MYSIALA: FEN NIE ZROBIŁO NIC, ABY MNIE WYPROMOWAĆ

Przedstawiamy rozmowę z doświadczonym Przemysławem Mysialą (20-9-1), który w sobotę stoczy swoją kolejną walkę. 'Misiek' wystąpi w Londynie dla organizacji Celtic Gladiator, na 12. edycji podejmie Dimitri Bucheta (11-7-2) z Francji.

34-letni Przemysław Mysiala to mistrz kilku organizacji angielskich i innych zagranicznych. Już w 2008 roku zdobył pas Angrrr Management, był w 2009 roku Tymczasowym Mistrzem Ultimate Warrior Challenge i Mistrzem Extreme Brawl. W 2011 roku zdobył pas rosyjskiej ProFC i w 2016 pas polskiej FEN. Walczył także dla drugiej światowej organizacji Bellator MMA. W wadze ciężkiej zdobył również tytuł mistrza Shock n' Awe. Posiada czarny pas BJJ, który otrzymał z rąk mistrza Maxmiliano Oliveiry Camposa. Na zawodowej arenie wygrał 20 walk i poniósł 9 porażek. Reprezentuje American Top Team, w którym ćwiczył niedawno w USA. Jego trenerem jest Andy Zając.

- Cześć Przemek. Jak samopoczucie przed walką?
Przemysław Mysiala: Cześć, witam wszystkich. Samopoczucie extra, mega dobrze. Jestem mocno nastawiony i w sumie nie mogę się doczekać walki.

- Jak wyglądały przygotowania do tego starcia?
PM: Przygotowania wyglądały tak, że po prostu pociągnęliśmy je dalej. Formę, którą robiłem na ACB, po prostu chciałem podtrzymać. Więc miałem jakieś cztery miesiące przygotowań.

- Twoim rywalem ostatecznie będzie Dimitri Bouchet. Co wiesz na jego temat?
PM: Zmieniono mi kilku przeciwników w ostatnich dwóch tygodniach przed galą. Coś tam patrzyłem, ale jestem przygotowany na wszystko.

- Będzie to walka w Londynie. Liczysz i tym razem na Polonię?
PM: Pewnie, że liczę. Wiem, że zawsze mnie dopingują.

- Masz już debiut w Celtic Gladiator za sobą. Jak wrażenia?
PM: Debiut w Celtic Gladiator był bardzo pozytywny. Gala nie była jakąś wielką galą, ale dobrze zorganizowana itd. Widać, że zależy im na promowaniu zawodników w przeciwieństwie do innych organizacji.

- Ostatnio Michał Oleksiejczuk walczył z twoim niedoszłym rywalem z Włoch. Widziałeś ten pojedynek i czy zrobił na tobie wrażenie?
PM: Żadnego wrażenia!

- Prezes FEN powiedział, że teraz albo przyjmiesz walkę z Oleksiejczukiem, albo odbierają ci pas. Jak to skomentujesz?
PM: Jeżeli chodzi o FEN, to jeszcze nic nie wiem. Może się dogadamy, może nie. Tak naprawdę nic nie zrobili, żeby mnie jako mistrza wypromować. Jeszcze kłamią na mój temat na antenie, więc ja też nic nie muszę robić.

- Miałeś stoczyć też walkę w ACB. Dalej rozmawiasz z federacją o potencjalnym debiucie?
PM: Tak, z ACB mam dalej kontrakt. Będę walczył na gali pierwszego lipca, nie znam jeszcze przeciwnika.

- Do tamtej walki przygotowywałeś się również w Stanach Zjednoczonych, gdzie widziałeś się z Asią Jędrzejczyk. Jak wrażenia?
PM: To już był drugi raz jak byłem w ATT. Mega trening i atmosfera, na pewno tam wrócę jeszcze potrenować.

- Na koniec powiedz jakie plany i cele postawiłeś sobie na ten rok 2017?
PM: Plany mam takie, aby wygrać wszystkie walki jakie mam przed sobą.

- Dziękuję za rozmowę. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, lub podziękować to proszę bardzo.
PM: Dziękuję sponsorom - Pitbull West Coast, The Polish Bakery i firmie Egoist.

Rozmawiał Arkadiusz Hnida

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.