PO CELTIC GLADIATOR 12

W sobotę w stolicy Wielkiej Brytanii odbyła się już 12 edycja gali Celtic Gladiator. W walce wieczoru po pierwszej porażce w karierze udanie wrócił Leszek Krakowski (11-1), który pewnie jednogłośną decyzją sędziów pokonał Nathana Batistę (8-5). Na samym początku podopieczny Daniela Burzotty dostał mocne kolano na korpus i był w opałach. Mimo wszystko Leszek wrócił do pojedynku, kilkukrotnie sprowadzając i kontrolując walkę z góry. Dodatkowo Krakowski miał możliwość na skończenie walki przed czasem jednak Batista okazał się twardym rywalem.

W tak zwanym co-main event kolejną ważną wygraną zaliczył Przemysław Mysiala (21-9-1), który w drugiej walce w organizacji już w pierwszej rundzie odprawił Dimitri Boucheta (11-8-2). Obaj od początku poszli na wojnę w stójce, w której coś do powiedzenia miał również Francuz. Pod siatką 'Misiek' obalił i próbował kimury, co się nie udało. Walka wróciła do stójki, Przemek rzucił rywala na deski i w drugiej próbie kimury poddał przeciwnika. Teraz Polak walczący na Wyspach swoją kolejną walkę stoczy pierwszego lipca w Newcastle, wtedy zadebiutuje w federacji ACB na 63 edycji. Ponadto Mysiala jest dalej posiadaczem pasa organizacji FEN i w drugiej połowie roku okaże się, czy będzie go bronił czy jednak go zwakuje.

Na tej gali wystąpili również inni polscy reprezentanci, a nim chociażby był doświadczony Tomasz Czerwiński (9-15), który chociaż trochę poprawił swój rekord, błyskawicznie pokonując Johna Paintera (1-7). Nie udał się niestety występ Mateusza Bąka oraz Katarzyny Twardowskiej, którzy przegrali pewną jednogłośną decyzją sędziów.

Dodaj do:    Dodaj do Facebook.com Dodaj do Google+ Dodaj do Twitter.com Translate to English

KOMENTARZE
KOMENTARZE CZYTELNIKÓW
 
Aby móc komentować, musisz być zarejestrowanym i zalogowanym użytkownikiem serwisu.