JUDYTA RYMRZAK: ŁATWE WALKI MNIE NIE MOTYWUJĄ

Przedstawiamy rozmowę z Judytą Rymarzak, która stoczy swoją kolejną walkę już ósmego kwietnia. Będzie to pojedynek na Ladies Fight Night 5 w Poznaniu, gdzie spotka się z doświadczoną Lucią Krajcovic.

- Cześć Judyta. Na początek powiedz jak samopoczucie przed walką?
Judyta Rymarzak: Witam. Świetnie, już nie mogę się doczekać. Głód walki już jest.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
JR: Mamy niecałe dwa tygodnie do walki, więc już nie sparuję, została praca nad szybkością i ostatnie szlify techniki. Przygotowania były dla mnie dość trudne pod względem takim, że pierwszy raz odbyły się bez mojego trenera. Oczywiście są osoby, które mi w nich pomogły i dzięki nim cały marzec mogłam odpowiednio zaplanować i przepracować. Z trenerem odbył się pierwszy etap przygotowań, siła i technika.

- Twoją przeciwniczką będzie Lucia Krajcovic. Co wiesz na jej temat?
JR: Oglądałam jej walki. Ma również dość dużo walk zawodowych, lecz to nie jest jej mocną stroną. Ma duży zasięg rąk i nóg, ponieważ jest sporo wyższa ode mnie, ale to też nie problem. Walczyłam z wyższymi od siebie. Idzie do przodu, stosuje proste techniki i krótkie kombinacje.

- Walczysz z doświadczoną zawodniczką, liczysz na coraz większe wyzwania?
JR: Tak, inne mnie nie motywują. Chcę walczyć z lepszymi i wygrywać z lepszymi, abym sama mogła być coraz lepsza i rozwijać się.

- Miałaś już debiut w Ladies Fight Night. Jak wrażenia odnośnie kobiecej federacji?
JR: Przyznam, że organizacja bardzo dba o swoje zawodniczki. Nie tylko na galach, ale i poza nimi, na przykład daje nam obozy sportowe. Podoba mi się, że z każdą galą jest podnoszony poziom sportowy, bo tak jak powiedziałam wcześniej, walka z kimś z kim z góry wiadomo, że przegra z tobą, nie przynosi żadnej satysfakcji.

- Poprzedni rok był bardzo intensywny jeżeli chodzi o starty, w tym również tak będzie?
JR: Zgadza się. Stoczyłam cztery walki zawodowe i jedną amatorską. Ten na razie wygląda na spokojniejszy, ale też mam plany. Na pewno chciałabym w tym roku stoczyć walkę amatorską w MMA.

- Ta ostatnia walka na Grappler Night była na pewno kolejnym ważnym sukcesem?
JR: Cieszę się z każdej walki jaką mogę stoczyć, bo jest to doświadczenie. Choć z tej na Grappler Night nie jestem zadowolona, ze względu na to jak walczyłam, a jak potrafię. Na to złożyło się kilka czynników m.in. zdrowotne, ale dziś już wracam jeszcze silniejsza i uważam, że dam świetna walkę na gali Ladies Fight Night.

- Na koniec powiedz nam, jakie postawiłaś sobie cele i plany na ten rok?
JR: Na pewno amatorski start w MMA oraz na jesieni walka na kolejnej gali LFN. Mam nadzieję, że pojawią się jeszcze jakieś propozycje.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.