JACEK ADAMCZYK: WSZYSTKO ZMIERZA W DOBRYM KIERUNKU

Przedstawiamy rozmowę z Jackiem Adamczykiem, który stoczy ważną walkę już dwudziestego drugiego kwietnia w Niemczech, dla największej federacji w tym kraju, jaką jest GMC. Na jedenastej edycji nie będzie miał łatwego zadania, ponieważ naprzeciwko stanie zdecydowanie bardziej doświadczony Dawid Baziak.

Zawodnik z Mighty Bulls Gdynia zadebiutował w roku 2014, kiedy na gali 3rd Warriors Fight Night w pierwszej rundzie poddał Dominika Koniecznego. Po dwóch latach przerwy Jacek wystąpił na Thunderstorm 2, został poddany szybko przez Łukasza Lepiankę. Następnie podopieczny Grzegorza Jakubowskiego wystąpił przed swoją publicznością na Slava Republic 1, pewnie na punkty pokonując Łukasza Borowskiego. W ostatnim starciu Adamczyk zadebiutował w Spartan Fight 5, na punkty pokonał utalentowanego grapplera Maćka Surmę.

- Cześć Jacek. Jak samopoczucie przed kolejnym starciem?
Jacek Adamczyk: Cześć! Czuję się dobrze, nie męczą mnie żadne kontuzje i wszystko zmierza w dobrym kierunku.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia. Były jakieś wyjazdy?
JA: Przygotowywałem się wyłącznie w swoim klubie, gdzie mam wystarczające obciążenie i wielu świetnych zawodników, którzy regularnie mnie dociążają. Standardowy sztab trenerski to Grzegorz Jakubowski i Zbigniew Tyszka, a dodatkowo pomagał mi w przygotowaniu motorycznym Bartek Garbaciak.

- Twoim przeciwnikiem będzie Dawid Baziak. Co wiesz na jego temat?
JA: Wiem tylko tyle, że jest bardzo doświadczonym zawodnikiem, dużo bardziej ode mnie. Wiem również, że nie walczył od 1.5 roku, więc jakiekolwiek materiały video nie są miarodajne czy użyteczne.

- Można powiedzieć, że będzie to twoja najważniejsza walka w karierze?
JA: Najważniejsza jest zawsze następna walka, więc do 22 kwietnia tak, ta jest najważniejsza oraz najtrudniejsza.

- Walka na GMC może robić wrażenie, bo jest to największa federacja w Niemczech?
JA: Nie przyglądałem się GMC, natomiast walka na Spartanie już była taką "większą walką" i nie czuję z tego powodu żadnej dodatkowej presji.

- Ostatnia walka na Spartan Fight z Maćkiem Surmą nie należała chyba do łatwych?
JA: Maciej to świetny grappler i twardy facet, oczywiście że nie była łatwa. Pierwsza runda była ciężką przeprawą, ale liczyłem się z tym, więc nie panikowałem.

- Czy federacja odzywała się do ciebie po zwycięstwie w debiucie?
JA: Tak, odzywali się. Przekazałem tę informację Trenerowi oraz Pawłowi, ale oni zadecydowali, że teraz kolej na taki krok, a nie inny.

- Na koniec powiedz jakie postawiłeś sobie plany i cele na ten rok 2017?
JA: W tym roku na pewno muszę przywrócić trochę balans życiowo - zawodowy, prawdopodobnie będzie trochę spraw do ogarnięcia, bo nasz sport pochłania niesamowite zasoby czasowo-finansowe. Zobaczymy co przyniesie życie.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
JA: Jasne! W pierwszej kolejności chciałbym podziękować mojej dziewczynie, Oli, która jest ogromnym wsparciem i wykazuje się dużą wyrozumiałością na wiele spraw, kolegom z klubu oraz trenerom, którzy zawsze pilnują, żebym był odpowiednio przygotowany i dojechany na sparingach. Rodzinie i przyjaciołom za wsparcie duchowe w wielu sytuacjach. Firmie Provitax.pl/Phoenix nutrition za wsparcie suplementacyjne - bardzo polecam oraz Slava Republic!

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Przedstawiamy również nagranie z jednej z ważnych walk Jacka Adamczyka:

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.