ZŁOTA 10 POLSKIEGO KICKBOXINGU/MUAY THAI 2000-2010

W dzisiejszych czasach każdy może zostać mistrzem świata. Wystarczy uiścić odpowiednią opłatę licencyjną, opłatę za produkcję pasa i możemy walczyć o tytuł mistrza świata, który jednak należałoby nazwać tytułem mistrza podwórka i okolic. Sytuacja ta jest widoczna zwłaszcza w kickboxingu, ale na szczęście mieliśmy doskonałych zawodników w historii tej dyscypliny, którzy nie byli mistrzami malowanymi. Niedawno przedstawialiśmy listę najlepszych zawodników MMA w latach 2000-2010 TUTAJ >>>. Teraz czas na kickboxing i Muay Thai. 

Na pozycję danych zawodników w zestawieniu miały wpływ głównie sukcesy zawodowe. Nie chodzi jednak o ilość zdobytych pasów, a bardziej o prestiż czempionatów oraz imprez, na której dany zawodnik występował. Sukcesy amatorskie były brane pod uwagę w stopniu minimalnym, właściwie to w ogóle nie były brane pod uwagę. Zestawienie dotyczy jedynie mężczyzn, którzy walczyli w latach 2000-2010. 

10. Rafał Simonides

Zawodnikowi z Krakowa jak najbardziej należy się miejsce na tej liście. Oczywiście znajdą się i tacy, którzy będą umniejszać osiągnięciom trenera kadry Polski Muay Thai, jednak sukcesy Simonidesa nie pozwalają mi przejść wobec tego zawodnika obojętnie. Kilka tytułów amatorskich oraz sukcesy zawodowe odnoszone do 2010-ego roku plasują Simonidesa w tym zestawieniu. Na pewno najważniejszym tytułem, który wywalczył i dla którego znalazł się na tej liście jest tytuł interkontynentalnego mistrza WMC w wadze lekkiej. Osiągnięcia skromniejsze niż pozostali zawodnicy, stąd też fighter z Krakowa znajduje się na dziesiątym miejscu mojego zestawienia. 


 

9. Józef Warchoł

Niestety nie ma już wśród nas tego sportowca, który walczył w kickboxingu, boksie a także w MMA. Józef Warchoł był czołowym zawodnikiem polskiego kickboxingu w ostatniej dekadzie XX wieku. Doskonały zawodnik karate, jeszcze lepszy kickboxer. Jako amator jeden z najlepszych na świecie. Znalazł się w zestawieniu, ponieważ zdobył mistrzostwo świata w kickboxingu pokonując w 2001 roku we Wrocławiu przeciwnika z Portugalii. Miejsce Warchoła jest jak najbardziej zasłużone, nikt nie zaprzeczy że był to jeden z najlepszych zawodników w historii kickboxingu w Polsce.

8. Mariusz Nizołek

Dla wielu czytelników nazwisko Mariusza Niziołka może znaczyć niewiele. Nic dziwnego, podopieczny obecnego prezesa PZKB, Piotra Siegoczyńskiego walczył w formułach lubianych przez samego Pana prezesa, a w zestawieniu znalazł się dzięki swoim osiągnięciom w full-contact. W 2009-tym roku został mistrzem świata WKA po walce w Niemczech i za to głównie znalazł się na naszej liście. Oczywiście nie można mu odmówić licznych sukcesów amatorskich, jednak w tym zestawieniu mają one co najwyżej drugorzędne, jeśli nie powiedzieć żadne, znaczenie. Niziołek zakończył karierę porażką z Mateuszem ‘Rybakiem’ Żukowskim na jednej z pierwszych gal DSF Kickboxing Challenge, karierę piękną i na pewno udaną. 

7. Marcin Parcheta

Zawodnik prowadzący swój klub w Szczecinie był jednym z najbardziej utytułowanych zawodników amatorskich w tym zestawieniu. Rozmawiałem kiedyś z kolegą z kadry Marcina Parchety, który powiedział: Parcheciak zawsze bił się o złoto. W przeciwieństwie do wielu mu nie wystarczał sam udział w turnieju, twardo walczył o najwyższe laury. Nazwisko jegomościa pozostanie moją tajemnicą i owego zawodnika, o ile sobie przypomni, że właśnie to on jest autorem przytoczonych słów. Parcheta oprócz licznych sukcesów amatorskich przed końcem 2010 roku zdobył również tytuł mistrza Europy WPMF. Większe sukcesy i walki z elitą zaliczył po omawianym w artykule okresie, jednak i tak odcisnął swoje piętno na polskim kickboxingu i Muay Thai w pierwszej dekadzie XXI wieku.

