MARCIN BANDEL: PROPOZYCJI DOSTAJĘ SPORO

Przedstawiamy rozmowę z Marcinem Bandelem (16-5), który dwudziestego maja wystąpi ponownie w Niemczech na gali La Familia Fight Night 8, gdzie zmierzy się z doświadczonym Vicente Del Guerre (24-18).

'Bomba' po zwolnieniu z UFC zadebiutował w federacji FEN, po niecałych dwóch minutach na 9 edycji poddał Miroslava Vaceka. Bandel w poprzednim roku zaczął od walki wieczoru na gali Fusion Fight Night Series 4, gdy w Czechach szybko poddał doświadczonego Tomasa Kuzele, a w kolejnej walce w federacji La Familia Fight Night po 32 sekundach poddał zawodnika z Albanii. W ostatnim starciu Marcin wystąpił w Brazylii, na gali Road To Abu Dhabi, gdzie odbył się turniej, a jego zwycięzca zdobył walkę w federacji Abu Dhabi Warriors w Emiratach Arabskich. Wtedy Bandel po dobrym początku, niespodziewanie został wypunktowany niepokonanego do tej pory Allana Zuniga.

- Cześć Marcin. Jak samopoczucie przed najbliższą walką?
Marcin Bandel: Cześć. Samopoczucie okey, trochę inny był okres przygotowawczy z racji niedawnej operacji, ale czuję głód walki, chcę się bić.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
MB: Mieliśmy pewne ograniczenia, trzeba było trochę uważać, ale już jest dobrze.

- Twoim rywalem będzie doświadczony Vicente Del Guerre. Co wiesz na jego temat?
MB: Moi trenerzy go rozpracowują, ja wykonuję ich polecenia. Wiem, że na pewno jest doświadczony i lubi się bić.

- Francuz ma za sobą walki z Polakami, więc zapewne już wcześniej widziałeś go w akcji?
MB: Wiem, że walczył z Polakami, ale wiesz jak to jest, trenując ciągle na maksa, nie chce mi się dodatkowo spędzać wolnej niedzieli na oglądaniu MMA.

- Będzie to nie pierwsza walka w organizacji La Familia Fight Night. Najwidoczniej podoba ci się z nimi współpraca?
MB: Znam organizatorów, fajne mam tam warunki i wielu kibiców.

- Ostatnią walkę niestety przegrałeś, ale dodajmy, na początku i to mocno dyktowałeś warunki. Byłeś pewny, że zaraz go pokonasz?
MB: Byłem głupi. Mogłem go poddać, ale chciałem koniecznie ubić, no cóż.

- Gala odbyła się w ciekawym miejscu, jakie miałeś po niej wrażenia?
MB: Miejsce super, ale to jednak klimat, warunki ekstremalne, które mi niestety nie służyły.

- Można powiedzieć, że tych ofert z zagranicy napływa do ciebie wiele?
MB: Nie narzekam, propozycji jest sporo.

- Na koniec powiedz jakie plany i cele wyznaczyłeś sobie na rok 2017?
MB: Celem jest nieustany rozwój przede wszystkim, a reszta idzie w parze z tym właśnie rozwojem.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
MB: Chcę jeszcze podziękować sponsorom, którzy mi tak wszystko ułatwiają. Wszystkim, którzy niezależnie od wyników kibicują i wspierają, całej ekipie Zenith Łódź, wszyscy są częścią tej jakże ważnej układanki dla mnie.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.