Zawodnik z Tych wystąpi na siódmej edycji i zmierzy się z Marcinem Mazurkiem.

Zawodnik z Bastion Tychy po porażce na Xcage 8, gdy pewnie przegrał na punkty z Peterem Queally, podpisał kontrakt z federacją Spartan Fight. Jakubiec w poprzednim roku na drugiej edycji federacji wrócił na tor zwycięstw, jednogłośną decyzją sędziów pokonując Rafała Lassotę. W ostatniej walce Tomek wystąpił tym razem na 5 edycji, pokonał na punkty po świetnej wojnie Kamila Roszaka. To starcie fani uznali za Walkę Roku 2016. Jakubiec to niezwykle wszechstronny i pracowity zawodnik, który w ostatnich miesiącach dzięki swojemu niezwykle profesjonalnemu podejściu poczynił ogromne postępy. Przygodę ze sportami walki rozpoczynał od BJJ i jest doskonałym grapplerem, ale dzięki ciężkiej pracy pod okiem Witolda Kostki, dziś jest też bardzo dobrym „stójkowiczem”.

- Cześć Tomek. Jak samopoczucie przed najbliższą walką?
Tomasz Jakubiec: Samopoczucie jest okey. Jestem zmotywowany i nie mogę się doczekać pierwszego kwietnia.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
TJ: Przygotowania do walki odbywam pod okiem trenera Witolda Kostki, który jest odpowiedzialny za moją stójkę, parter robię w Bastionie Tychy, a oprócz tego wyjeżdżam sporo na sparingi do innych klubów ze Śląska. Nad motoryką pracuję w Fitness Fun.

- Twoim przeciwnikiem będzie Marcin Mazurek. Co wiesz na jego temat?
TJ: O Marcinie wiem tyle, że to kolejny Berserkers, z którym przyjdzie mi się zmierzyć. Cały plan na walkę zostawiam trenerowi, ale ja nie lubię mieć planów, walka zweryfikuje.

- Zawodnik ze Szczecina ostatnio efektownie zadebiutował w Spartan Fight. Zapewne widziałeś tą walkę, zrobił na tobie wrażenie?
TJ: Byłem na gali w Płocku, dobra walka, dynamiczna, podobała mi się.

- W walce z Kamilem Roszakiem, chyba sam nie mogłeś uwierzyć, że on dalej stoi?
TJ: Na walce nie myślałem o tym, że jeszcze stoi. Myślałem, żeby dalej robić swoje.

- Mimo wszystko nie był to łatwy pojedynek, co byś powiedział na drugie starcie z tym zawodnikiem?
TJ: Nie był łatwy, ale nie był też trudny. Wszystko było pod kontrolą, nie czułem się nigdzie zagrożony. Jedyne co, to zmęczyłem się trochę obijaniem głowy Kamila. Rewanż? Zobaczymy, na razie ja muszę wygrać pierwszego kwietnia i Kamil również. Zobaczymy po naszych walkach co dalej.

- Po walce wyjawiłeś, że teraz liczysz na walkę o pas federacji. Myślisz, że najbliższe zwycięstwo dałoby ci tą szansę?
TJ: Wygrana w przyszłej walce przybliży mnie do walki o tytuł.

- W głowie siedzi rewanżowa walka z Peterem Queallym?
TJ: Nigdy nie zastanawiałem się i nie myślałem o rewanżu z Peterem. Ta walka to był mój błąd, nie chcę jej pamiętać. Ogólnie nie powinno do niej dojść, ale rewanż, czemu nie.

- Na koniec Tomku powiedz nam jakie plany, cele na rok 2017 sobie postawiłeś?
TJ: Chciałbym się rozwijać, być najlepszy w stójce, parterze i zapasach. Dawać dobre walki, wygrać przyszłą walkę i w 2017 zdobyć pas Spartan Fight.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
TJ: Dziękuję również za rozmowę. Dziękuję bardzo trenerowi Witkowi Kostce i chłopakom z Paco team Katowice, Bastionu Tychy za wspólne treningi i sparingi. Dziękuję wszystkim sparingpartnerom, którzy pomagali mi w tych przygotowaniach, oczywiście dziękuję moim sponsorom, którzy we mnie wierzą, a ja dzięki temu wierzę w siebie: Śląska giełda kwiatowa, dobry serwis, mechatrox, AMED Katowice, FitnessFun, za pyszne jedzenie Krakowskie Rondo, Vega Sport Mikołów, Manto za najlepsze ciuchy i Alfa Aktiv.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.