6. Rafał Petertil

Kolejna legenda polskiego kickboxingu, który karierę zakończył całkiem niedawno. Trener Fight Gym Wrocław ma za sobą bogatą karierę w sporcie zawodowym. Jako jeden z pierwszych rywalizował w najtwardszej formule kickboxingu, czyli K-1. Brał udział w turniejach w Polsce, a także walkach zawodowych. Zdobył tytuł mistrza świata szanowanych organizacji WKA, WAKO Pro oraz tytuł zawodowego mistrza Polski. Przegrywał z Łukaszem Jaroszem, stąd też jego pozycja w drugiej połowie zestawienia. Na pewno wzór do naśladowania dla swoich następców, którym jest min. Maksymilian Bratkiewicz, zawodnik walczący wcześniej dla Fight Exclusive Night, a obecnie związany z DSF Kickboxing Challenge. 

5. Tomasz Makowski

Mały, ale wariat. Tak można określić Tomasza Makowskiego, który przez wiele lat współpracował z Cezarym Podrazą i ta współpraca trwa nadal. Makowski to przede wszystkim zawodnik Muay Thai, który większy rozgłos uzyskał dopiero po 2010-tym roku. Trochę to dziwne zważywszy na listę jego sukcesów: mistrz świata Muay Thai WMF, WKA, IMC a także mistrz świata K-1 WKN. I to wszystko przed 2010-tym rokiem. Makowski w wywiadzie jakiego udzielił mi przed rokiem mówił, że zamierza walczyć przynajmniej do momentu, aż zdobędzie 10 tytułów mistrza świata. Niedawno zdobył dziewiąty pas, więc ciekawe kiedy zawodnik z Nowej Soli zakończy podbój zawodowych ringów. Zdecydowanie jest to postać, której nie mogłem pominąć w tym zestawieniu. 

4. Mariusz Cieśliński    

Na liście najlepszych nie może zabraknąć założyciela KO Gym Poland, który mimo skończonych 40-stu lat dalej nie chce odwieszać rękawic na kołek. Mariusz Cieśliński to pierwszy zawodowy mistrz świata Muay Thai, jakiego wydała polska ziemia. Zawodnik ze Świebodzic rywalizował w boksie, kickboxingu i Muay Thai zdobywając wiele tytułów amatorskich. Miał nawet epizod z MMA, jednak przegrał swój pojedynek. Tak czy inaczej stawiany za wzór w swoim rodzinnym mieście, co może poświadczyć pochodzący z tego samego miasta redaktor zajmujący się MMA. Lista jego osiągnięć na ringach zawodowych jest również imponująca: mistrz świata WAKO Pro w fomule low kick i mistrz świata ISKA, czyli organizacji sankcjonującej walki Glory, w Muay Thai. Cieśliński obecnie prowadzi własną szkołę, a pod jego skrzydłami są min. Bartosz Batra i Rafał Niestrzęba, których nie trzeba przedstawiać żadnemu fanowi kickboxingu, a także żużlowcy, których Mariusz przygotowuje fizycznie do startów. 

3. Marcin Różalski

Wciąż kontynuujący karierę pasjonat, który jednak przeszedł do mieszanych sztuk walki. Marcin Różalski był zdecydowanie jednym z najlepszych kickboxerów z Polski w historii i w jego kickboxerskiej karierze zabrakło tylko startu w turnieju finałowym czy w finałowej eliminacji ciężkiego K-1. Sam Różalski mówi, że na przeszkodzie ku temu stanęły tatuaże, którymi pokryte jest jego ciało. Starsi fani kickboxingu wiedzą kim był znany później z walk w MMA Cheick Kongo, a także tacy kickboxerzy jak: Rick Roufus, Sierhiej Gur, Roman Kiejbl, Patrice Quarteron czy Tony Gregory. Różalski walczył z każdym, z dużą częstotliwością i zawsze dawał z siebie sto procent. Na szczęście w porę sięgnęli po niego włodarze KSW, dając mu szansę i promując na jednego z najbardziej rozpoznawalnych zawodników sztuk walki w kraju. Tej szansy Różalski jednak nie dostał za darmo, a po wielu latach treningów i walk w boksie tajskim i kickboxingu. Niestety porażki z innymi doskonałymi zawodnikami, w tym z Łukaszem Jaroszem nie pozwalają mi umieścić go na miejscu numer dwa.

