WOJCIECH BULIŃSKI: CHCĘ WALCZYĆ Z KIMŚ LEPSZYM

Przedstawiamy rozmowę z Wojciechem Bulińskim (10-2), który trzeciego czerwca w Niemczech na gali Young Blood Night 9 stoczy kolejną walkę.

'Akodo' od ostatniej porażki w roku 2012 zaliczył sześć kolejnych zwycięstw. Mimo, że były to zwycięstwa szybkie, bo przed czasem, to przeciwnicy pozostawiali dużo do życzenia. Wojciech mierzył się z debiutującymi rodakami, czy nieznanymi zawodnikami z zagranicy. Buliński ważnym startem mógł na pewno popisać się w roku 2015, kiedy na PCF 12, na Słowacji wypunktował zawodnika publiczności Kristofa Nataske.

- Cześć Wojtek. Jak samopoczucie przed zbliżającym się starciem?
Wojciech Buliński: Witam, dzięki wszystko ok, jest on bardzo wyczekany, bo w ostatnim czasie wypadły mi dwie fajne walki, więc przygotowania trwają i trwają.

- Jak wyglądają te przygotowania?
WB: Przygotowuję się w klubie MMAtadores pod okiem mojego trenera Tomasza Jeruszki oraz bywam jeszcze w kilku zaprzyjaźnionych klubach. Trenuję dwa razy dziennie, rano i wieczorem, do tego mam jeden trening w sobotę.

- Coś udało się znaleźć na temat rywala?
WB: Na początku miałem walczyć Tassilo Lahrem, ale rywal zerwał ścięgno, więc znaleźli mi kogoś w zastępstwie. Szczerze to jestem już podirytowany tą sytuacją, bo ilekroć mam walczyć z kimś lepszym, to coś nie wypala. Najpierw wypadło mi AFC w Chinach, gdzie miałem walczyć z Aorigele, potem WOFS z Evgeny Erokhinem, więc jakiś pechowy jestem.

- Walka w Niemczech jest chyba dobrym doświadczeniem, rozwijają walki poza granicą Polski?
WB: Walka jak walka, jestem leniem, nie lubię daleko jeździć, ale wiadomo, tam lepsze pieniądze, a organizacja YBN robi dobre wrażenie.

- W tym roku już jedną walkę masz za sobą. Będziesz chciał podkręcić tempo startów?
WB: Dla YBN mam kontrakt na jeszcze jedną walkę we wrześniu. Tym razem organizują imprezę w Polsce. Mam nadzieję, że zestawią mnie z Tassilo Lahrem.

- Jesteś na fali sześciu zwycięstw z rzędu. Liczysz na to, że większe organizacje w Polsce się tobą zainteresują?
WB: Nie mam ciśnienia, to hobby nie praca - nie żyje z tego. Jak ktoś coś zaproponuje to super, jak nie, to trudno.

- Powiedz na koniec jakie postawiłeś sobie plany i cele na ten rok 2017?
WB: Zarobić walkami na wakacje. Chcę zawalczyć jeszcze dwie walki w tym roku, może 3-4 w 2018, a potem pomyślimy co dalej.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
WB: Nie ma problemu. Podziękować bliskim za cierpliwość, współpracownikom za wyrozumiałość i trenerowi za znęcanie się nade mną. I jeszcze sponsorom - Fitdietpl, Bodymania, Smmash, MK Decor oraz Photo Agnes.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.