NIEDŹWIEDŹ: PO TEJ WALCE CHCĘ WIELKICH POJEDYNKÓW

Przedstawiamy rozmowę z Agnieszką Niedźwiedź (9-0), która stoczy bardzo ważny pojedynek dwudziestego maja w Kanas City. 'Kuma' wyleciała już do USA, podczas walki wieczoru gali Invicta FC 23 nasza reprezentantka podejmie duże wyzwanie w postaci doświadczonej Vanessy Porto (18-7).

Agnieszka Niedźwiedź to jedna z najbardziej utalentowanych młodych zawodniczek kobiecego MMA. „Kuma” swoją zawodową karierę rozpoczęła w październiku 2012 roku. Stoczyła do tej pory osiem pojedynków – wszystkie wygrała, a sześć z nich zakończyła przed czasem. Pod koniec lipca Polka wróciła wygrywając swój debiutancki pojedynek w żeńskiej organizacji Invicta FC. Dla 21-latki był to pierwszy pojedynek po prawie dwuletniej przerwie spowodowanej obowiązkami macierzyńskimi. W ostatnim pojedynku zawodniczka z Grappling Kraków wystąpiła w walce wieczoru Ladies Fight Night 4 w Karpaczu deklasując, a ostatecznie przed czasem w trzeciej rundzie pokonując twardą Samare Santos.

- Cześć Agnieszka. Na początek powiedz jak samopoczucie przed zbliżającym się starciem?
Agnieszka Niedźwiedź: Bardzo dobrze, waga schodzi w dół, forma jest. Właściwie już kończę przygotowania i myślę, że będzie to najlepsza walka w mojej karierze.

- Walczysz już dwudziestego maja. Kiedy dowiedziałaś się o tym pojedynku?
AN: Miałam ten komfort, że termin pojedynku znałam już na początku roku, więc mogliśmy zaplanować kompleksowe przygotowania. Z czasem poznałam nazwisko rywalki i dostosowaliśmy się do tego co nas czeka.

- Jak wyglądają przygotowania do tego starcia?
AN: Trenuję w Grapplingu Kraków pod okiem Łukasza Chlewickiego. „Saszka” czuwa nade mną, mam tu z kim sparować. Niedawno byłam w Łodzi posmarować z Karoliną Kowalkiewicz.

- Twoją przeciwniczką będzie Vanessa Porto. Można powiedzieć, że to największe wyzwanie w karierze przed tobą?
AN: Zdecydowanie! Porto to legenda żeńskiego MMA. Walczyła z najlepszymi na świecie i bardzo cieszę się, że będę mogła sprawdzić się na jej tle. Tym bardziej się cieszę, że będzie to walka wieczoru.

- Co ogólnie możesz powiedzieć i co znalazłaś na temat Brazylijki?
AN: Porto jest świetną zawodniczką, bardzo doświadczona. Do tej walki podchodzę z wielkim szacunkiem, bo Porto jest pionierką kobiecego MMA. Jeśli chodzi o jej umiejętności, ma bardzo mocną prawą rękę i na tym się skupiliśmy. Myślę, że w niczym innym nie jest w stanie mi zagrozić.

- Wystąpisz w walce wieczoru, to chyba kolejne docenienie dla ciebie?
AN: Oczywiście! Pojedynek cieszy się sporym zainteresowaniem. Cieszę się, że już w drugiej walce w organizacji mogę wystąpić w głównej walce. Żałuję tylko, że walka nie jest zakontraktowana na pięć rund.

- Liczysz, że po potencjalnym zwycięstwie dostaniesz wyczekiwaną walkę o pas?
AN: Na razie nie wybiegam myślami dalej niż 20 maja. Po zwycięstwie będę bez żadnych wątpliwości zaliczana do najściślejszej czołówki na świecie, więc będę chciała tylko wielkich pojedynków.

- Dodajmy, że po debiucie zaliczyłaś też walkę poza organizacją. Jeżeli będzie podobna sytuacja, będziesz chciała jeszcze raz z tego skorzystać?
AN: Obecnie nie ma możliwości, bym walczyła dla innych organizacji niż Invicta i UFC.

- Walczyłaś raz w Ladies Fight Night, jak wrażenia?
AN: Było świetnie! Ladies Fight Night to świetna organizacja, która robi bardzo dobrą robotę dla żeńskiego MMA. Mam nadzieję, że będę miała okazję w przyszłości gościć na galach LFN i dopingować moje koleżanki oraz na obozach organizowanych przez LFN. Trzymam kciuki za organizację!

- Sama walka z Samarą Santos nie była łatwa. Brazylijka zaskoczyła chyba wszystkich odpornością?
AN: I tylko tym. Walka toczyła się pod moje dyktando, żałuję, że nie skończyłam jej wcześniej.

- Twój brat Adam Niedźwiedź wraca i jest pewna walka z 'Trybsonem'. Jak Ty przyjęłaś to zestawienie?
AN: Wspieram mojego brata we wszystkim co robi. To medialna walka i na pewno odbije się szerokim echem. Jestem pewna, że Adam skończy walkę w pierwszej rundzie.

- Na koniec Agnieszka powiedz nam, jakie postawiłaś sobie plany i cele na ten rok 2017?
AN: Na razie planuję wygrać walkę 20 maja. Później będziemy planować dalej.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
AN: Chcę podziękować całej mojej rodzinie za wsparcie i nieocenioną pomoc. Dziękuję moim trenerom: Łukasz Chlewicki, Marcin Dudek, Paweł Kotaba, Adam Brysz. Dziękuje całemu klubowi Grappling Kraków i wszystkim moim sparingpartnerom. Dziękuję również sponsorom: GM, Berserk Labs, Pit Bull West Coast, Zieba Clinic, Zdrowa Krowa, Shade, Azik Fitness & Wellness.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.