2. Łukasz Jarosz

Obecnie trener, niegdyś najlepszy polski kickboxer wagi ciężkiej. Łukasz Jarosz wciąż jest w bardzo dobrej formie, co widziałem na własne oczy podczas Mistrzostw Polski low kick w Nowym Targu, oraz co potwierdził zawodnik FEN, Arkadiusz Wrzosek w jednej z rozmów. Mimo wszystko Jarosz nie wchodzi już do ringu i nie walczył w KSW, chociaż rozmowy na ten temat były. Jednak to z kickboxingu jest znany bohater części tego artykułu. Jarosz jest pierwszym zwycięzcą Grand Prix Polski w zawodowym K-1 i zdecydowanie najlepszym Polakiem w tej formule. Wygrywał niemal ze wszystkimi najlepszymi w ówczesnym czasie: Marcinem Różalskim i Rafałem Petertilem. Wywodzący się z karate Oyama zawodnik zdobywał tytuły również na imprezach amatorskich, zostając mistrzem Polski, Europy i świata. Związany był również z popularną w końcówce pierwszej dekady XXI wieku organizacją Beast of the East, na gali której pokonał min. obecnie walczącego w boksie zawodowym, Michała Olasia. Walcząc z Polakami wygrywał, ale brak spektakularnych zwycięstw ze znanymi nazwiskami światowej sceny sprawiły, że kilka godzin się wahałem, czy Jarosz czy Różalski powinien znaleźć się na miejscu numer dwa.

1. Michał Głogowski 

Jako autor tego artykułu jestem tym bardziej dumny, że najlepszy Polak w kickboxingu w latach 2000-2010 pochodzi z Siedlec, najbliższego mi miasta. Michał zaczynał kickboxing pod okiem obecnego trenera kadry low kick PZKB, Andrzeja Garbaczewskiego. Pamiętam jeszcze jego walki w rodzinnym mieście, które pokazywało TVP3 Warszawa. Później Głogowski wyjechał do Warszawy, by studiować na Politechnice. Nie porzucił jednak treningów i rozwijał dalej swój kunszt kickboxerski pod okiem Roberta Popławskiego. Wtedy też zaczął współpracę z Mariuszem Radlińskim i Donatasem Simanaitisem, walcząc na galach King of Kings. Wielkim skandalem zakończyła się jego walka na gali w Warszawie z ikoną litewskiej sceny sportów walki, śp. Remigiusem Morkieviciusem. Polak wygrał pojedynek, a sędziowie ogłosili remis nie dając nawet dogrywki, co w owych czasach w K-1 było standardem. Mimo wszystko dobry występ Michała przekonał Pana Simanaitisa, by lobbował za tym, żeby to właśnie Polak dostał szansę walk w Final Elimination, czyli wielkim turnieju K-1 MAX. Michał zmierzył się z Sagatpetchem, reprezentantem Tajlandii, który zastępował Buakawa w tym turnieju. Polak wygrał niejednogłośną decyzją po dogrywce i wszedł na salony światowego kickboxingu. Dokonał rzeczy niemożliwej wcześniej dla żadnego reprezentanta kraju, znalazł się w elicie. W turnieju głównym przegrał w pierwszej walce z miejscowym faworytem, Yoshihiro Sato, jednak nikt nie miał tego mu za złe. Tak naprawdę to wszyscy fani zdawali sobie sprawę, że jeśli Michał nie znokautuje rywala, to po pierwszej walce będzie pakował walizki. Po 2010-tym roku zawalczył jeszcze z Rafałem Dudkiem. Obecnie prowadzi własną firmę i jest namawiany przez trenera Garbaczewskiego do powrotu na ring. Michał doszedł wysoko, a pamiętajmy, że w latach 2000-2010 wszyscy zwracali uwagę tylko na ciężkie K-1, a z czasem doszło K-1 MAX, w którym Głogowski święcił triumfy. Tym bardziej czapki z głów przed siedlczaninem.


Wyróżnienie specjalne: Paweł Słowiński

Zawodnik, który większość kariery spędził w Australii. Mający polskie korzenie Słowiński walczył pod flagą Polski jedynie na galach, które odbywały się w naszym kraju. W turniejach elitarnego ciężkiego K-1 występował jako Australijczyk. Niestety z powodu problemów w życiu osobistym gwiazda Pawła Słowińskiego zbladła. Wywodzący się z Muay Thai zawodnik nie był również znany z mocnej szczęki, co potwierdzały jego późniejsze występy. Jedyny Polak walczący w finałowej eliminacji ciężkiego K-1, jednak pod polską flagą nie występujący. Gdyby nie to, że większość walk stoczył jako Australijczyk, znalazłby się na drugim miejscu w moim zestawieniu. 

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

Pasjonat sportów walki i rywalizacji pod każdą postacią. Trenujący amatorsko i wcześniej startujący w BJJ. W naszym serwisie Paweł zajmuje się światem sportów uderzanych od karate po Kickboxing na Muay Thai czy Kung Fu Wushu skończywszy, dodatkowo pisze o Brazylijskim Jiu Jitsu w naszym serwisie. Znany z działalności w wielu serwisach, pomagał współtworzyć nasz portal na początku. Redaktor działu fighting w miesięczniku kulturystycznym 'Sport dla Wszystkich'.

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.